Furia w resorcie sprawiedliwości! Romanowski z listem żelaznym, a Żurek grozi czystkami
Gdy decyzja sądu stanie się prawomocna, wysłany za Romanowskim list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania przestaną obowiązywać. Sąd argumentował swoje postanowienie faktem, że dotychczasowe środki ścigania okazały się nieskuteczne, a wydanie listu żelaznego stanowi najwłaściwszą drogę do merytorycznego wyjaśnienia sprawy i złożenia wyjaśnień z wolnej stopy.
Z takim rozstrzygnięciem nie może pogodzić się prokuratura, która natychmiast zapowiedziała złożenie zażalenia. Politycy obozu rządzącego próbowali forsować narrację, że list żelazny nie może zostać wydany bez uprzedniej zgody śledczych. Te twierdzenia zostały jednak zmiażdżone przez sąd – uznano, że uzależnianie decyzji niezawisłego wymiaru sprawiedliwości od woli prokuratury jest rażąco sprzeczne z polską konstytucją oraz normami prawa międzynarodowego.
Wobec braku argumentów prawnych środowisko skupione wokół Żurka przeszło do personalnego ataku na orzekającego sędziego. Wytknięto mu powołanie przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2021 roku po konkursie przed KRS, co natychmiast posłużyło jako pretekst do podważania jego statusu. Co symptomatyczne, sami śledczy nie złożyli wcześniej wniosku o wyłączenie sędziego z prowadzenia postępowania. Zamiast tego minister sprawiedliwości zapowiedział szybkie procedowanie ustawy wymierzonej w sędziów powołanych w ostatnich latach.
Histeria władzy dobitnie obnaża rzeczywiste intencje kierownictwa resortu: celem nie było sprawiedliwe wyjaśnienie sprawy przed sądem, lecz zorganizowanie medialnych igrzysk, upokorzenie polityka opozycji przed kamerami i zaprezentowanie go w kajdankach. Wydanie listu żelaznego definitywnie pokrzyżowało te plany.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24









