Nasz reporter rozmawiał z migrantami, których przerzucili Niemcy
Masowe odsyłanie migrantów z Niemiec do Polski trwa już od miesięcy. Teraz ten proces nabiera tempa.Z kilkoma osobami odesłanymi do naszego kraju w ostatnim czasie z Europy udało nam się porozmawiać.
- Czy jest tu wiele osób, które Niemcy odesłali? Właściwie większość. Z tych, których znam, to około 10 osób - mówi w rozmowie z reporterem telewizji wPolsce24 jeden z migrantów.
- Z Mainz trafiłem do obozu zamkniętego na miesiąc, a potem do Frankfurtu i stamtąd do Polski. Ośrodek zamknięty znajduje się pod Mainzem w miejscowości Ingelheim. Niemiecka policja wsadziła mnie do samolotu do Warszawy. A jak z lotniska dostał się tutaj? Czy przywiozła go straż graniczna? Straż graniczna odebrała mnie z lotniska. Potem porzucili na ulicy i powiedzieli po prostu idź - mówi kolejny z przerzuconych przez Niemców.
Ten młody chłopak z Egiptu nie chciał pokazać twarzy. Połowę młodego życia błąka się po świecie. 10 lat mieszkał w Rosji, gdzie nauczył się języka. Myślał, że w Niemczech ułoży sobie życie.
Cały reportaż w materiale wideo.
źr. wPolsce24