Mroczna tajemnica lokalnej działaczki Koalicji Obywatelskiej. Szokujący wyrok w Świdnicy wywoła polityczne trzęsienie ziemi?

- (...) DZIAŁACZKA KOALICJI OBYWATELSKIEJ SKAZANA NA SZEŚĆ LAT WIĘZIENIA! KRZYWDZENIE DZIECI! Sprawa jest ohydna, w głowie się nie mieści! Skazana kobieta była bliską współpracownicą tuzów dolnośląskiej KO! Działała w Kłodzku - wpis takiej treści pojawił się na koncie na portalu X, należącym do Marcina Torza.
Dziennikarz sugerował, iż wyrok, który zapadł w niezwykle bulwersującej sprawie przed Sądem Okręgowym w Świdnicy dotyczył polityk Koalicji Obywatelskiej. Spróbowaliśmy potwierdzić tę informację w miejscu, które zajmowało się tym mrocznym i obrzydliwym tematem, zakończonym prawomocnym wyrokiem sądu.
Agnieszka Połyniak, rzecznik i sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy przyznała, że nie ma wiedzy o tym, iż sprawa dotyczyła osoby zaangażowanej w politykę:
- Sąd nie zajmował się takimi kwestiami, sprawa miała charakter karny - słyszymy w sądzie.
Jednocześnie udało się potwierdzić, iż mówimy o osobie posługującej się tym samym imieniem, nazwiskiem i urodzonej w tym samym roku, co wspomniana polityk.
- Dziś Kamila W, do niedawna używająca imienia Kamila L. - potwierdza sędzia Połyniak.
Wyrok za milczenie i okrucieństwo
Sprawa dotyczy dramatu, który rozgrywał się za zamkniętymi drzwiami jednego z domów w Kłodzku. Skazana to była żona mężczyzny, który wcześniej usłyszał wyrok 25 lat więzienia za czyny pedofilskie. Sąd uznał kobietę za winną nieudzielenia pomocy własnej córce gwałconej przez ojca oraz udziału w aktach zoofilii.
W marcu 2026 roku sędziowie nie mieli wątpliwości: postawa matki, która zamiast chronić dziecko, stała się częścią patologicznego mechanizmu, zasługuje na bezwzględną karę pozbawienia wolności.
Tę bulwersującą sprawę dokładnie opisały lokalne portale:
- (...) Dotyczy byłej żony mężczyzny, który był oskarżony o gwałty na nieletnich i zoofilię oraz rejestrowanie tych czynów na filmach i zdjęciach. 10 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał go na 25 lat więzienia. Kobieta została oskarżona o nieudzielenie pomocy małoletniej od 2011 do 2022 roku, którą wykorzystywał jej były mąż oraz o czyny zoofilskie - znęcanie się nad zwierzętami, chodzi o sześć przestępstw (jak donosił na początku tej sprawy portal klodzko24.pl - sprawa dotyczy znęcania się nad psami; red.) - czytamy w serwisie walbrzych.naszemiasto.pl
"Twarz z plakatu" na ławie oskarżonych
To, co czyni tę sprawę wyjątkową w skali kraju, to aktywność skazanej w strukturach lokalnej Koalicji Obywatelskiej. Jak ujawnił dziennikarz śledczy Marcin Torz, kobieta o inicjałach K. L. nie była anonimową postacią:
-
Kampanie wyborcze: Aktywnie uczestniczyła w akcjach politycznych, pojawiając się na zdjęciach u boku czołowych polityków formacji rządzącej, w tym osób pełniących obecnie najwyższe funkcje w parlamencie.
-
Start w wyborach: Jej nazwisko figurowało na listach wyborczych do samorządu w okręgu kłodzkim, gdzie promowana była jako zaangażowana społeczniczka.
-
Przynależność partyjna: Według ustaleń dziennikarskich, była formalnym członkiem struktur Platformy Obywatelskiej w regionie.
Pytania o proces weryfikacji?
Publikacja wyroku wywołała burzę na portalu X. Marcin Torz oraz inni komentatorzy stawiają pytania o to, jak osoba z tak potwornymi zarzutami mogła przez długi czas funkcjonować w najbliższym otoczeniu najważniejszych polityków w państwie.
W sieci zawrzało również po informacjach, że z profili niektórych polityków KO zaczęły znikać archiwalne zdjęcia ze skazaną. Wywołuje to oskarżenia o próbę "gumkowania" niewygodnej przeszłości zamiast zmierzenia się z problemem wadliwej weryfikacji kadr.
Bez wątpienia wyrok 6,5 roku więzienia kończy wątek karny, ale otwiera niezwykle trudny rozdział polityczny, w którym liderzy koalicji będą musieli odpowiedzieć na pytanie: kto i dlaczego dopuścił taką osobę do ścisłego centrum swoich działań?
źr. wPolsce24 za Walbrzych.naszemiasto.pl











