Polska

Naprawdę szalony postulat! Nie uwierzysz czego słynna polska feministka domaga się dla zwierząt

opublikowano:
Magdalena Środa zaproponowała przyznanie zwierzętom praw obywatelskich i stworzenie dla nich reprezentacji prawnej, wzorując się m.in. na rzekach z prawami „osób prawnych”.
Magdalena Środa (fot.Fratria/Liudmyla Kazakova)
Magdalena Środa na antenie TVP Info przedstawiła kontrowersyjny pogląd, zgodnie z którym zwierzętom miałyby zostać nadane prawa obywatelskie. Nie jest to pierwszy raz, kiedy znana lewicowa działaczka wygłasza podobne tezy.

Zwierzęta udomowione powinny mieć obywatelstwo – powiedziała Magdalena Środa na antenie Telewizji Publicznej.

Zdaniem profesor Uniwersytetu Warszawskiego psom i kotom powinno przysługiwać te same prawa, jakie posiadają np. osoby niepełnosprawne czy dzieci. Dodała także, że zwierzęta mogłyby mieć swoją reprezentację, aby chronić swoje prawa – pomimo istnienia licznych organizacji zajmujących się ochroną ich życia i zdrowia.

Feministka podała przykład czterech rzek na świecie, które uzyskały specjalny status prawny. Rzeczywiście istnieją akweny objęte szczególną ochroną prawną: Whanganui River w Nowej Zelandii, Atrato River w Kolumbii, Ganges i Yamuna w Indiach oraz Magpie River w Kanadzie. Na tej samej podstawie domaga się przyznania podobnych praw również zwierzętom.

– Zwierzęta liminalne powinny być traktowane jak uchodźcy, natomiast zwierzęta dzikie jak obywatele państw suwerennych – stwierdziła Środa.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy feministka prezentuje takie poglądy. Już sześć lat temu podkreślała, że zwierzętom udomowionym powinno przyznawać się prawa obywatelskie, natomiast szczurom i karaluchom należałby się status uchodźcy.

– Jest propozycja, żeby zwierzętom przydzielić obywatelstwo. Zwierzęta udomowione powinny być traktowane jak współobywatele, zwierzęta liminalne, graniczne, żyjące z nami  np. szczury, karaluchy , powinny mieć status uchodźców, a zwierzęta dzikie status obywateli państw suwerennych – mówiła wówczas Magdalena Środa.

Źr.wPolsce24 za TVP Info, Stefczyk.info

 

Polska

Wrzucałeś pieniądze do tych puszek? Prokuratura ujawnia: Miliony na chore dzieci poszły na prywatne konta!

opublikowano:
Pieniądze rozrzucone na szklanym stole
Fundacja miała przelewać pieniądze ze zbiórek na prywatne konta. (fot. Fratria)
Potężny skandal związany z Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej. Zamiast na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci, ponad 3 miliony złotych z publicznych zbiórek trafiało bezpośrednio na prywatne konta osób powiązanych ze stowarzyszeniem. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już poważne zarzuty trzem kluczowym osobom, którym grozi teraz do 10 lat więzienia.
Polska

Dzień Niepodległości Ukrainy w Warszawie: Sponsorzy uciekają, frekwencja leci w dół. Wtedy wkracza Andrzej Seweryn i zaczyna pouczać Polaków

opublikowano:
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców (fot. Fratria, x.com)
Zaledwie dwie firmy zdecydowały się w tym roku wesprzeć finansowo obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym w Warszawie – wynika z ustaleń medialnych. W ubiegłym roku wydarzenie sponsorowało 20 podmiotów. W obliczu wyraźnego ochłodzenia nastrojów społecznych i topniejącego zaangażowania biznesu, do udziału w wiecu wezwał aktor Andrzej Seweryn, dzieląc Polaków na tych o „naszej” oraz „agresywnej i nietolerancyjnej” twarzy.
Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Będzie nową Kopacz? Nasz reporter zapytał ją o to otwarcie. Sobkowiak kluczy

opublikowano:
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 w rozmowie z Wikłą
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce4)
Medialna ofensywa, próby przypisywania sobie cudzych sukcesów i wymijające odpowiedzi na kluczowe pytania o bezpieczeństwo państwa. Wizyta wiceminister Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej w programie „Rozmowa Wikły” w telewizji wPolsce24 obnażyła styl działania obecnego kierownictwa resortu obrony: zamiast twardych konkretów – marketing polityczny, zakulisowe plotki o sukcesji po Tusku i unikanie odpowiedzialności.
Polska

Kasta lekarska bezkarna? Zabiła troje motocyklistów, ale za kraty nie pójdzie. Skandaliczna decyzja sądu w Łodzi

opublikowano:
MK2_krzmtck_19_06_lll_sss_DSC01446
Prawomocny wyrok pięciu lat więzienia, trzy niewinne ofiary śmiertelne, rozbite rodziny i… wolność dla sprawczyni. Sąd Okręgowy w Łodzi odrzucił zażalenie prokuratury i podtrzymał decyzję o odroczeniu wykonania kary dla Agnieszki Z. Młoda kobieta, pochodząca z wpływowej rodziny łódzkich lekarzy, która pędząc ponad 120 km/h zmiotła z drogi dwa motocykle, nadal cieszy się pełnią życia. Ta sprawa to podręcznikowy przykład patologii wymiaru sprawiedliwości, w którym „równi i równiejsi” wciąż dzielą Polaków na dwie kategorie.