Polska

Mieszkańcy go uwielbiają, a prokuratura chce surowej kary. Wójtowi grozi nawet 15 lat więzienia

opublikowano:
Sala sądowa
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się kolejny proces wójta gminy Daszyna, Zbigniewa Wojtery, oraz pięciu innych osób. Samorządowcowi grozi od 6 miesięcy do nawet 15 lat pozbawienia wolności w związku z zarzutami wyłudzania wsparcia finansowego z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) w Łodzi. Mimo toczących się postępowań i wcześniejszego nieprawomocnego wyroku więzienia, włodarz nadal cieszy się ogromnym poparciem lokalnych wyborców.

Na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Łodzi stanął wójt gminy Daszyna Zbigniew Wojtera (wyraził zgodę na podawanie nazwiska) wraz z pięcioma innymi osobami. Prokuratura Krajowa zarzuca oskarżonym działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, przedkładanie nierzetelnych oświadczeń o prowadzeniu działalności gospodarczej oraz wyłudzenia wsparcia z łódzkiego oddziału ARiMR.

Oskarżycielem w sprawie jest prokurator Dominika Surowiec z Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Jak poinformowała, oskarżonym grożą kary od 6 miesięcy do 15 lat pozbawienia wolności.

Wójtowi Daszyny postawiono łącznie 19 zarzutów. Śledczy zarzucają mu m.in. składanie nierzetelnych oświadczeń dotyczących prowadzenia gospodarstwa rolnego, umów dzierżawy ziemi, a także pisemnych deklaracji o wynikach finansowych i środkach mających stanowić źródło finansowania planowanej inwestycji.

Podrobione podpisy, fałszywy biznesplan i dotacje do 300 tys. zł

Według prokuratury Zbigniew Wojtera miał złożyć jako załącznik poświadczający nieprawdę biznesplan, zawierający nieprawdziwe informacje o działkach wchodzących w skład gospodarstwa. Ponadto włodarz usłyszał 17 zarzutów dotyczących podrabiania podpisów na zwrotnych potwierdzeniach odbioru korespondencji skierowanej do trojga współoskarżonych.

Podobne zarzuty przedkładania nierzetelnych oświadczeń gospodarczych postawiono pozostałym oskarżonym. Wprowadzenie w błąd agencji miało bezpośrednio wpłynąć na decyzje o przyznaniu wsparcia finansowego na rozwój gospodarstw rolnych. W grę wchodziły kwoty wynoszące od 75 do 300 tys. zł na każdy przypadek.

Współoskarżeni nie przyznają się do winy i zasłaniają niepamięcią

Podczas rozprawy sąd przesłuchał Katarzynę W. oraz Wiesława W. Oboje nie przyznali się do popełnienia przestępstwa i odmówili składania wyjaśnień, w związku z czym sędzia Anna Seniuk odczytała ich wcześniejsze zeznania ze śledztwa.

Katarzyna W. wyjaśniała przed prokuratorem, że wnioski o dopłaty dotyczyły ziemi faktycznie uprawianej i stanowiącej jej własność. Zeznała jednak, że konkretne działki pod wnioski wskazywał jej mąż Marek W., który posiadał jej upoważnienie i zajmował się całością spraw gospodarstwa. Kobieta oraz Wiesław W. podczas przesłuchań kwestionowali autentyczność własnych podpisów pod przedstawionymi dokumentami i umowami lub odpowiadali „nie wiem” i „nie pamiętam”.

Nieprawomocny wyrok i 81 proc. poparcia mieszkańców

Oskarżony wójt będzie składał wyjaśnienia prawdopodobnie na kolejnej rozprawie, gdyż sędzia Anna Seniuk odroczyła proces do stycznia przyszłego roku z uwagi na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego. Obrońcy zawnioskowali również o dołączenie do akt protokołów z poprzedniego procesu.

To nie jedyne postępowanie sądowe włodarza. W lipcu 2024 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał go nieprawomocnie na 3,5 roku więzienia (a pozostałych dziewięciu oskarżonych na kary od roku do 3 lat) za wyłudzenie z ARiMR nawet 11 mln zł dotacji unijnych w latach 2009–2017. Zdaniem prokuratury grupa ta popełniła około 200 przestępstw, działając m.in. z udziałem nieżyjącego brata wójta Marka W., byłego pracownika ARiMR Macieja M. oraz tzw. „słupów”. Zbigniew Wojtera złożył apelację, a sprawa czeka na rozstrzygnięcie w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi.

