Polska

Nakręca się walka ze Strefą Czystego Transportu w Krakowie. Społeczny ruch nieposłusznych obywateli

opublikowano:
Tak wygląda dziś wiele znaków w Krakowie, informujących o wjeździe do SCT
Tak wygląda dziś wiele znaków w Krakowie, informujących o wjeździe do SCT (Fot. FB/Blade Runners SCT Kraków - autor nieznany)
Strefa Czystego Transportu w Krakowie w zaledwie kilka dni przestała być jedynie lokalnym rozwiązaniem transportowym. Stała się zapalnikiem powstania społecznego zjawiska, nad którym nie są w stanie zapanować władze miasta. Symbolem tego procesu jest dynamiczny wzrost popularności facebookowej społeczności „Blade Runners SCT Kraków”.

Jeszcze niedawno profil ten obserwowało około 2,5 tysiąca osób. Dziś to niemal 40 tysięcy użytkowników, a liczba ta wciąż rośnie. Tak gwałtowny przyrost nie jest przypadkiem – to reakcja na prawo, które w odczuciu dużej części mieszkańców zostało wprowadzone bez realnych konsultacji, bez wystarczającego dialogu i bez społecznej akceptacji.

Od sprzeciwu do radykalizacji

Grupa „Blade Runners SCT Kraków” jest niezwykle aktywna. Publikuje relacje z kontroli, komentarze dotyczące funkcjonowania strefy, a także materiały dokumentujące przypadki niszczenia oznakowania SCT przy wjazdach do miasta. Dla jednych to forma obywatelskiego sprzeciwu, dla innych – niepokojący sygnał, że internetowa frustracja zaczyna przeradzać się w realne działania.

Nie bez znaczenia jest sama nazwa grupy. To bezpośrednie nawiązanie do brytyjskich „Blade Runners”, którzy w Londynie zasłynęli z niszczenia infrastruktury stref niskiej emisji. W Krakowie policja oraz Zarząd Dróg Miasta potwierdzają już kolejne przypadki uszkodzonych lub demontowanych znaków informujących o SCT. Sprawy są zgłaszane organom ścigania, a służby zapowiadają reakcję.

Administratorzy profilu deklarują, że nie nawołują do wandalizmu, a ich celem jest jedynie informowanie opinii publicznej. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że gros publikowanych treści dotyczy właśnie zniszczeń, awarii i „akcji terenowych”. Pojawiają się także apele o nadsyłanie kolejnych zdjęć i nagrań. Dla części obserwatorów jest to już nie tylko dokumentowanie rzeczywistości, ale jej aktywny napęd.

Gdy prawo traci legitymację społeczną

Formalnie wszystko się zgadza. Strefa Czystego Transportu została wprowadzona uchwałą Rady Miasta Krakowa, wybranej w demokratycznych wyborach. Większość radnych była „za”. Problem polega na tym, że nie zawsze oznacza to społeczną legitymizację.

Skala sprzeciwu pokazuje, że dla tysięcy mieszkańców SCT nie jest „ekologiczną reformą”, lecz symbolem narzuconego z góry ograniczenia, które uderza w codzienne życie. W takich warunkach rodzi się zjawisko dobrze znane socjologom: prawo zaczyna być postrzegane jako obce i niesprawiedliwe, a to prosta droga do jego ignorowania, obchodzenia, a w skrajnych przypadkach – do aktów wandalizmu.

Polityczny koszt dla prezydenta Krakowa

Nie sposób pominąć w tym kontekście konsekwencji wizerunkowych dla prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. SCT stała się dziś jednym z głównych tematów lokalnej debaty i największym kryzysem komunikacyjnym jego prezydentury.

Wizerunkowo jest to szczególnie dotkliwe, bo zamiast rozmowy o jakości powietrza czy długofalowej polityce transportowej, miasto musi mierzyć się z obrazami zniszczonych znaków, policyjnych interwencji i internetowej mobilizacji gniewu.

Lekcja, która dopiero się zaczyna

Jak potoczą się losy „Blade Runners SCT Kraków”? Czy radykalizacja będzie narastać, czy z czasem emocje opadną – tego dziś nie da się jednoznacznie przewidzieć. Jedno jest jednak pewne: Kraków stał się studium przypadku, pokazującym, że nawet słusznie motywowane regulacje, jeśli zostaną źle skonsultowane i źle zakomunikowane, mogą prowadzić do społecznego buntu, anarchii i realnych strat wizerunkowych.

