Polska

Morawiecki ostro o bezczelności mera Lwowa. "Co to ma w ogóle znaczyć?"

opublikowano:
Morawiecki ostro o banderyzmie
Morawiecki ostro o banderyzmie (fot. shutterstock, x.com)
Były premier Mateusz Morawiecki opublikował w mediach społecznościowych niezwykle mocne i bezkompromisowe nagranie. To bezpośrednia reakcja na skandaliczne doniesienia o tym, że mer Lwowa, Andrij Sadowyj, grozi procesem sądowym liderowi Prawa i Sprawiedliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu. Morawiecki nie gryzł się w język: „To hańba. To jest skandal” – grzmi polityk, przypominając stronie ukraińskiej, komu zawdzięcza swoje przetrwanie.

Wydarzenia z ostatnich dni wywołały falę oburzenia wśród polskich patriotów. Mer Lwowa, który w przeszłości niejednokrotnie dawał dowody swojej uległości wobec kultu zbrodniarzy z OUN-UPA, posunął się do otwartego ataku na Jarosława Kaczyńskiego. Przypomnijmy, że to właśnie prezes PiS w najtrudniejszym momencie rosyjskiej inwazji – ryzykując własnym życiem – udał się do Kijowa, by pokazać całemu światu, że Polska stoi ramię w ramię z Ukrainą.

Na te prowokacje stanowczo odpowiedział Mateusz Morawiecki. W swoim najnowszym nagraniu były szef rządu przypomniał fundamentalne fakty, o których lwowscy urzędnicy najwyraźniej chcą zapomnieć.

Skandaliczna niewdzięczność lwowskich elit

Co to ma znaczyć? Mer Lwowa straszy procesem sądowym Jarosława Kaczyńskiego, lidera Prawa i Sprawiedliwości, który w najtrudniejszym momencie wojny stał po stronie Ukrainy, a nie po stronie kalkulacji i tchórzostwa? To hańba. To jest skandal” – mówi na nagraniu Morawiecki.

Były premier podkreślił, że politycy tacy jak Andrij Sadowyj powinni bardzo dobrze pamiętać, kto realnie działał w obronie ich kraju, a kto jedynie ograniczał się do słów. Co więcej, Morawiecki wprost wskazał, jaka byłaby alternatywa bez polskiego wsparcia:

Bez polskiej pomocy Lwów mógłby dziś wyglądać zupełnie inaczej”.

Sadowyj gra w orkiestrze Putina?

Wystąpienie Mateusza Morawieckiego uderza w sedno problemu – gloryfikację ukraińskiego nacjonalizmu, która kładzie się cieniem na relacjach między oboma narodami. W czasie, gdy Lwów dotuje odbudowę muzeów poświęconych ludziom odpowiedzialnym za bestialskie mordy na Polakach, mer tego miasta uderza w polską pamięć narodową.

Kiedy mer Lwowa sławi morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, kiedy broni symboli banderyzmu, uderza nie tylko w polską pamięć. Uderza w relacje polsko-ukraińskie i robi dokładnie to, co jest na rękę Rosji – zauważa celnie Morawiecki, wskazując, że taka postawa realizuje scenariusz pisany na Kremlu.

Czas pobłażliwości minął. Jedyne wyjście to prawda i przeprosiny

Mateusz Morawiecki przypomniał stronie ukraińskiej, że miała historyczną szansę, aby zachować się godnie, odrzucić kult zbrodniarzy i budować wspólną przyszłość opartą na prawdzie o rzezi wołyńskiej. Jednak ten czas i cierpliwość Polaków właśnie się wyczerpują.

Mówię jasno: nie będzie zgody na kult Bandery. Nie będzie zgody na obrażanie pamięci ofiar Wołynia” – deklaruje twardo były premier.

Przesłanie Morawieckiego kończy się jednoznacznym żądaniem, które powinno stać się fundamentem jakichkolwiek dalszych partnerskich relacji z merem Lwowa:

Mer Lwowa może zrobić jeszcze jedną rzecz: przeprosić i prosić o wybaczenie”.

