Polska

Mer Lwowa straszy Jarosława Kaczyńskiego sądem. Internauci byli bezlitośni dla ukraińskiego polityka

opublikowano:
Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej
Mer Lwowa wydał oświadczenie w sprawie oskarżeń kierowanych pod jego adresem. Zagroził Jarosławowi Kaczyńskiemu wejściem na drogę sądową. (fot. PAP/Szymon Pulcyn)
Mer Lwowa, Andrij Sadowy, opublikował obszerną odpowiedź na formułowane pod jego adresem zarzuty. Spór dotyczy nie tylko obecności polityka w Polsce, ale przede wszystkim wartych miliony euro kontraktów i głośnego konfliktu z polską firmą budowlaną.

Andrij Sadowy odniósł się do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który wyraził oburzenie rzekomą obecnością mera Lwowa na oficjalnych wydarzeniach URC 2026 w Gdańsku. Lider PiS ogłosił przy tym zwrot ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego, co nazwał „wyrazem stosunku do elit ukraińskich”.

Mer Lwowa wyjaśnił, że w momencie padania tych słów nie przebywał już w Gdańsku, lecz pracował w Düsseldorfie, przygotowując się do podpisania umowy o przystąpieniu tego miasta do sieci wsparcia rehabilitacji UNBROKEN Cities. Przyznał jednocześnie, że był obecny w Polsce wcześniej, podczas wydarzenia „Lviv Resilience Day”, które poprzedzało główną konferencję.

Kto organizuje wydarzenia w Polsce?

Do wątpliwości wokół obecności ukraińskiego polityka w Gdańsku odniósł się były premier Leszek Miller. Jak zauważył, „pan Sadowy w Polsce wszystko może nie oglądając się na instytucje i władze RP”.

- No proszę. Według rzecznika MSZ Andrij Sadowy nie jest gościem Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, nie został na nią zaproszony i nie bierze udziału w URC26. Mer Lwowa zorganizował własne, całkowicie odrębne wydarzenie, które nie ma nic wspólnego z URC26 – napisał Miller.

Kontrowersje wokół polskich firm i 30 milionów euro

Najpoważniejszy zarzut wobec Sadowego dotyczył relacji biznesowych Lwowa z polskimi przedsiębiorcami. Polskie media donosiły, że podczas wizyty w Gdańsku władze Lwowa podpisały sześć nowych umów o wartości ponad 2,5 miliona euro z partnerami z Litwy, Szwecji, Czech, Niemiec i Francji, całkowicie pomijając polskie podmioty.

Sadowy bezpośrednio odniósł się do oskarżeń o brak rozliczeń z polską firmą Control Process, która budowała we Lwowie zakład przetwarzania odpadów. Mer przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń niż ta prezentowana przez stronę polską. Według Sadowego miasto zostało zmuszone do rozwiązania umowy, ponieważ wykonawca nie wywiązał się ze swoich zobowiązań. Mer twierdzi, że firma otrzymała już ponad 30 milionów euro za wszystkie faktycznie wykonane prace. Podkreślił, że Lwów odmawia zapłaty za zadania, które w ocenie władz miasta nie zostały zrealizowane.

Dla porównania, polskie źródła podają, że inwestycja była gotowa w 95%, a Lwów przegrał w tej sprawie siedem międzynarodowych arbitraży.

„Polityczny szum” i groźba drogi sądowej

Andrij Sadowy nazwał oskarżenia lidera polskiej opozycji „bezpodstawnymi” i zasugerował, że nadszedł czas, by w związku z takimi zarzutami wystąpić na drogę sądową.

Pod wpisem ukraińskiego polityka pojawiło się wiele komentarzy, które przytaczały decyzje Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego. Internauci podkreślają, że mer Lwowa w swoim oświadczeniu mija się z prawdą i apelują o rozliczenie się z polską firmą.

- Tym wyrokiem totalnie skompromitował Pan swoje opowieści o "europejskich standardach i transparentności". Jeśli tak ma wyglądać ukraińska „wdzięczność” i współpraca biznesowa, to powodzenia we wchodzeniu do "wspólnej europejskiej rodziny – napisał przewodniczący Stowarzyszenia TakDlaCPK, Adam Czarnecki.

