Polska

ROZMOWA WIKŁY. Marcin Przydacz: Obecni rządzący to mistrzowie kłamstwa, to jest ich główny styl polityki

opublikowano:
Pół miliarda złotych na przedwyborczy PR Donalda Tuska, ucieczka Włodzimierza Czarzastego przed niewygodnymi pytaniami, skandaliczne relatywizowanie zbrodni stanu wojennego oraz bierność rządu wobec uderzających w Polskę decyzji Kijowa. W programie „Rozmowa Wikły” na antenie wPolsce24 szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Marcin Przydacz bezkompromisowo obnażył hipokryzję oraz mechanizmy działania obecnej koalicji rządzącej.

W poniedziałkowym poranku na antenie wPolsce24 Marcin Wikło rozmawiał z ministrem Marcinem Przydaczem m.in. o głośnej dymisji rządowej pełnomocnik Barbary Mróz-Gorgoń oraz o potężnych publicznych środkach, jakie koalicja 13 grudnia planuje przeznaczyć na promocję wizerunkową w roku wyborczym.

Pół miliarda na pudrowanie wizerunku zamiast na szpitale

Punktem wyjścia rozmowy była kompromitacja pełnomocnik rządu ds. marki Polska, która po fali krytyki i ujawnieniu rażącego braku kompetencji musiała pożegnać się ze stanowiskiem. Jak podkreślił minister Przydacz, pod płaszczykiem promocji kraju rząd Donalda Tuska szykował gigantyczną machinę propagandową.

To wszystko byłoby śmieszne, gdyby nie było straszne, bo mówimy o setkach milionów złotych. Pan premier zaprogramował działanie kosztujące nas wszystkich 560 milionów złotych! Cel? Rzekomo promowanie Polski, a w rzeczywistości – w roku wyborczym – wydawanie publicznych pieniędzy na promocję jego rządu i partii – punktował szef BPM KPRP.

Przydacz zwrócił uwagę na drastyczny kontrast: podczas gdy w budżecie brakuje środków na służbę zdrowia i szpitale, a finanse publiczne trawi ogromna dziura budżetowa, ekipa rządząca planuje kosztowny PR w stylu pamiętnej, rozrzutnej kampanii „Hey Jude”.

Jak zauważył redaktor Jakub Wikło, wybiórcze traktowanie prawa przez prokuraturę Adama Bodnara i Waldemara Żurka – która ścigała opozycję za rzekome „korzyści polityczne” – w tym przypadku staje się jaskrawym dowodem na stosowanie podwójnych standardów.

Czarzasty i cenzura w Sejmie. „Zwykłe tchórzostwo”

W programie poruszono również bulwersującą sprawę działań marszałka Włodzimierza Czarzastego, który ucieka przed trudnymi pytaniami dziennikarzy stacji wPolsce24 i blokuje im dostęp do informacji, co poskutkowało zawiadomieniem do prokuratury o tłumienie krytyki prasowej złożonym przez redaktora naczelnego Jacka Karnowskiego.

To jest przejaw tchórzostwa charakterystycznego dla postkomunistów. Oni najlepiej czują się w realiach rodem z lat 80. czy 70., kiedy dziennikarz reżimowej prasy przychodził z wcześniej ułożonymi pytaniami z KC PZPR. Dziś, w warunkach wolności słowa, pan Czarzasty po prostu boi się stanąć przed kamerą i odpowiedzieć na trudne pytania – ocenił Marcin Przydacz, zarzucając marszałkowi Sejmu łamanie konstytucyjnych praw i standardów demokratycznych.

Tusk i Trzaskowski a polska tożsamość: Pogarda dla polskich rocznic i relatywizowanie Jaruzelskiego

Kolejnym mocnym punktem wywiadu było zestawienie aktywności polityków obozu rządzącego z ich podejściem do polskiej pamięci narodowej. Podczas gdy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski chętnie obejmuje patronatem kontrowersyjne manifestacje na Placu Zamkowym z udziałem postaci o jawnie antypolskej retoryce, od lat unika godnego świętowania 11 Listopada czy rocznicy Powstania Warszawskiego.

Oliwy do ognia dolewają wypowiedzi medialnych twarzy lewicowo-liberalnego salonu (takich jak Marcin Bosacki), którzy bez żenady zrównują lub wręcz wybielają dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego kosztem demokratycznie wybieranych władz RP.

To jest uderzenie w tożsamość polskiego narodu. Człowiek, który służył sowieckim okupantom, odpowiadał za antysemickie czystki w 1968 roku, za stan wojenny i śmierć górników z kopalni „Wujek”, jest przedstawiany jako ktoś lepszy dla Polski niż demokratyczny prezydent! To pokazuje, gdzie ten obóz polityczny ma swoje korzenie i mentalność – to mentalność autokratów, ludzi stojących poza polską tradycją – grzmiał minister.

Kijów buduje kult OUN-UPA, a rząd milczy

Szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP odniósł się także do polityki wschodniej w kontekście Święta Niepodległości Ukrainy oraz niepokojących sygnałów płynących z Kijowa, w tym powołania Narodowego Panteonu, w którym honorowani mają być zbrodniarze z OUN-UPA.

Marcin Przydacz skrytykował bierność i uległość polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod wodzą Radosława Sikorskiego:

Na tyle się gra, na ile przeciwnik czy partner pozwala. Jeśli strona ukraińska widzi, że polska dyplomacja pod rządami koalicji nie reaguje twardo, a wręcz usprawiedliwia zbrodnie na Wołyniu, to będzie szła dalej. Polska ma potężne instrumenty nacisku – polityczne, gospodarcze i tranzytowe. W relacjach międzynarodowych potrzebna jest twarda obrona polskiej racji stanu i prawdy historycznej, a nie bezproduktywny lans i bierność.

