Polska

Nasi przodkowie jedli ludzi? Makabryczne odkrycie w Małopolsce

opublikowano:
skull-211706_1280
Oprócz ludzkich kości wyssanych ze szpiku znaleziono też kości zwierzęce (fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Badania nad pradziejowe kośćmi znalezionymi w małopolskiej Jaskini Maszyckiej nie pozostawiają złudzeń. Zamieszkujący te tereny ludzie praktykowali kanibalizm, co trwale odbiło się na ich zdrowiu.

Z najnowszej analizy ponad 60 kości z Jaskini Maszyckiej wynika, że ludzie zamieszkujący ją 18 tys. lat temu praktykowali kanibalizm. Wskazują na to ślady na zachowanych kościach, w tym próby wydobycia szpiku kostnego - powiedział PAP archeolog Dariusz Bobak.

Jaskinia Maszycka jest stanowiskiem bardzo interesującym, ale jednocześnie bardzo tajemniczym. Jest to pozostałość po obozowisku grupy ludzi, którzy przybyli 18 tys. lat temu z terenów zachodniej Europy. Byli przedstawicielami jednostki kulturowej, którą nazywamy kulturą magdaleńską - powiedziała PAP dr hab. Marta Połtowicz-Bobak archeolożka z Katedry Archeologii Pradziejowej Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Pradziejowe kości ludzkie w Jaskini Maszyckiej znaleziono pod koniec XIX wieku. Grupy magdaleńskie znane były m.in. z tego, że wykorzystywały ludzkie kości jako surowiec do wytwarzania mis czy biżuterii. Jednak naukowcy, którzy prowadzili badania nad wykorzystywaniem ludzkich zwłok w okresie górnego paleolitu, różnie interpretowali sposób wykorzystania szczątków ludzkich przez tę społeczność.

Zbiór ludzkich kości z Jaskini Maszyckiej stał się częścią tej debaty. Początkowe badania z lat 90. sugerowały, że ludność zamieszkująca Jaskinię spożywała ludzkie mięso, kolejne badania antropologiczne z 2017 podważały jednak tę możliwość.

Kanibalizm w jaskini 

Antropolodzy z hiszpańskiego Catalan Institute of Human Paleoecology and Social Evolution (IPHES) oraz archeolodzy Uniwersytetu Rzeszowskiego, Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego i Uniwersytetu w Getyndze na łamach "Scientific Reports" przedstawili najnowsze analizy, które potwierdzają pierwotne przypuszczenia. Z ich badań wynika, że ludność zamieszkująca Jaskinię praktykowała kanibalizm.

Wskazują na to przede wszystkim mikroślady na niemal wszystkich zachowanych kościach. Zidentyfikowaliśmy mikronacięcia w miejscach, które pokazują, że od kości próbowano odseparować mięśnie. Są to też ślady zmiażdżenia, rozbicia kości długich w celu uzyskania szpiku kostnego, który jest bardzo kalorycznym pożywieniem. Ślady na fragmentach czaszek wskazują, że próbowano uzyskać też dostęp do mózgu, który również jest bardzo kaloryczny - powiedział PAP współautor badania Dariusz Bobak z Fundacji Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego.

Na miejscu nie znaleziono żadnych śladów świadczących o tym, że kości ludzkie były obrabiane, aby przekształcić je w narzędzia i inne przedmioty użytkowe. Naukowcy przebadali 63 fragmenty kości ludzkich.

Na podstawie materiału kostnego możemy stwierdzić, że są to szczątki co najmniej 10 osób - powiedział PAP Dariusz Bobak.

Jak podkreślają autorzy publikacji, takie praktyki obserwowano też w innych grupach ludzkich zbliżonych chronologicznie i kulturowo w całej kontynentalnej Europie. To sugeruje, że kanibalizm był integralną praktyką w grupach magdaleńskich. Badane kości to zarówno szczątki, które analizowano już w poprzednich latach, jak i wcześniej niebadane, albo takie, które identyfikowano dotąd jako kości zwierzęce. Wszystkie udostępniło do badań Muzeum Archeologiczne w Krakowie. To w jego zbiorach znajduje się kolekcja zabytków z Jaskini Maszyckiej.

Nie jedli kompanów z głodu

Przeprowadzenie szczegółowych analiz było możliwe dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych technik np. skanowania trójwymiarowego, które pozwoliło dostrzec ślady, których jeszcze kilka lat temu nie można było zidentyfikować. Na razie nie wiadomo, w jakim dokładnie celu mieszkańcy Jaskini Maszyckiej pozyskiwali mięso ludzkie. Archeolodzy sądzą, że raczej nie chodziło tylko o zapewnienie sobie żywności.

Oprócz kości ludzkich na stanowisku znaleziono też liczne kości zwierzęce, kości zwierzyny łownej, głównie reniferów. Oni mieli co jeść, wydaje się, że kanibalizm nie wynikał z głodu - przypuszcza dr hab. Marta Połtowicz-Bobak.

Przedstawiciele pradziejowych kultur praktykowali też kanibalizm rytualny. Spożywali szczątki bliskich żeby oddać im cześć, pozyskać ich zalety. Kanibalizmem rytualnym było też spożywanie mięsa wroga po to, żeby go znieważyć nawet po śmierci. Na rytualny charakter może wskazywać m.in. odkryta pod koniec XIX wieku przy wejściu do Jaskini Maszyckiej czaszka antylopy saigi - suhaka, która została pokryta ochrą.

Ten czerwony barwnik miał we wszystkich pierwotnych ludach, praktycznie do czasów współczesnych, znaczenie rytualne. To sugeruje jakiś rodzaj rytuału związanego z tym miejscem - wskazał Dariusz Bobak.

