Polska

Przez ponad 80 lat używali go jako kowadła. Nie mieli pojęcia, że to fragment legendarnej pancernej bestii

opublikowano:
731442606_880109481818791_8365425018799350686_n
Komora zamkowa niemieckiego niszczyciela czołgów Nashorn, uzbrojonego w armatę kalibru 88 mm (fot. Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu)
Przez ponad osiemdziesiąt lat w jednym z gospodarstw pod Pruszczem Gdańskim czas płynął rytmem wiejskiej codzienności. Nikt – ani właściciele, ani sąsiedzi – nie pomyślał, że masywny, stalowy blok służący za kowadło, to w rzeczywistości relikt mrocznej potęgi III Rzeszy.

Eksploratorzy z Pruszczańskiego Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Faktoria” dokonali zaskakującej identyfikacjij. Przedmiot, który przetrwał 80 lat ciężkiej pracy w gospodarstwie, został zidentyfikowany jako korpus komory zamkowej armaty kalibru 88 mm, stanowiący serce niszczyciela czołgów Nashorn.

Na miejscu odnaleziono unikalny zestaw części w tym korpus komory zamkowej – masywna nasada zamkowa, która mimo dekad uderzeń młotem nie wykazuje pęknięć, co stanowi doskonałe świadectwo jakości stali z zakładów Kruppa. Były tam także drzwi przedziału bojowego – charakterystyczne, pancerne osłony, które chroniły załogę przed odłamkami oraz mniejsze elementy konstrukcyjne – detale mechanizmów, które pozwoliły ostatecznie potwierdzić tożsamość pojazdu.

To, że tak zaawansowany technicznie element przetrwał jako narzędzie warsztatowe, wynikało z powojennej biedy i pragmatyzmu – porzucony, niemiecki sprzęt był dla rolników przede wszystkim darmowym źródłem niezniszczalnej, hartowanej stali.

Potęga i słabości Nashorna

Gdy w 1942 roku w Berlinie zapadła decyzja o budowie Nashorna, cel był jasny: zamontować najpotężniejszą dostępną armatę przeciwpancerną na mobilnym podwoziu, by zatrzymać radziecką lawinę stali.

Miał on jednak swoje wady, takie jak symboliczny pancerz, który chronił jedynie przed odłamkami i ogniem broni maszynowej. Każde trafienie z armaty czołgowej kończyło się tragicznie. Dodatkowo brak dachu narażał załogę na ogień artyleryjski, snajperów oraz ekstremalne warunki pogodowe. Jednak przy tym miał swoje zalety, a jedną z najważniejszych była zdolność eliminacji celów z odległości powyżej 4 km, co czyniło go snajperem pól bitewnych.

Taktyczny paradoks Nashorna 

Pojazd ten był ucieleśnieniem kompromisu. Aby zachować mobilność przy tak potężnym uzbrojeniu, zrezygnowano z ciężkiej wieży i grubego pancerza. W efekcie Nashorn musiał obracać się całym kadłubem, by wycelować w przeciwnika, co w bliskim kontakcie było wyrokiem śmierci. Paradoks polegał na tym, że maszyna, która mogła zniszczyć każdy czołg aliantów, mogła zostać wyeliminowana przez zwykły granat wrzucony do środka otwartego przedziału.

Dlaczego to znalezisko jest bezcenne?

Odnalezione pod Pruszczem Gdańskim części to przysłowiowa igła w stogu siana. Nashorn nigdy nie był produktem masowym – wyprodukowano zaledwie 494 egzemplarze. Ich historia zaczęła się z wielkim hukiem na Łuku Kurskim w 1943 roku, gdzie dowiodły swojej morderczej skuteczności.

Znalezisko z Pomorza ma jednak unikalny wymiar lokalny. Według dokumentacji historycznej, w 1945 roku w rejonie Gdańska operowały zaledwie trzy takie pojazdy. Odnaleziony korpus komory zamkowej niemal na pewno należał do jednego z tej nielicznej trójki. Fakt, że tak rzadki fragment przetrwał w przydomowym warsztacie, zamiast trafić do huty w latach 50., graniczy z cudem.

