Polska

Meksykańskie kartele rozstawiają kuchnie w Polsce. „Breaking Bad” na kujawskiej i podlaskiej prowincji

opublikowano:
CPŚP w akcji przeciwko kartelom narkotykowym
CPŚP w akcji przeciwko kartelom narkotykowym (fot. https://cbsp.policja.pl/)
Pół tony śmiercionośnej metamfetaminy miesięcznie – tyle planowała „gotować” w ustronnej wsi w powiecie świeckim zorganizowana grupa przestępcza. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, do polskiego sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko dwóm obywatelom Meksyku, ściągniętym nad Wisłę w roli chemików. To kolejny dowód na to, że międzynarodowe kartele bezczelnie testują odporność naszego państwa, a polska prowincja staje się celem bezwzględnych przestępców z Ameryki Łacińskiej.

Z ustaleń prokuratury i komunikatu Centralnego Biura Śledczego Policji wyłania się scenariusz rodem z serialu kryminalnego. Pod pozorem legalnych wjazdów turystycznych do strefy Schengen, do Polski trafiają tzw. cocineros – bezwzględni specjaliści od produkcji twardych narkotyków powiązani z potężnymi kartelami narkotykowymi.

Narkobiznes pod płaszczykiem ciszy i spokoju

Sprawa ze Świecia pokazuje mechanizm działania obcej mafii. W budynkach gospodarczych na polskiej wsi zainstalowano profesjonalną linię technologiczną do masowej syntezy metamfetaminy tzw. metodą amalgamatową (potocznie zwaną „metodą meksykańską”). Zabezpieczono setki litrów chemikaliów i półproduktów, z których można było wyprodukować towar wart miliony złotych.

Meksykańscy „inżynierowie” mieli zapewnioną stałą stawkę za każdy wyprodukowany kilogram trucizny – pieniądze płynęły bezpośrednio do Ameryki Łacińskiej. Lokalni wspólnicy zapewniali infrastrukturę, budynki i logistykę, a przybysze z zagranicy – chemiczne know-how.

To nie był odosobniony przypadek

Podobny schemat służby ujawniły wcześniej m.in. w gminie Orla na Podlasiu, gdzie czterech Meksykanów urządziło fabrykę metamfetaminy, mogącą zalać rynek setkami kilogramów narkotyków.

Dlaczego kartele wybierają Polskę?

  • Otwarcie granic strefy Schengen: Po wyprodukowaniu narkotyku w naszym kraju towar bez żadnych kontroli granicznych może trafić do odbiorców w Niemczech, Skandynawii czy Wielkiej Brytanii.

  • Brak czujności i wykorzystywanie luk wizowych: Przybysze zza oceanu bez przeszkód wjeżdżają na europejskie wizy, po czym znikają w wynajmowanych gospodarstwach na głębokiej prowincji.

  • Bezwzględny eksport terroru: Zamiast ryzykować wpadki wielkich transportów w portach morskich, kartele eksportują samych wykonawców, traktując terytorium Polski jak poligon doświadczalny i zaplecze produkcyjne dla Europy Zachodniej.

Państwo musi reagować bezwzględnie

Zdecydowana akcja CBŚP i prokuratury pokazuje wysoki profesjonalizm polskich służb mundurowych, które nie dopuściły do zalania rynku setkami kilogramów syntetycznej trucizny.

Sprawa ta stanowi jednak poważny sygnał ostrzegawczy dla decydentów: pobłażliwa polityka migracyjna, brak dokładnej weryfikacji cudzoziemców wjeżdżających do UE oraz zbyt łagodne kary za przestępczość zorganizowaną natychmiast przyciągają najgroźniejsze organizacje przestępcze świata.

Polska nie może stać się zagłębiem laboratoryjnym dla meksykańskich gangów. Wobec zagranicznych przestępców organizujących produkcję narkotyków konieczne są najsurowsze wyroki, bezwzględne konfiskaty mienia oraz wzmożona kontrola granic.

Zapis z operacji zatrzymania podejrzanych oraz likwidacji fabryki można zobaczyć w materiale Akcja CBŚP w fabryce metamfetaminy.

