Polska

Przez 20 lat parkowali za darmo, teraz mają płacić! Czy zarządca osiedla ma prawo żądać dodatkowej opłaty?

opublikowano:
parking osiedlowy
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Trzydzieści dni na zmianę nawyków budowanych przez dwie dekady. Mieszkańcy krakowskiego osiedla TBS „Południe” przy ul. Wodnej 30, 30A i 30B przeżyli zimny prysznic – z dnia na dzień dowiedzieli się, że za osiedlowy parking, na którym bezpłatnie zostawiali auta przez 20 lat, od teraz muszą płacić 90 zł miesięcznie. Wśród lokatorów wybuchła burza.

Dla lokatorów nowa opłata to nic innego jak próba sięgnięcia do ich kieszeni i sztucznego podbicia przychodów spółki. Jak wskazuje w rozmowie z Portalem Samorządowym pan Andrzej, jeden z mieszkańców osiedla, sprawa opłat za osiedlowe otoczenie jest precyzyjnie uregulowana w dotychczasowych umowach najmu.

Zgodnie z wiążącymi dokumentami, płacony co miesiąc czynsz pokrywa już koszty eksploatacyjne, w tym utrzymanie terenów zielonych, utrzymanie infrastruktury osiedlowej oraz utrzymanie pomieszczeń wspólnych.

Gdzie leży zarzewie sporu? Zdaniem najemców osiedlowy parking jest ewidentnym elementem infrastruktury towarzyszącej budynkom. Skoro opłaty za jej utrzymanie są już zawarte w miesięcznych wpłatach, żądanie dodatkowych 90 zł miesięcznie stanowi ewidentne podwójne pobieranie tych samych świadczeń.

Tłumaczenie TBS

Zarząd TBS „Południe” odmówił bezpośredniego komentarza dziennikarzom. Stanowisko spółki przedstawiła Izabela Czejkowska, Rzeczniczka Praw Lokatorów w Urzędzie Miasta Krakowa. Według wyjaśnień zarządcy nowy regulamin nie powstał po to, by generować zysk, ale by uporządkować darmowy dotąd chaos i opanować deficyt miejsc postojowych. Same opłaty mają mieć charakter partycypacyjny i pokrywać wyłącznie faktyczne koszty eksploatacji oraz bieżącego utrzymania parkingu.

Złożoność prawna umów

Analiza prawna sytuacji pokazuje jednak, że sprawa nie jest czarno-biała. Jak zauważa Izabela Czejkowska, kluczowa jest data podpisania poszczególnych umów, ponieważ ich zapisy różnią się między sobą.

W praktyce rynkowej pod pojęciem „infrastruktura” rozumie się najczęściej drogi dojazdowe, chodniki, oświetlenie osiedlowe czy wiaty śmietnikowe, a niekoniecznie przypisane miejsca parkingowe. Z treści analizowanych umów najmu oraz umów partycypacyjnych nie wynika wprost, że lokatorom przysługuje bezwarunkowe prawo do darmowego parkowania.

Jak podkreśla Wiesław Źrebiec, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Społecznego Budownictwa Mieszkaniowego, zarządca ma prawo pobierać opłaty za miejsca postojowe, o ile pozwalają na to konkretne zapisy w umowach. Trzeba jednak pamiętać o szerszym kontekście: osiedle przy ul. Wodnej powstało w formule budownictwa społecznego przy wsparciu preferencyjnego kredytu z Banku Gospodarstwa Krajowego, co nakłada na TBS szczególne obowiązki społeczne uregulowane ustawą o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa.

Ministerstwo Rozwoju oraz UOKiK

Stanowiska kluczowych instytucji państwowych rzucają nowe światło na krakowski spór, odsłaniając zasadniczą sprzeczność w działaniach TBS „Południe”.

Według Ministerstwa Rozwoju i Technologii dodatkowa opłata jest dopuszczalna wyłącznie wtedy, gdy dane miejsce parkingowe zostało imiennie i indywidualnie przypisane do konkretnego najemcy. Stawka musi jednak odzwierciedlać rzeczywiste koszty i społeczny charakter TBS.

Jeżeli parking jest ogólnodostępną częścią infrastruktury, koszty jego utrzymania muszą być wliczone w czynsz eksploatacyjny. Resort przypomina jednak, że nie ma kompetencji do rozstrzygania indywidualnych sporów umownych – ostateczna ocena należy do sądów powszechnych.

Z kolei prezes UOKiK odmówił wszczęcia postępowania. Urząd wyjaśnia, że jego statutową rolą jest ochrona zbiorowych interesów konsumentów, podczas gdy sprawa dotyczy wąskiej, indywidualnej grupy najemców z budynków przy ul. Wodnej 30, 30A i 30B. Spory lokatorskie wynikające z umów najmu nie tworzą w tym przypadku precedensu o zasięgu ogólnokrajowym.

Rola gminy i rady nadzorczej

Mieszkańcy nie są bezradni wobec decyzji zarządu. Ekspert rynku mieszkaniowego Wiesław Źrebiec wskazuje konkretny mechanizm prawny, który pozwala lokatorom zablokować jednostronne ruchy finansowe TBS.