źr. wPolsce24 za X.com

Polska

Rząd za nic ma polską Konstytucję. Minister Domański przyznaje przywileje podatkowe parom jednopłciowym

opublikowano:
Andrzej Domański postanowił zmienić polski ustrój wydając "interpretacją ogólną"
Andrzej Domański postanowił zmienić polski ustrój wydając "interpretacją ogólną" (Fot. Pixabay/Fratria)
Wprowadzenie rewolucji w polskim prawie rodzinnym i podatkowym bez udziału Sejmu, z pominięciem debat parlamentarnych i z wyraźnym zignorowaniem ustawy zasadniczej? W państwie rządzonym przez Donalda Tuska jest to jak najbardziej możliwe! Minister finansów Andrzej Domański jednym wpisem na platformie X poinformował o wydaniu interpretacji ogólnej, która - jego zdaniem - ma zrównywać w prawach i obowiązkach podatkowych osoby z zagranicznymi aktami tzw. "małżeństw jednopłciowych" z polskimi małżeństwami. To podręcznikowy przykład przemycania fundamentalnych zmian ustrojowych kuchennymi drzwiami.
Polska

Służby w akcji po katastrofalnym wycieku. Cyberatak na system Medyc dotknął setki placówek medycznych

opublikowano:
Grafika przedstawiająca cyberatak na system ochrony zdrowia: pęknięta czerwona kłódka bezpieczeństwa w centrum, sieć szpitali połączonych cyfrowymi liniami, wyciekające dane pacjentów oraz haker w tle
PESEL, adresy i historia leczenia. Gigantyczny cyberatak na aplikację Medyc.pl (graf. AI)
Doszło do kolejnego poważnego incydentu bezpieczeństwa w polskim sektorze ochrony zdrowia. Jak wynika z niezależnych ustaleń serwisów CyberDefence24 oraz Zaufana Trzecia Strona, ofiarą cyberataku padła olsztyńska spółka Qbusoft – producent popularnej aplikacji gabinetowej Medyc.pl, obsługującej ponad 10 tysięcy wizyt dziennie. Za włamaniem ma stać ta sama osoba lub grupa posługująca się pseudonimem „fingerprint”, która wcześniej odpowiadała za głośny wyciek z platformy MyDr.
Polska

Krwawy dramat w jarosławskim opactwie. Nie żyje ksiądz, ranni walczą o życie, miasto pogrążone w żałobie

opublikowano:
mid-26924518
Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu. 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła (fot.PAP/Piotr Polak)
Czwartkowy poranek przyniósł niewyobrażalną tragedię na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Do zabytkowego klasztoru wtargnął 31-letni obywatel Ukrainy, który uzbrojony w nóż kuchenny zaatakował obecnych na miejscu duchownych oraz osoby świeckie. W wyniku brutalnej napaści śmierć poniósł ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych kapłanów – odniosły obrażenia. Stan dwóch najciężej poszkodowanych lekarze wciąż określają jako ciężki.
Polska

To będzie pułapka na polskich kierowców! Gregorczyk-Abram ma koszmarny pomysł

opublikowano:
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta
Jeżeli postulat RPO zostanie spełniony, to wielu rowerzystów uzna, że mogą wjeżdżać na jezdnie tuż przed nadjeżdżające auta (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Większość Polaków mogłaby oczekiwać, że nowo powołana Rzecznik Praw Obywatelskich, Sylwia Gregorczyk-Abram, w pierwszej kolejności zainteresuje się rażącymi przypadkami łamania wolności słowa i konstytucyjnych praw obywatelskich. Tymczasem nowa szefowa biura RPO postanowiła zająć się... rowerzystami. I choć intencje przy zmianie przepisów na drogach z pewnością są szlachetne, propozycja RPO w praktyce może doprowadzić do drogowego paraliżu, beztroski cyklistów i pułapki na kierowców.
Polska

Prezydent Polski był analfabetą? "To się nie dzieje! To niemożliwe!"

opublikowano:
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać
Z kuriozalnego uzasadnienia prokuratury wynika, że przez 5 lat Polską rządził człowiek, który w zasadzie nie umiał się nawet podpisać (Fot. Fratria)
Finał wieloletniego sporu o autentyczność podpisów w dokumentach z tzw. szafy Kiszczaka przypomina scenariusz komedii absurdu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oficjalnie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań. Śledczy uznali, że były prezydent nie popełnił przestępstwa, zapierając się, że podpisy pod zobowiązaniem do współpracy z SB nie należą do niego. Powód? Według osobliwej logiki prokuratury i biegłych, Wałęsa w latach 70. był niemalże analfabetą, co czyniło z niego obywatela „nieświadomego” tworzonych kresek i liter.
Polska

Zełenski zareagował na tragedię w Jarosławiu. Co napisał?

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski
fot. Fratria
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do tragicznych wydarzeń w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. W wyniku napaści zginął ksiądz katolicki, a cztery kolejne osoby – w tym dwóch innych duchownych – odniosły obrażenia.