To jest prawdziwe piekło kobiet! Nie działa program pomocy ciężarnym w regionach, które pozbawiono porodówek. Nie ma pieniędzy i rozporządzenia

Kolejne opóźnienie
Portal radia RMF FM poinformował, iż program TOP Mama, skrót od Transport, Opieka, Poród (lub Terenowy Oddział Położniczy), miał wejść w życie z początkiem roku, ale termin przesunięto już po raz kolejny (wcześniej planowano listopad 2025 r.).
Wszystko dlatego, iż resort zdrowia nie uzgodnił ostatecznej treści rozporządzenia, co blokuje konkursy NFZ dla szpitali. Kluczowy dokument może pojawić się w tym tygodniu, do środy.
Jak miała działać program?
W szpitalach bez oddziałów położniczych, ale z SOR lub izbą przyjęć, dyżurować miała całodobowo położna (7 dni w tygodniu), a w dni robocze także ginekolog.
Celem była ocena stanu ciężarnej i decyzja o ewentualnym transporcie karetką lub LPR do porodówki lub odbiór porodu na miejscu.
Program miał odpowiadać na niskie wskaźniki demograficzne i spadek porodów, tak rząd tłumaczył to, iż w 2025 r. zlikwidowano w Polsce 23 oddziały położnicze.
Gdzie ruszy pilotaż?
Pierwszy etap miał objąć do 10 szpitali, m.in. w Lesku (Podkarpacie), gdzie 1 stycznia 2026 r. zamknięto porodówkę z powodu strat (pół mln zł miesięcznie) i niskiej liczby porodów. Podobnie działo się np. w Dąbrowie Tarnowskiej w Małopolsce i wielu innych miejscach w całej Polsce.
Aktualnie szpitale czekają w gotowości na podpisanie umów z NFZ., ale konkretów brakuje. Pacjenci są przerażeni, a lekarze alarmują: co jeśli karetka nie będzie dostępna w porę?
źr. wPolsce24 za RMF FM