Obraz, jaki wyłania się z relacji z działań rządu Donalda Tuska, to mieszanka arogancji, marnotrawienia publicznych pieniędzy na własną kampanię wyborczą, ucieczki przed wolnymi mediami oraz zupełnego braku asertywności w polityce międzynarodowej. Polacy doskonale widzą te mechanizmy i – jak spuentował minister Przydacz – pamięć o tych działaniach nie zginie.

źr. wPolsce24

Polska

Kolejna awaria flagowego pociągu Intercity. Pasażerowie nocą musieli się przesiadać

opublikowano:
Pociąg intercity
Pociąg intercity (fot, shutterstock)
Miały być europejskie standardy, wielki powrót na międzynarodowe tory i wakacyjny hit, a jest niekończący się wstyd, chaos i udręka polskich pasażerów. Flagowy projekt kolejowy „koalicji 13 grudnia” – pociąg Adriatic Express – po raz kolejny zaliczył potężną wpadkę. Do sprawy dosadnie odniósł się były minister infrastruktury Alvin Gajadhur.
Polska

Amfetaminowy lot na jedenastym piętrze – negocjacje uratowały wandala

opublikowano:
Ucieczka po dachu, amfetamina we krwi i dziesięć tysięcy strat – nocny szaleńca z Jasła
Ucieczka po dachu, amfetamina we krwi i dziesięć tysięcy strat – grafficiarz z Jasła (fot. KPP Jasło)
Czwartkowy poranek w Jaśle mógł zakończyć się tragedią. Na dachu 11-piętrowego bloku przy ulicy Baczyńskiego pojawił się mężczyzna, a na ścianie budynku ktoś wymalował ogromny napis. Świadek zadzwonił na policję, a ta ruszyła na miejsce.
Polska

Wymarzone wakacje zmieniły się w koszmar. Linia lotnicza nie chce oddać turystkom pieniędzy

opublikowano:
Loty turystek z Polski odwoływano i przekierowywano, a Wizz Air nie chce im teraz oddać poniesionych kosztów
(fot. ilustracyjna Pexels)
Tania linia lotnicza zmieniła Polkom powrót z wakacji w koszmar. Teraz nie chce oddać im wydanych pieniędzy.
Polska

Gorszy od czerwonego mordercy? Skandaliczne porównanie Nawrockiego do Jaruzelskiego

opublikowano:
Bosacki relatywizuje zbrodnie komunistyczne dla politycznego argumentu. Prawda jest prosta: Jaruzelski ma na rękach krew Polaków, Nawrocki korzysta z konstytucyjnych uprawnień w demokracji. Nie ma tu żadnego „pomostu”. Jest tylko obraza pamięci ofiar grudnia 1981.
Polityczna zagrywka, która obraża pamięć grudnia 81 (fot. Fratria/graf.AI)
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki postawił tezę, która wywołuje nie tylko polityczny, ale przede wszystkim historyczny sprzeciw. Jego zdaniem Wojciech Jaruzelski – generał odpowiedzialny za stan wojenny – był jako prezydent „mniej szkodliwy” niż Karol Nawrocki. Bosacki argumentuje, że Jaruzelski „niewiele zdążył zepsuć”, bo jego prezydentura trwała rok, a władzę oddał pokojowo. To skandaliczne pomijanie faktów. Porównywanie demokratycznie wybranego prezydenta z dyktatorem, który ma na rękach krew Polaków, to obraza pamięci ofiar komunizmu.
Polska

Złoto NBP a rządowa krótkowzroczność. Glapiński buduje bezpieczeństwo, Tusk zadłuża Polskę

opublikowano:
Narodowy Bank Polski konsekwentnie powiększa rezerwy złota, osiągając 640 ton i umacniając suwerenność finansową kraju
Narodowy Bank Polski konsekwentnie powiększa rezerwy złota, osiągając 640 ton i umacniając suwerenność finansową kraju (fot. NBP)
Narodowy Bank Polski konsekwentnie powiększa rezerwy złota, osiągając 640 ton i umacniając suwerenność finansową kraju. Prezes Adam Glapiński realizuje wizjonerską strategię, podczas gdy rząd Donalda Tuska ignoruje propozycje NBP dotyczące finansowania zbrojeń z zysków banku centralnego, woląc zaciągać kosztowne zagraniczne pożyczki. Kto tak naprawdę dba o polską niezależność?
Polska

Bruksela dyktuje, Warszawa wykonuje. Rząd łamie konstytucję rozporządzeniem. Homomałżeństwa w Polsce faktem

opublikowano:
Premier Donald Tusk na roboczym posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie
Homomałżeństwa zalegalizowane tylnymi drzwiami – administracja igra z prawem(fot. PAP/Albert Zawada)
Nowe rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji, umożliwiające rejestrację zagranicznych małżeństw jednopłciowych w polskich urzędach stanu cywilnego, to przykład niebezpiecznej samowoli administracyjnej, która uderza w fundamenty porządku prawnego Rzeczypospolitej. Akt ten, choć uzasadniany orzecznictwem sądów administracyjnych i europejskich, stoi w rażącej sprzeczności z art. 18 Konstytucji RP, który w sposób jednoznaczny definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.