Jeden gnał pod prąd autostradą, drugi szalał z nożem w sklepie. Nie wjadą do Polski przez 10 lat

Za kierownicą siedział 32-letni obywatel Ukrainy. Sprawdzenie danych zatrzymanego szybko wykazało, że mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami oraz obowiązujący sądowy zakaz prowadzenia.
10 lat zakazu wjazdu do Polski
Policjanci natychmiast go zatrzymali. Wobec 32-latka rozpoczęto procedurę wydalenia z terytorium Polski. Następnie przekazano go Straży Granicznej. Mężczyzna został odstawiony na granicę polsko-ukraińską i przekazany ukraińskiej służbie granicznej. Orzeczono wobec niego 10-letni zakaz wjazdu do Polski i pozostałych państw strefy Schengen.
Policja przypomina, że utrudnienia na drogach – nawet te powstałe w wyniku wypadków – nie mogą być powodem do łamania przepisów. Jazda pod prąd, poboczem czy pasem awaryjnym stwarza poważne zagrożenie i może doprowadzić do kolejnego wypadku.
Nożownik ze sklepu też już wydalony
To już kolejna deportacja obywatela Ukrainy. Kilka dni wcześniej z Polski wydalono mężczyznę, który napędził strachu klientom "Stokrotki".
24 sierpnia mężczyzna wszedł za ladę w sklepie spożywczym na warszawskim Bemowie, zabrał nóż ze stoiska mięsnego i wykonywał nim niebezpieczne ruchy. Interwencja policji trwała około godziny. Nikt nie ucierpiał. W weekend 29–30 sierpnia cudzoziemiec został przekazany na granicy ukraińskiej służbie granicznej. Także wobec niego orzeczono 10-letni zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen.
źr. wPolsce24 za miejskireporter.pl