Zbigniew Wojtera pełni funkcję wójta gminy Daszyna nieprzerwanie od 2008 roku. W trakcie śledztwa spędził w areszcie 19 miesięcy, co nie przeszkodziło mu w wygraniu wyborów samorządowych w 2018 roku. W kwietniu 2024 roku, będąc jedynym kandydatem na stanowisko, wygrał wybory ponownym mandatem z poparciem aż 81 proc. głosujących.

źr. wPolsce24 za PAP

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

Przez 20 lat parkowali za darmo, teraz mają płacić! Czy zarządca osiedla ma prawo żądać dodatkowej opłaty?

opublikowano:
parking osiedlowy
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Trzydzieści dni na zmianę nawyków budowanych przez dwie dekady. Mieszkańcy krakowskiego osiedla TBS „Południe” przy ul. Wodnej 30, 30A i 30B przeżyli zimny prysznic – z dnia na dzień dowiedzieli się, że za osiedlowy parking, na którym bezpłatnie zostawiali auta przez 20 lat, od teraz muszą płacić 90 zł miesięcznie. Wśród lokatorów wybuchła burza.
Polityka

Onet vs. Nawrocki. Kompromitacja redakcji. Świadkowie miotają się w zeznaniach!

opublikowano:
HVoZXwmWMAAEfhn
Fot. X/Maciej Zemła
Miała być bomba, jest kapiszon! Ujawnienie rozprawy między Karolem Nawrockim a redakcją Onetu w związku z publikacją przed wyborami prezydenckimi miało uderzyć bezpośrednio w głowę państwa, w praktyce jednak był to strzał prosto we własne kolano. Choć to Onet zabiegał o to, by proces był publiczny, to właśnie świadkowie powołani przez pełnomocników liberalnego medium skompromitowali się we wtorek w sądzie.
Polska

W Wiśle znaleziono zwłoki nastolatki. Detektyw: to zaginiona Roksana

opublikowano:
roksana
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
We wtorek rano w Wiśle znaleziono zwłoki nastoletniej dziewczyny. Pracujący dla jej rodziny detektyw poinformował, że to zaginiona 10 października Roksana Jurczyszyn.
Polska

Trzęsienie ziemi przy Wiertniczej! Nowy właściciel TVN stawia warunek. Pracownicy w szoku

opublikowano:
Dziennikarze TVN przecierają oczy
Dziennikarze TVN przecierają oczy (fot. shutterstock)
W stacji z ulicy Wiertniczej kończy się era beztroski. Jak donosi portal wPolityce.pl, do pracowników TVN trafiła oficjalna wiadomość od nowego właściciela – koncernu Skydance. Amerykańskie kierownictwo stawia sprawę jasno: koniec z pracą z kanapy, czas wrócić za biurka na pełny etat. Wśród załogi zapanował popłoch i niedowierzanie.
Polska

Dramatyczne sceny w Poznaniu. Cysterna uwięziona na torach. 2 sekundy od tragedii

opublikowano:
Cysterna zatrzymała się między rogatkami
Cysterna zatrzymała się między rogatkami (fot. x.com/e-poznan.pl)
Sekundy dzieliły Poznań od katastrofy lądowej o trudnych do wyobrażenia skutkach. Na przejeździe kolejowym w rejonie stacji Poznań Wola potężna autocysterna utknęła pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Chwilę po tym, jak pojazd zjechał z torów, z pełną prędkością przejechał pociąg. Choć tym razem nikt nie zginął, całe zdarzenie obnaża zarówno brak wyobraźni na drodze, jak i wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne w rządzonym przez lewicowo-liberalny samorząd mieście.
Polska

Bruksela nie chce już pożyczać Tuskowi pieniędzy. Znalazł inny sposób, by zadłużać Polaków!

opublikowano:
Premier Donald Tusk
(fot. Fratria)
Bruksela nie dołoży do Kolei Dużych Prędkości tylu środków, ile zakładały pierwotne plany rządu. W budżecie projektu Port Polska brakuje ponad 20 miliardów złotych, a potężnego dokapitalizowania wymaga również pierwsza polska elektrownia jądrowa. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, państwo uruchomi mechanizm finansowania dłużnego – Bank Gospodarstwa Krajowego może wyłożyć na oba strategiczne przedsięwzięcia łącznie nawet 30 mld zł.