Nagranie ukazuje dynamiczne wejście funkcjonariuszy jednostek specjalnych oraz skalę zabezpieczonej aparatury chemicznej w zlikwidowanym laboratorium w województwie kujawsko-pomorskim.

źr. wPolsce24 za pk.gov.pl

 

Polska

Mówił, że aferę w Szpitalu Południowym ma „w d...”. Prokuratura wreszcie zajęła się Dawidem Kacprzykiem

opublikowano:
Dawid Kacprzyk
Dawid Kacprzyk ma usłyszeć zarzuty. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Prokuratura w końcu, kilka miesięcy po wybuchu afery z lekarzem-milionerem z KO, przeprowadziła czynności z Dawidem Kacprzykiem. Były radny KO miał usłyszeć zarzuty.
Polska

20 tys. zł za jedno nazwisko. Rolnik ma dość i oferuje fortunę za sprawcę sabotażu

opublikowano:
Rolnik jadący ciągnikiem
Rolnik cudem uniknął tragedii. (fot. pexels/ screen z Facebook/Spotted: Orońsko)
Niebezpieczny proceder podczas tegorocznych zbiorów kukurydzy miał miejsce pod Radomiem. W gminie Orońsko rolnik natrafił na celowo zamontowane metalowe kątowniki przytwierdzone drutem do łodyg roślin. Przed zniszczeniem maszyny wartej 2,5 miliona złotych oraz potencjalną tragedią uratował go jedynie wbudowany wykrywacz metalu.
Polska

Afera wokół Rzecznika Praw Dziecka. CBA weszło do biura Moniki Hornej-Cieślak

opublikowano:
Monika Horna-Cieślak
CBA w biurze Rzecznika Praw Dziecka. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W biurze Rzecznika Praw Dziecka pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Czynności prowadzone na polecenie polecenie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie mogą mieć związek z nadużyciem władzy przez Monikę Hornę-Cieślak wobec rodziców dzieci z warszawskiej BIałołęki.
Polska

Ciało 73-latki znalezione w domu! Trwa wielka obława za 49-letnim synem ofiary

opublikowano:
policjanci podczas obławy
Policja prowadzi obławę na 49-latka. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W miejscowości Zagórze koło Chrzanowa doszło do tragicznego odkrycia. W jednym z domów jednorodzinnych znaleziono ciało 73-letniej kobiety z obrażeniami wskazującymi na zabójstwo. W powiecie chrzanowskim trwa obława na 49-letniego syna ofiary. Do akcji poderwano policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną, drony oraz psy tropiące.
Polska

Plaga dzikich zwierząt zaleje polskie miasta? Groźne pasożyty na placach zabaw, a Sejm chce zakazać odstrzału!

opublikowano:
shutterstock_2726691555
W Sejmie ważą się losy kontrowersyjnego projektu zmian w prawie łowieckim, który pod płaszczykiem haseł ochrony przyrody może doprowadzić do paraliżu polskich miast i drastycznego spadku bezpieczeństwa obywateli. Polski Związek Łowiecki bije na alarm: forsowane ograniczenia uderzą nie tylko w myśliwych, ale przede wszystkim w zwykłych Polaków, ich dzieci i portfele podatników.
Polska

Rolnicy mówią „dość” wyższej akcyzie. Mają własny projekt i stawiają rządowi twarde ultimatum

opublikowano:
Dwa zielone ciągniki pracujące na polu — ilustracja artykułu o dopłatach do nawozów dla rolników.
(fot. pixabay)
Kolejna podwyżka podatku czy realna troska o zdrowie Polaków? Organizacje rolnicze sprzeciwiają się planowanemu przez rząd podniesieniu akcyzy na alkohol i składają w Sejmie własny projekt ustawy. Zamiast drenażu kieszeni konsumentów i uderzenia w polskie gorzelnie, domagają się obniżenia stawki o 10 proc. oraz natychmiastowego powrotu do prac nad ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Padły mocne pytania w stronę koalicji rządzącej i PSL-u.