Polska

Skandal! Matka Boża Częstochowska zatrzymana na granicy. Unijne przepisy zakończą piękną podróż?

opublikowano:
W wywiadzie dla tygodnika Niedziela abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej KEP, podkreśla, że działalność Komisji obejmuje szeroki zakres pielęgnacji i rozwoju kultu maryjnego w Polsce.
(fot.Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Peregrynująca Ikona Matki Bożej Częstochowskiej miała niedawno trafić do Mediolanu. Wierni nie mieli jednak okazji pomodlić się przed obrazem, a musiała im wystarczyć jedynie drukowana replika w formacie A3. Ikona utknęła w Ekwadorze, a do Europy nie dotarła przez unijne przepisy.

„Od Oceanu Do Oceanu” pod takim hasłem od 2012 roku peregrynująca Ikona Matki Bożej Częstochowskiej przemierzyła już 220 tysięcy kilometrów, odwiedzając 32 kraje na 5 kontynentach. W ostatnich miesiącach okazję do modlitwy przed wizerunkiem Maryi czczonej jako Królowa Polski mieli wierni z Brazylii, Argentyny oraz Urugwaju. 30 maja obraz miał wyruszyć z Ekwadoru do Mediolanu.

Uroczystości przyjęcia ikony w sanktuarium Sacro Monte w Varese były już przygotowane, ale wierni nie mieli okazji pomodlić się w obecności Ikony Matki Bożej Częstochowskiej. Obraz przez lata przekraczał kolejne granice w specjalnie przygotowanej aluminiowej skrzyni o wadze 45 kilogramów. Tym razem było to niemożliwe, a jego peregrynacja została wstrzymana.

Matka Boża „zatrzymana" na granicy

29 maja ks. Leon Juchniewicz, pełniący funkcję kustosza opiekującego się obrazem, poinformował, że linie lotnicze KLM odmówiły przyjęcia Ikony na pokład samolotu. Decyzja była motywowana dyrektywą Unii Europejskiej, która przewiduje, że waga ponadmiarowego bagażu nie może przekroczyć 35 kg.

Gdy w 2013 roku Ikona Matki Bożej Częstochowskiej leciała z Polski do USA, wspomniany limit wynosił 45 kg. Teraz po wprowadzeniu nowych przepisów przez UE jej powrót do Europy stanął pod znakiem zapytania.

Drukowane zdjęcie zamiast Ikony

Ojciec Eros Monti, rektor sanktuarium Sacro Monte w Varese, gdzie miała trafić Ikona, znalazł tymczasowe rozwiązanie problemu. Wiernym zaprezentował drukowaną replikę wielkości A3. Jednak pozostałe uroczystości i plany związane z peregrynacją zostały wstrzymane.

Ks. Juchniewiczowi polecono nadanie obrazu jako przesyłki na cargo. Miał to być jedyny sposób na szybkie przetransportowanie wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej do Europy. Załatwienia wszystkich formalności oraz dostarczenia Ikony do sanktuarium nieopodal Mediolanu podjęła się firma transportowa DHL.

W sanktuarium nadal czekają

Matka Boża Częstochowska transportowana samolotem DHL wylądowała na lotnisku Malpensa-Mediolan 1 czerwca. Jednak od tygodnia znajduje się we włoskiej komorze celnej. Organizatorzy peregrynacji informują, że „włoscy celnicy nie spieszą się i w ogóle robią wrażenie, że nie wiedzą, co zrobić z tak nietypową przesyłką”. Wraz z obrazem do Mediolanu dotarły dokumenty zawierające oświadczenie rzeczoznawcy sądowego z 2012 roku, że ta Ikona jest wykonana współcześnie, nie jest zabytkiem oraz nie ma wartości komercyjnej, natomiast jest ważnym obiektem kultu religijnego. Dodatkowo znajduje się tam potwierdzenie sprawowania pieczy właścicielskiej, kto napisał ikonę oraz na czym polega peregrynacja.

Urzędnicy zwracają się z kolejnymi pytaniami do włoskich organizatorów peregrynacji, a ci przekonują, że wszelkie odpowiedzi znajdują się w załączonej dokumentacji, na której obraz przekroczył ponad 32 granice państw. Dodano, że za każdym razem był on odprawiany warunkowo ze względu na to, że w danym kraju będzie tylko tranzytem.

- Niestety widać w tym dużo złej woli, a nawet można powiedzieć sabotażu – podkreślają organizatorzy peregrynacji.

Unijne przepisy zakończą peregrynację?

Pod znakiem zapytania pozostaje sposób przechowywania obrazu. Zaniepokojenie organizatorów budzą wątpliwości „czy skrzynia z Ikoną w ogóle jest traktowana z szacunkiem, a także, w jakich znajduje się warunkach klimatycznych”.

