Sygnalista ze Szpitala Południowego ma problemy! NFZ idzie z Jędrzejewskim do prokuratury

Zawiadomienie prezesa NFZ, które wpłynęło do organów ścigania 8 lipca, jest pokłosiem audytu przeprowadzonego na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej. Kontrola objęła świadczenia realizowane w całym 2024 roku.
Z nieoficjalnych informacji przekazanych przez „Gazetę Wyborczą” wynika, że proceder polegał na błędnym rozliczaniu zabiegów. Procedury, które według standardów powinny być zakwalifikowane jako „średnie" (tańsze), opisywano jako „duże" (droższe). Dzięki temu oddział otrzymywał z Funduszu znacznie wyższe kwoty, niż faktycznie mu się należały.
Od sygnalisty do podejrzewanego
Emil Jędrzejewski to postać znana z wcześniejszych doniesień medialnych. Był on informatorem „Kanału Zero", gdzie wytykał liczne błędy i zaniedbania w Szpitalu Południowym, w tym przypadki powikłań kończących się śmiercią pacjentów. Sam był już przesłuchiwany przez prokuraturę w charakterze świadka w sprawie tych nieprawidłowości.
Obecnie sprawą zawiadomienia NFZ przeciwko lekarzowi zajmie się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Decyzja o przeniesieniu sprawy zapadła z uwagi na pełną bezstronność śledztwa.
Szpital pod lupą służb
To nie jedyny wątek dotyczący tej warszawskiej placówki. Prokuratura prowadzi już śledztwo dotyczące oszustwa na kwotę ponad 500 tys. zł oraz w sprawie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
W tle przewija się również sprawa radnego KO i lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u miał zarobić w 2025 roku 1,6 mln zł, a na jego oddziale politycy KO mieli być przyjmowani poza kolejnością.
źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"











