Czy nauczycielka, która wyrzuciła krzyż do śmietnika straci pracę? Pod szkołą trwa protest rodziców. Abp Wojda interweniuje
Treść oświadczenia hierarchy
Metropolita gdański przyznaje, że z ubolewaniem przyjął informację o akcie profanacji krzyża, podkreślając jego znaczenie jako znaku ofiary Chrystusa i elementu polskiej tradycji. Dodał, iż oczekuje od dyrekcji szkoły i organu prowadzącego rzetelnych wyjaśnień oraz działań zapobiegawczych.
Podziękował osobom broniącym krzyża, uczestnikom nabożeństwa ekspiacyjnego i adoracji w parafii Kielno:
- Z ubolewaniem przyjąłem informację o akcie profanacji krzyża, do którego doszło w jednej ze szkół na terenie naszej archidiecezji. Krzyż – znak ofiary, którą z miłości do każdego człowieka złożył Jezus Chrystus – zajmuje szczególne miejsce nie tylko w sercach ludzi wierzących, ale także w naszej polskiej tradycji i kulturze. Każdy akt jego znieważenia rani uczucia religijne wiernych i budzi uzasadniony niepokój i sprzeciw ludzi dobrej woli. W związku z zaistniałą sytuacją oczekuję ze strony dyrekcji szkoły oraz od organu prowadzącego, rzetelnych i wyczerpujących wyjaśnień na temat zaistniałego zdarzenia oraz podjęcia działań i konkretnych kroków mających na celu zapobieżenie podobnym wydarzeniom w przyszłości. Jednocześnie wyrażam wdzięczność osobom, które w sposób odpowiedzialny i odważny stanęły w obronie znaku krzyża, dając świadectwo swojej wiary i przywiązania do wartości chrześcijańskich. Z serca dziękuję także tym, którzy wzięli udział w nabożeństwie ekspiacyjnym oraz w publicznej adoracji krzyża w parafii Kielno, ofiarując modlitwę jako akt wynagrodzenia za dokonane znieważenie. Niech to bolesne doświadczenie stanie się dla nas wszystkich wezwaniem do pogłębionej refleksji nad znaczeniem Ofiary Krzyża, do wzajemnego szacunku oraz wzmożenia troski o wychowanie młodego pokolenia w duchu odpowiedzialności, dialogu i poszanowania wartości. Z pasterskim błogosławieństwem - czytamy w oświadczeniu.
Wezwanie do refleksji i szacunku
Metropolita zaapelował o pogłębioną refleksję nad Ofiarą Krzyża, wzajemny szacunek i troskę o wychowanie młodzieży w duchu odpowiedzialności i dialogu. Przyznał, że incydent rani uczucia religijne wiernych i budzi sprzeciw ludzi dobrej woli.
Sprawa profanacji krzyża wybuchła po ujawnieniu informacji o zdarzeniu z grudnia 2025 roku. Nauczycielka zażądała zdjęcia krzyża ze ściany lekcyjnej. Po odmowie ze strony uczniów nauczycielka sama ten krzyż zdjęła i wyrzuciła do kosza.
Więcej o sprawie: Rodzice nie odpuszczają po wyrzuceniu krzyża do śmieci przez nauczycielkę. Są nowe fakty w sprawie profanacji na Kaszubach
źr. wPolsce24











