Polska

Ministerstwo Edukacji Narodowej potwierdza: szkoły muszą zmienić swoje statusy!

opublikowano:
Dzieci idące do szkoły poprzez śnieżne zaspy. w tle odpowiedź miniterstwa
Uczniowie będą mogli ubierać się jak chcą? (fot. schutterstock/wPolsce24)
Potwierdzają się nasze doniesienia. Ministerstwo Edukacji Narodowej w przesłanej do nas odpowiedzi na zadane pytania zapowiada reformę, czyli tzw. "Ustawę o prawach i obowiązkach ucznia" Projekt nowego prawa (UD222) jest już po pracach komisji prawniczej i wkrótce trafi pod obrady rządu. To może być moment przełomowy dla polskiej szkoły – choć trudno nie zadać kilku zasadniczych pytań.

Koniec chaosu w szkołach, czy jeszcze większe zamieszanie?

Jak przyznaje samo Ministerstwo Edukacji Narodowej, dotychczasowe przepisy nie regulowały wprost kwestii wyglądu ucznia. W praktyce, według rzeczniczki MEN Eweliny Gorczycy prowadziło to do absurdów – z jednej strony szkoły były bezradne wobec realnych problemów z dyscypliną czy bezpieczeństwem, z drugiej dochodziło do nadużyć, jak głośne przypadki ingerencji w wygląd uczniów.

Nowe przepisy mają to uporządkować. Uczeń zachowa prawo do swobody w zakresie stroju i wyglądu, ale jednocześnie pojawią się jasne granice – oparte na „ogólnie przyjętych normach społecznych”, bezpieczeństwie i obowiązującym prawie - zapewnia MEN. 

To kierunek, który może budzić ostrożny optymizm, ale też obawy o to, że prawodawca posunie się jednak za daleko i da podstawy do pogłębienia samowoli uczniów. 

Powrót do normalności?

Ministerstwo zaznacza, że projekt – przynajmniej w pewnym stopniu – zyskuje ponadpartyjne poparcie. Gorczyca powołuje się tutaj na stanowisko Przemysława Czarnka, byłego ministra edukacji, który w pewnych kwestiach "może zgodzić się z obecną szefową resortu Barbarą Nowacką".

Pytanie tylko, czy ta deklaracja nie zostanie nadużyta przez obecne kierownictwo resortu edukacji. 

Bo o ile, co do meritum można mieć podobne zdanie i dostrzegać, że problem jest realny, to już droga do jego rozwiązania może być fundamentalnie inna. 

Mowa przecież o czymś więcej niż tylko ubraniach. Szkoła ma wychowywać – a wychowanie bez norm i granic jest fikcją.

Autonomia czy furtka do nadużyć?

Projekt zakłada, że szczegółowe zasady będą ustalane w statutach szkół. To rozwiązanie z pozoru rozsądne – uwzględnia różnorodność placówek. Inne realia ma liceum, inne szkoła branżowa, jeszcze inne artystyczna.

MEN zapewnia jednocześnie, że pojawią się mechanizmy kontroli: nadzór kuratora, możliwość odwołań, a także system rzeczników praw uczniowskich.

I tu pojawia się zasadnicza wątpliwość.

Czy zapis o „ogólnie przyjętych normach społecznych” rzeczywiście będzie oznaczał powrót do zdrowego rozsądku? Czy raczej stanie się kolejnym pojęciem rozciągliwym, które każda szkoła – lub urzędnik – zinterpretuje inaczej?

Historia ostatnich lat pokazuje, że takie nieprecyzyjne zapisy bywają wykorzystywane w sposób daleki od intencji ustawodawcy.

Nadzieja… ale bez naiwności

Trzeba uczciwie przyznać: sama idea uporządkowania praw i obowiązków ucznia jest potrzebna. Dotąd brakowało jednego, spójnego katalogu – co szkodziło zarówno uczniom, jak i nauczycielom.

Powstanie instytucji rzeczników praw uczniowskich również może być krokiem w dobrą stronę, o ile nie stanie się narzędziem ideologicznej presji.

MEN deklaruje otwartość na dialog i podkreśla, że prace nad ustawą wciąż trwają. To daje nadzieję, że najbardziej kontrowersyjne elementy mogą jeszcze zostać doprecyzowane.