Ekspert tłumaczy, że mieszkańcy powinni formalnie wystąpić do gminy Kraków o skorzystanie z przysługującego jej prawa i delegowanie swojego przedstawiciela do rady nadzorczej TBS „Południe”.

Zgodnie z nowelizacją przepisów z ubiegłego roku, jeśli statut TBS nie przewiduje miejsca dla reprezentanta gminy, spółka ma prawny obowiązek go zmienić na wniosek samorządu – bez konieczności zwoływania walnego zgromadzenia czy zgody wspólników. Z chwilą złożenia przez gminę wniosku o wprowadzenie przedstawiciela do rady nadzorczej wchodzi w życie twardy zakaz ustawowy (art. 28 ust. 1c ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa). TBS nie może zmieniać stawek czynszu aż do momentu realizacji tego wniosku.

Dlaczego to potężny oręż ekonomiczny?

Nawet jeśli spółka będzie dowodzić, że opłata 90 zł miesięcznie to osobna opłata eksploatacyjna, a nie czynsz, zablokowanie możliwości podnoszenia zasadniczych stawek czynszowych tworzy potężną presję finansową na TBS „Południe”. Uniemożliwienie waloryzacji przychodów z całego osiedla zmusza zarząd do podjęcia realnych negocjacji z gminą i lokatorami oraz ponownego przeanalizowania legalności wprowadzonego regulaminu.

źr. wPolsce24 za portalsamorzadowy.pl/ money.pl

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

W Wiśle znaleziono zwłoki nastolatki. Detektyw: to zaginiona Roksana

opublikowano:
roksana
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
We wtorek rano w Wiśle znaleziono zwłoki nastoletniej dziewczyny. Pracujący dla jej rodziny detektyw poinformował, że to zaginiona 10 października Roksana Jurczyszyn.
Polska

Trzęsienie ziemi przy Wiertniczej! Nowy właściciel TVN stawia warunek. Pracownicy w szoku

opublikowano:
Dziennikarze TVN przecierają oczy
Dziennikarze TVN przecierają oczy (fot. shutterstock)
W stacji z ulicy Wiertniczej kończy się era beztroski. Jak donosi portal wPolityce.pl, do pracowników TVN trafiła oficjalna wiadomość od nowego właściciela – koncernu Skydance. Amerykańskie kierownictwo stawia sprawę jasno: koniec z pracą z kanapy, czas wrócić za biurka na pełny etat. Wśród załogi zapanował popłoch i niedowierzanie.
Polska

Dramatyczne sceny w Poznaniu. Cysterna uwięziona na torach. 2 sekundy od tragedii

opublikowano:
Cysterna zatrzymała się między rogatkami
Cysterna zatrzymała się między rogatkami (fot. x.com/e-poznan.pl)
Sekundy dzieliły Poznań od katastrofy lądowej o trudnych do wyobrażenia skutkach. Na przejeździe kolejowym w rejonie stacji Poznań Wola potężna autocysterna utknęła pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Chwilę po tym, jak pojazd zjechał z torów, z pełną prędkością przejechał pociąg. Choć tym razem nikt nie zginął, całe zdarzenie obnaża zarówno brak wyobraźni na drodze, jak i wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne w rządzonym przez lewicowo-liberalny samorząd mieście.
Polska

Bruksela nie chce już pożyczać Tuskowi pieniędzy. Znalazł inny sposób, by zadłużać Polaków!

opublikowano:
Premier Donald Tusk
(fot. Fratria)
Bruksela nie dołoży do Kolei Dużych Prędkości tylu środków, ile zakładały pierwotne plany rządu. W budżecie projektu Port Polska brakuje ponad 20 miliardów złotych, a potężnego dokapitalizowania wymaga również pierwsza polska elektrownia jądrowa. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, państwo uruchomi mechanizm finansowania dłużnego – Bank Gospodarstwa Krajowego może wyłożyć na oba strategiczne przedsięwzięcia łącznie nawet 30 mld zł.
Polska

Brutalne zatrzymanie i kuriozalne tłumaczenia władzy. Tak wygląda „uśmiechnięta Polska” w praktyce

opublikowano:
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy"
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy" (fot. wPolsce24)
W programie „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 redaktorzy Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik przyjrzeli się bulwersującym wydarzeniom wokół zatrzymania pana Piotra – obywatela, który aktywnie uczestniczył w demonstracji w obronie ładu prawnego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zamiast transparentnych procedur państwa prawa, opinia publiczna otrzymuje propagandowy spektakl, próby zamiatania sprawy pod dywan oraz nagrania z policyjnych kamer, które bezlitośnie obnażają manipulacje rządzących.
Polska

Rytualny sabat pod Kielcami. Małżeństwo poiło ludzi silną trucizną

opublikowano:
Policja zabezpieczyła teren
Policja zabezpieczyła teren (fot. shutterstck, zdj. ilustracyjne)
Zamiast duchowego oświecenia – halucynacje, gwałtowne wymioty, skoki ciśnienia i realne zagrożenie utraty życia. Funkcjonariusze wydziału antynarkotykowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach udaremnili niebezpieczny proceder w jednej z podsandomierskich miejscowości na terenie powiatu kieleckiego. Na prywatnej posesji zorganizowano pseudomistyczny seans, podczas którego uczestnikom serwowano zakazane prawem substancje psychotropowe.