Fundacja Otwarty Dialog – polityczne powiązania i miliony z niejasnych źródeł
Kontrowersje wokół fundacji narastają od lat. W 2024 roku Senat RP przekazał organizacji niemal 750 tysięcy złotych na "promocję Polski za granicą". Jak ujawnił portal Salon24, zorganizowane za te pieniądze warsztaty dla Polonii miały uczyć neutralnych zasad crowdfundingu, tymczasem na nagraniach słychać instrukcje, jak wspierać partie polityczne poprzez sponsorowane przez nie NGO-sy. Szkolenia prowadziły m.in. kontrowersyjne postacie – Marta Lempart oraz Marcin Mycielski, były szef sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
Fundacja Otwarty Dialog jest też oskarżana o działania wymierzone w niezależne media. Według doniesień, blisko związana z obecnym rządem organizacja ogłosiła kampanię mającą na celu "zohydzenie" Kanału Zero u reklamodawców. W planach fundacji jako osoby współpracujące przy wywieraniu nacisków wymieniani są czynni dziennikarze, w tym Dorota Wysocka-Schnepf z TVP. Krzysztof Stanowski i Patryk Słowik odpowiedzieli ostro, mówiąc o "płatnych zleceniach" i zapowiadając walkę o niezależność prywatnych mediów.
Wątpliwości budzą także związki fundacji z politykami obecnej władzy. Aleksandra Gajewska, dziś wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, w latach 2013–2015 pełniła w Fundacji Otwarty Dialog funkcję Szefowej Zespołu Politycznego, koordynując działania na terenie Czech. Łączyła te obowiązki z mandatem radnej Warszawy, co stało się punktem wyjścia do pytań o łączenie ról publicznych z działalnością w organizacjach pozarządowych. W tym samym okresie Gajewska prowadziła firmę reklamową, której kod PKD obejmował m.in. doradztwo i lobbing.
Autorzy śledztwa wskazują na niejasne źródła finansowania pochodzące od międzynarodowych darczyńców oraz znaczące wsparcie otrzymywane od obecnych kręgów rządowych. Brak transparentności i kontroli nad przepływem ogromnych sum pieniędzy sprawia, że fundacja budzi silne emocje społeczne i polityczne w polskiej przestrzeni publicznej.
źr. wPolsce24