To lekcja nie tylko dla Krakowa, ale dla wszystkich samorządów, które wierzą, że wystarczy podnieść rękę na sesji rady miasta, by społeczeństwo bez oporu zaakceptowało każdą zmianę.

źr. wPolsce24 za FB/Blade Runners SCT Kraków

Polska

Sejmowa strona opiniowania projektów cenzuruje wpisy Polaków. Nie uwierzysz co uznaje za "mowę nienawiści"

opublikowano:
Zrzut ekranu (153)
Knebel na prawdę o banderyzmie! Sejmowa strona opiniowania projektów sejmowych nie dopuszcza wpisów, w którym zostało użyte to słowo. O co chodzi?
Polska

Morawiecki ostro o rządach Tuska: To mistrz PR-u, ale państwem rządzi fatalnie

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w wywiadzie: mówi o USA, Grenlandii i sytuacji w kraju
Mateusz Morawiecki nie zostawił suchej nitki na rządzie Donalda Tuska. – To jest klęska obecnego premiera. O Polsce znów rozmawia się bez Polski – podkreślił były premier, który był gościem programu Rozmowa Wikły na antenie wPolsce24.
Polska

Jest reakcja w sprawie krzyża w śmietniku. „Idźcie śmiało przeciwko katolikom”

opublikowano:
krzyż w kielnie cd
Kuratorium Oświaty w Gdańsku zapowiedziało skierowanie sprawy skandalu w Kielnie do rzecznika dyscyplinarnego (Fot. wPolsce24)
Gdańskie kuratorium zapowiada podjęcie kroków w sprawie skandalu w szkole w Kielnie na Kaszubach. Nauczycielka angielskiego miała tam zdjąć ze ściany krzyż i wrzucić do śmietnika.
Polska

Jarosław Kaczyński zapowiada ważne zmiany w PiS. Mają przynieść partii zwycięstwo

opublikowano:
Jarosław Kaczyński  wraz z parlamentarzystami PiS ogłasza nowe otwarcie w partii
Jarosław Kaczyński wraz z parlamentarzystami PiS ogłasza nowe otwarcie w partii (fot. wPolsce24)
Ostatnie konferencje Prawa i Sprawiedliwości nie były jedynie rutynowym elementem politycznego kalendarza. Dla uważnych obserwatorów sceny publicznej stały się one czytelnym sygnałem: PiS przechodzi do nowej fazy politycznego działania. Mniej reaktywności, więcej inicjatywy. Mniej defensywy, więcej konkretu. To wyraźna próba odzyskania narracji i ponownego wyjścia do obywateli z jasnym przekazem programowym.
Polska

Skandal! Przez Tuska możemy stracić 20 miliardów złotych

opublikowano:
Pieniądze z KPO zagrożone? Tusk odpuścił jeden z kamieni milowych? Na zdjęciu budynek instytucji unijnej. być może jest to parlament europejski, albo komisja europejska
Pieniądze z KPO zagrożone? Tusk odpuścił jeden z kamieni milowych? (fot. wPolsce24)
Kto KPO wojuje ten od niego ginie. Donald Tusk, będąc w opozycji, grzmiał, gdy pojawiały się jakiekolwiek wątpliwości wokół unijnych pieniędzy dla Polski. Dziś sam lekką ręką może wyrzucić do kosza nawet 20 miliardów złotych z KPO. To konsekwencje utrącenia przez premiera reformy państwowej inspekcji pracy, która jest właśnie kamieniem milowym KPO, czyli to od niej zależy wypłacenie Polsce środków.
Polska

Paweł Kukiz nie zostawił suchej nitki na swoich niedawnych sojusznikach. Padły gorzkie słowa

opublikowano:
Paweł Kukiz w rozmowie z dziennikarzem telewizji wPolsce24 Marcinem Wikłą w studiu telewizji
Paweł Kukiz w rozmowie z Marcinem Wikłą nie gryzł się w język (fot. wPolsce24)
- Elity PSL udają, że kochają polską wieś. W gruncie rzeczy się jej wstydzą - powiedział w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 poseł Paweł Kukiz, komentując brak realnego poparcia dla polskich rolników ze strony wchodzącego w skład rządu ugrupowania