Czy obecny rząd Donalda Tuska stać na równie twardą i podmiotową reakcję w obronie polskiego honoru i pamięci historycznej? Szczerze wątpimy.

źr wPolsce24

Polska

Wynajmujesz mieszkanie w Polsce? Za jeden błąd kobieta musi zapłacić 37 tys. zł

opublikowano:
Blok mieszkalny za drzewami
Białorusinka musi zapłacić 37 tys. zł za remont mieszkania, które wynajmowała. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Obywatelka Białorusi, Anna, która wraz z dwojgiem dzieci przez prawie dwa lata wynajmowała mieszkanie w centrum Warszawy, otrzymała od właściciela lokalu rachunek na kwotę 37 tys. zł za przeprowadzenie remontu. Kobieta odmówiła zapłaty i skierowała sprawę do prawnika, ponieważ do naliczenia kosztów doszło cztery miesiące po jej wyprowadzce, bez wcześniejszego sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego.
Polska

Kierowca miejskiego autobusu upił się... za kierownicą w czasie pracy

opublikowano:
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy (Fot. KMP w Rudzie Śląskiej)
Trudno o bardziej szokujący widok w miejskim autobusie. 63-letni kierowca autobusu linii 23 między Katowicami a Zabrzem miał wozić pasażerów, jednocześnie popijając piwo za kierownicą. Gdy pod koniec swojej zmiany został zatrzymany przez policję, miał w organizmie 2,75 promila alkoholu. Sąd zareagował błyskawicznie – mężczyzna został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia.
Polska

Wodowanie ORP Wicher. Nawrocki wbił szpilę Tuskowi: „Zwykłą datą dał mu do zrozumienia, że nie ma się czym chwalić”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot.
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot. ANDRZEJ JACKOWSKI/EPA/PAP)
Fregata ORP Wicher jest i będzie wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas ceremonii wodowania pierwszego z trzech okrętów nowej generacji budowanych w ramach programu „Miecznik”. Prezydent podkreślił, że projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku”, gdy podpisana została umowa na ich dostarczenie wojsku.
Polska

Koniec głośnej sprawy z kampanii wyborczej. Wiemy, co prokuratura postanowiła ws. prezydenta

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej. (fot. PAP./EPA/ANDRZEJ JACKOWSKI)
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła ostateczną decyzję w sprawie jednego z najgłośniejszych wątków zeszłorocznej kampanii prezydenckiej. Śledztwo dotyczące rzekomego bezprawnego korzystania z luksusowych apartamentów Muzeum II Wojny Światowej przez Karola Nawrockiego zostało oficjalnie umorzone.
Polska

Fotoradary na ratunek budżetowi państwa. Będzie drogo i mniej tolerancyjnie

opublikowano:
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu (Fot. Fratria)
Koniec z ignorowaniem wezwań z systemu CANARD i fikcyjnymi wskazaniami kierowców? Ministerstwo Infrastruktury proponuje gruntowną zmianę systemu. Właściciel samochodu, który nie pomoże ukarać złapanego na przekroczeniu prędkości kierowcy, może zapłacić nawet 7500 zł. Jednocześnie resort chce zmniejszyć tolerancję fotoradarów.
Polska

Wojsko polskie w pośpiechu usuwa film! Chiński robot na terenie Portu Wojennego

opublikowano:
Kadr z usuniętego przez Marynarkę Wojenną filmu z chińskim robotem na terenie objętym zakazem fotografowania i dostępem dla chińskich aut
Kadr z usuniętego przez Marynarkę Wojenną filmu z chińskim robotem na terenie objętym zakazem fotografowania i dostępem dla chińskich aut (Fot. X)
To miała być zapewne niewinna promocja Święta Wojska Polskiego. Problem w tym, że jej bohaterem został chiński humanoidalny robot Unitree G1, znany w Polsce jako Edward Warchocki, który pojawił się na terenie Portu Wojennego w Świnoujściu. Oficjalny kanał Marynarki Wojennej RP opublikował nawet nagranie, na którym polski żołnierz zachęca robota do udziału w wydarzeniu.