Nowe życie legendy w Poznaniu

Pruszczańskie Stowarzyszenie „Faktoria” od marca 2023 roku udowadnia, że pasjonackie poszukiwania to najlepsza droga do ratowania dziedzictwa technicznego. Dzięki ich profesjonalizmowi, fragmenty „Nosorożca” nie skończą na złomie, lecz trafiły już do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu. Tam, po konserwacji, staną się częścią ekspozycji, opowiadając o zaawansowaniu metalurgii i brutalności techniki wojennej.

źr. wPolsce24 za euronews.com

Polska

20 tys. zł za jedno nazwisko. Rolnik ma dość i oferuje fortunę za sprawcę sabotażu

opublikowano:
Rolnik jadący ciągnikiem
Rolnik cudem uniknął tragedii. (fot. pexels/ screen z Facebook/Spotted: Orońsko)
Niebezpieczny proceder podczas tegorocznych zbiorów kukurydzy miał miejsce pod Radomiem. W gminie Orońsko rolnik natrafił na celowo zamontowane metalowe kątowniki przytwierdzone drutem do łodyg roślin. Przed zniszczeniem maszyny wartej 2,5 miliona złotych oraz potencjalną tragedią uratował go jedynie wbudowany wykrywacz metalu.
Polska

Afera wokół Rzecznika Praw Dziecka. CBA weszło do biura Moniki Hornej-Cieślak

opublikowano:
Monika Horna-Cieślak
CBA w biurze Rzecznika Praw Dziecka. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W biurze Rzecznika Praw Dziecka pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Czynności prowadzone na polecenie polecenie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie mogą mieć związek z nadużyciem władzy przez Monikę Hornę-Cieślak wobec rodziców dzieci z warszawskiej BIałołęki.
Polska

Ciało 73-latki znalezione w domu! Trwa wielka obława za 49-letnim synem ofiary

opublikowano:
policjanci podczas obławy
Policja prowadzi obławę na 49-latka. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W miejscowości Zagórze koło Chrzanowa doszło do tragicznego odkrycia. W jednym z domów jednorodzinnych znaleziono ciało 73-letniej kobiety z obrażeniami wskazującymi na zabójstwo. W powiecie chrzanowskim trwa obława na 49-letniego syna ofiary. Do akcji poderwano policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną, drony oraz psy tropiące.
Polska

Plaga dzikich zwierząt zaleje polskie miasta? Groźne pasożyty na placach zabaw, a Sejm chce zakazać odstrzału!

opublikowano:
shutterstock_2726691555
W Sejmie ważą się losy kontrowersyjnego projektu zmian w prawie łowieckim, który pod płaszczykiem haseł ochrony przyrody może doprowadzić do paraliżu polskich miast i drastycznego spadku bezpieczeństwa obywateli. Polski Związek Łowiecki bije na alarm: forsowane ograniczenia uderzą nie tylko w myśliwych, ale przede wszystkim w zwykłych Polaków, ich dzieci i portfele podatników.
Polska

Rolnicy mówią „dość” wyższej akcyzie. Mają własny projekt i stawiają rządowi twarde ultimatum

opublikowano:
Dwa zielone ciągniki pracujące na polu — ilustracja artykułu o dopłatach do nawozów dla rolników.
(fot. pixabay)
Kolejna podwyżka podatku czy realna troska o zdrowie Polaków? Organizacje rolnicze sprzeciwiają się planowanemu przez rząd podniesieniu akcyzy na alkohol i składają w Sejmie własny projekt ustawy. Zamiast drenażu kieszeni konsumentów i uderzenia w polskie gorzelnie, domagają się obniżenia stawki o 10 proc. oraz natychmiastowego powrotu do prac nad ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Padły mocne pytania w stronę koalicji rządzącej i PSL-u.
Polska

Skandal pod Warszawą! Policja nasłana na ekipę telewizji wPolsce24. Czego boi się Monika Piątkowska?

opublikowano:
Policja spisuje Jarząbka
Policja spisuje redaktora Jarząbka (fot. wPolsce24)
Tak próbuje się uciszać wolne media! Przed zamkniętym osiedlem w Starej Wsi pod Nadarzynem doszło do bulwersującego incydentu. Na pracującą w terenie ekipę stacji wPolsce24 – reportera Rafała Jarząbka oraz operatora kamery – wezwano patrol policji. Powód? Dziennikarze ośmielili się sprawdzić, gdzie tak naprawdę mieszka Monika Piątkowska, kandydatka ubiegająca się o fotel... prezydenta Krakowa!