Jak opisała dr hab. Połtowicz-Bobak, bytność grupy w Jaskini Maszyckiej zakończyła się dość nagle, ale nie wiadomo dlaczego. O tym, że stało się to raptownie świadczy np. fakt, że akt kanibalizmu był tu raczej wydarzeniem jednorazowym. "To musiało się stać albo w jednym momencie, albo było to kilka aktów, które następowały bardzo krótko po sobie, w ciągu być może kilku dni" - opisał Dariusz Bobak.

W dodatku w Jaskini oprócz kości ludzkich znaleziono także bogatą kolekcję narzędzi kościanych, które zwykle w takich ilościach na stanowiskach się nie zachowują.

- Narzędzia z kości były cenne, wykonywało się je znacznie dłużej niż narzędzia z krzemienia, więc nikt ot tak ich nie porzucał, jeśli nie były zniszczone. Tutaj mamy całą kolekcję. Musiała nastąpić więc albo nagła śmierć tych ludzi, ewentualnie ucieczka, w każdym razie pozostawienie zabytków wskazuje, że wydarzyło się tutaj coś gwałtownego - dodał Bobak.

źr. wPolsce za PAP (Ewelina Krajczyńska-Wujec)

Polska

Rząd za nic ma polską Konstytucję. Minister Domański przyznaje przywileje podatkowe parom jednopłciowym

opublikowano:
Andrzej Domański postanowił zmienić polski ustrój wydając "interpretacją ogólną"
Andrzej Domański postanowił zmienić polski ustrój wydając "interpretacją ogólną" (Fot. Pixabay/Fratria)
Wprowadzenie rewolucji w polskim prawie rodzinnym i podatkowym bez udziału Sejmu, z pominięciem debat parlamentarnych i z wyraźnym zignorowaniem ustawy zasadniczej? W państwie rządzonym przez Donalda Tuska jest to jak najbardziej możliwe! Minister finansów Andrzej Domański jednym wpisem na platformie X poinformował o wydaniu interpretacji ogólnej, która - jego zdaniem - ma zrównywać w prawach i obowiązkach podatkowych osoby z zagranicznymi aktami tzw. "małżeństw jednopłciowych" z polskimi małżeństwami. To podręcznikowy przykład przemycania fundamentalnych zmian ustrojowych kuchennymi drzwiami.
Polska

Służby w akcji po katastrofalnym wycieku. Cyberatak na system Medyc dotknął setki placówek medycznych

opublikowano:
Grafika przedstawiająca cyberatak na system ochrony zdrowia: pęknięta czerwona kłódka bezpieczeństwa w centrum, sieć szpitali połączonych cyfrowymi liniami, wyciekające dane pacjentów oraz haker w tle
PESEL, adresy i historia leczenia. Gigantyczny cyberatak na aplikację Medyc.pl (graf. AI)
Doszło do kolejnego poważnego incydentu bezpieczeństwa w polskim sektorze ochrony zdrowia. Jak wynika z niezależnych ustaleń serwisów CyberDefence24 oraz Zaufana Trzecia Strona, ofiarą cyberataku padła olsztyńska spółka Qbusoft – producent popularnej aplikacji gabinetowej Medyc.pl, obsługującej ponad 10 tysięcy wizyt dziennie. Za włamaniem ma stać ta sama osoba lub grupa posługująca się pseudonimem „fingerprint”, która wcześniej odpowiadała za głośny wyciek z platformy MyDr.
Polska

Krwawy dramat w jarosławskim opactwie. Nie żyje ksiądz, ranni walczą o życie, miasto pogrążone w żałobie

opublikowano:
mid-26924518
Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu. 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła (fot.PAP/Piotr Polak)
Czwartkowy poranek przyniósł niewyobrażalną tragedię na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Do zabytkowego klasztoru wtargnął 31-letni obywatel Ukrainy, który uzbrojony w nóż kuchenny zaatakował obecnych na miejscu duchownych oraz osoby świeckie. W wyniku brutalnej napaści śmierć poniósł ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych kapłanów – odniosły obrażenia. Stan dwóch najciężej poszkodowanych lekarze wciąż określają jako ciężki.
Polska

To będzie pułapka na polskich kierowców! Gregorczyk-Abram ma koszmarny pomysł

opublikowano:
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Większość Polaków mogłaby oczekiwać, że nowo powołana Rzecznik Praw Obywatelskich, Sylwia Gregorczyk-Abram, w pierwszej kolejności zainteresuje się rażącymi przypadkami łamania wolności słowa i konstytucyjnych praw obywatelskich. Tymczasem nowa szefowa biura RPO postanowiła zająć się... rowerzystami. I choć intencje przy zmianie przepisów na drogach z pewnością są szlachetne, propozycja RPO w praktyce może doprowadzić do drogowego paraliżu, beztroski cyklistów i pułapki na kierowców.
Polska

Prezydent Polski był analfabetą? "To się nie dzieje! To niemożliwe!"

opublikowano:
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać (Fot. Fratria)
Finał wieloletniego sporu o autentyczność podpisów w dokumentach z tzw. szafy Kiszczaka przypomina scenariusz komedii absurdu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oficjalnie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań. Śledczy uznali, że były prezydent nie popełnił przestępstwa, zapierając się, że podpisy pod zobowiązaniem do współpracy z SB nie należą do niego. Powód? Według osobliwej logiki prokuratury i biegłych, Wałęsa w latach 70. był niemalże analfabetą, co czyniło z niego obywatela „nieświadomego” tworzonych kresek i liter.
Polska

Zełenski zareagował na tragedię w Jarosławiu. Co napisał?

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski
fot. Fratria
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do tragicznych wydarzeń w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. W wyniku napaści zginął ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych duchownych – odniosły obrażenia.