Sprawdzian dla państwa

Projekt UD222 to coś więcej niż kolejna nowelizacja. To test na to, czy państwo polskie jest jeszcze zdolne do tworzenia jasnych, rozsądnych zasad – opartych na rzeczywistości, a nie ideologii.

Szkoła potrzebuje dziś równowagi: między wolnością a odpowiedzialnością, między prawami a obowiązkami.

Jeśli nowe przepisy rzeczywiście tę równowagę przywrócą – będzie to krok w dobrą stronę.

Jeśli jednak pozostaną jedynie dobrze brzmiącą deklaracją, Polska szkoła nadal będzie dryfować między chaosem a uznaniowością z potężnym oknem na ciche wprowadzanie do niej ideologii, choć i tutaj, przynajmniej według zapewnień MEN, nie ma być miejsca na współtworzenie prawa przez organizację LGBT. 

A na to – patrząc na przyszłość młodego pokolenia – zwyczajnie nie możemy sobie pozwolić.

źr. wPolsce24 

Polska

Dlaczego tak bezpardonowo koalicja atakuje prezydenta? Wiadomości wPolsce24 ujawniają wyrachowany plan obozu Tuska

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk i politycy koalicji rządzącej nie ustają w bezpardonowych atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Za wyszukaną retoryką o „politycznych szachach” czy uszczypliwościami pod adresem głowy państwa kryje się jednak twarda i chłodna kalkulacja. Jak ujawniają „Wiadomości wPolsce24”, w sztabach rządzących narasta strach przed scenariuszem, który może przesądzić o losach władzy w Polsce.
Polska

Incydent podczas wyborów w Krakowie. Poszedł do lokalu, teraz grożą mu 3 lata więzienia

opublikowano:
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Spokojny przebieg przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa zakłócił incydent w jednym z lokali na Woli Justowskiej. Starszy mężczyzna po pobraniu karty do głosowania podarł ją i wyrzucił do kosza na śmieci. Policja szybko namierzyła sprawcę, któremu za ten impulsywny gest grozi surowa kara.
Polska

„Za darmo”? Minister Cienkowska tłumaczy się z udziału w pokazie mody

opublikowano:
inister kultury Marta Cienkowska odniosła się do kontrowersji wokół swojego udziału w pokazie mody Fundacji Kraina, podkreślając, że wystąpiła w nim pro bono.
Marta Cienkowska (fot.Screenshot - X/Mateusz Kurzajewski)
Minister kultury Marta Cienkowska postanowiła publicznie odnieść się do ostatniej afery związanej z jej udziałem w pokazie mody Fundacji Kraina. Choć wspomniany podmiot miał otrzymać prawie 150 tysięcy złotych, sama polityk tłumaczy, iż jej udział w tym wydarzeniu... był za darmo.
Polska

Niemka zarzuca próbę oszustwa i wyłudzenia... polskiej policji

opublikowano:
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Zwykła wizyta na przygranicznej stacji benzynowej w Polsce skończyła się dla obywatelki Niemiec ogromnym zaskoczeniem. Jak informuje serwis Deutsche Welle, kobieta, która uregulowała rachunek za paliwo i wróciła do domu, otrzymała telefon od polskiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze zarzucili jej kradzież i domagali się natychmiastowego przyjazdu z gotówką.
Polska

Wyborcy idą do urn, a strażacy walczą z ogniem. Groźny pożar w wyborczą niedzielę w Krakowie

opublikowano:
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21 (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Niedziela w stolicy Małopolski upływa pod znakiem podwyższonej temperatury – i to dosłownie. Podczas gdy krakowianie ruszyli do urn, by w przedterminowych wyborach zdecydować o przyszłości miasta, w Nowej Hucie wybuchł niebezpieczny pożar hali magazynowej. Choć w lokalach wyborczych panuje spokój, służby ratunkowe mają pełne ręce roboty.
Polska

Rewolucja na polsko-ukraińskiej granicy! Ukraińskie służby mają pracować w Polsce

opublikowano:
Funkcjonariusze Straży Granicznej podczas patrolu
Ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej mają pracować po polskiej stronie granicy. (fot. Fratria)
Polska i Ukraina pracują nad porozumieniem dotyczącym wspólnej kontroli granicznej. Jeśli umowa wejdzie w życie, ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej będą wykonywać swoje obowiązki bezpośrednio po polskiej stronie granicy.