- Ikona, która jest wykonana metodą tradycyjną, jest nieodporna na wilgoć. Przetrzymywanie Jej przez dłuższy czas w zamkniętej, niewietrzonej skrzyni w wilgoci i wysokiej temperaturze może spowodować poważne, nieusuwalne uszkodzenia – tłumaczą osoby odpowiedzialne za peregrynację.

źr. wPolsce24 za KAI

Polska

"Jesteście mądrością współczesnej Polski" – Prezydent Nawrocki do powstańców w 82. rocznicę Powstania Warszawskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki rozmawia z uczestnikiem Powstania Warszawskiego podczas uroczystości upamiętniającej bohaterów
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z uczestniczką Powstania Warszawskiego. Uroczystość była okazją do oddania hołdu bohaterom i podkreślenia znaczenia pamięci historycznej(fot. PAP/Radek Pietruszka)
W przededniu 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się uroczystość, podczas której Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył weteranom wysokie odznaczenia państwowe. To wyjątkowe spotkanie było hołdem dla żołnierzy Armii Krajowej, którzy 82 lata temu stanęli do nierównej walki z okupantem.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Nasz los jest w rękach ludzi, którzy absolutnie lekceważą sytuację

opublikowano:
Katarzyna Sójka w rozmowie z Marcinem Wikłą
Katarzyna Sójka w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Brak rzetelnych informacji w sytuacjach zagrożenia, lekceważenie bezpieczeństwa mieszkańców Polski Wschodniej oraz pogłębiający się paraliż w ochronie zdrowia – to drastyczny obraz Polski pod rządami obecnej koalicji. W rozmowie na antenie Telewizji w Polsce 24 była minister zdrowia i posłanka PiS, Katarzyna Sójka, ostro oceniła nieudolność oraz brak odpowiedzialności ekipy rzutującej na bezpieczeństwo obywateli.
Polska

Ujawniamy! Fikcja obrony cywilnej. Polacy nie wiedzą, gdzie szukać schronienia

opublikowano:
2434136_6
W czasach rosnącego zagrożenia wojennego i niepewności polskie społeczeństwo pozostaje całkowicie pozbawione podstawowej wiedzy o bezpieczeństwie. Wyniki przeprowadzonej sondy ulicznej są zatrważające: większość pytanych Polaków nie ma pojęcia, gdzie w ich najbliższej okolicy znajduje się schron lub miejsce ukrycia, a zaledwie ułamek deklaruje taką wiedzę.
Polska

Kanapa w bagażniku to za mało? Nietypowy transport w Kędzierzynie-Koźlu zakończony mandatem. WIDEO

opublikowano:
Seat z otwartym bagażnikiem, z którego wystaje duża kanapa przewożona w niebezpieczny sposób ulicami Kędzierzyna-Koźla. Nietypowy transport zakończył się mandatem.
Kanapa wystająca z bagażnika osobowego Seata zwróciła uwagę świadka i policjantów. 56-letnia kierująca została ukarana mandatem za nieprawidłowy przewóz ładunku (fot. Opolska Policja)
Kędzierzyn-Koźle. Wyobraźcie sobie scenę: jedziecie sobie spokojnie ulicą, a tu nagle z boku wyłania się... kanapa! I to nie byle jaka, tylko wystająca z bagażnika osobowego seata jak wielka, pluszowa torpeda. Tak, to nie żart – 56-letnia mieszkanka Mazowsza postanowiła przewieźć mebel w sposób, który przyprawiłby o zawał każdego instruktora jazdy. I choć pomysł był „kreatywny”, to policjanci nie mieli litości. Mandat poszedł w ruch!
Polska

Makabryczne odkrycie w lesie. Para znalazła szkielet podczas zabawy. 61-latka przyznała się do zabójstwa sprzed 22 lat!

opublikowano:
Wizja lokalna w lesie nad Łyną po odnalezieniu ludzkiego szkieletu – policjanci prowadzą czynności w sprawie zabójstwa sprzed 22 lat
Policja podczas wizji lokalnej w sprawie makabrycznego odkrycia pod Olsztynem(fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Ponad dwie dekady temu ktoś popełnił zbrodnię doskonałą – ciało zniknęło bez śladu, a sprawa wydawała się zamknięta na zawsze. Aż do września 2025 roku, gdy dwie młode osoby podczas zabawy w lesie pod Olsztynem natrafiły na ludzki szkielet. To, co odkryli, przerosło ich najgorsze koszmary. Policjanci ruszyli tropem sprzed lat i w końcu trafili na sprawcę – 61-letnią kobietę, która po 22 latach przyznała się do makabrycznego zabójstwa.
Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!