Działacz koalicji wepchnął się przed 44 pacjentów! NFZ potwierdza skandal, a onkologia stoi
Kontrola NFZ w przychodni w Piasecznie jednoznacznie wykazała bezwzględne łamanie procedur. Na 88 zbadanych świadczeń aż w 59 przypadkach pacjenci nie byli przyjmowani według kolejności zgłoszeń. Raport ujawnił osiem osób wprowadzanych priorytetowo - w najbardziej jaskrawym przypadku partyjny działacz bez kolejki wbił się przed 44 oczekujących chorych.
W ramach tej kontroli stwierdziliśmy, że szereg osób wykorzystywało możliwości ominięcia kolejki. Było przyjmowanych nieprawidłowo, przez co omijało część pacjentów. [...] Te osoby, które korzystały z takich możliwości, nie były traktowane w równy sposób, czyli po prostu były traktowane lepiej, w uprzywilejowany sposób” – mówi Jakub Gołąb z NFZ.
Placówka została ukarana grzywną w wysokości ponad 24 tys. zł, którą w całości uregulowała. Skandal w Piasecznie to niemal kalka wcześniejszego procederu ze Szpitala Południowego w Warszawie, w którym głośną rolę odegrał Artur Kacprzyk. Wówczas opinia publiczna dowiedziała się o skandalicznym wpychaniu partyjnych znajomych poza kolejkami w stołecznej placówce, co pokazuje, że „ścieżka VIP” dla ludzi władzy nie była odosobnionym incydentem, lecz stałą praktyką.
Zupełnie inaczej wygląda rzeczywistość zwykłych obywateli. W Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku z powodu wyczerpania limitów finansowania przez NFZ wstrzymano przyjmowanie nowych pacjentów onkologicznych w kluczowych programach lekowych. Szpital przez miesiące kredytował terapie z własnych środków, ale gdy te się skończyły, ciężko chorzy usłyszeli, że ratunku muszą szukać gdzie indziej. Ten dramatyczny kontrast pokazuje prawdziwy obraz systemu: z jednej strony bezkarność i załatwianie wizyt „po znajomości”, a z drugiej brak pieniędzy na ratowanie życia chorych na raka.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24









