Kolejna awaria flagowego pociągu Intercity. Pasażerowie nocą musieli się przesiadać

W niedzielę, 23 sierpnia, PKP Intercity opublikowało kolejny w tym sezonie, lakoniczny komunikat o problemach na trasie międzynarodowego połączenia. Wynika z niego, że z powodu problemów technicznych i zmiany zestawienia pociągu IC nr 106 / 1276 „Adriatic Express”, podróżni na odcinku Koper – Ljubljana musieli ratować się przesiadką do składu innego przewoźnika. Pasażerom po raz kolejny zaoferowano standardową formułkę: „Informujemy, że mają Państwo prawo do zgłoszenia reklamacji”.
Miały być luksusy, jest kompromitacja
Połączenie łączące Polskę z Chorwacją i Słowenią miało być wizytówką nowego kierownictwa resortu infrastruktury. Tymczasem zamiast komfortowej podróży nad ciepłe morze, Polacy regularnie mierzą się z opóźnieniami, awariami klimatyzacji czy instalacji elektrycznej oraz chaosem informacyjnym na zagranicznych stacjach.
Sprawę w mediach społecznościowych podsumował Alvin Gajadhur, bezlitośnie punktując odpowiedzialnych za ten stan rzeczy:
I znowu awaria Adriatic Express. Ten pociąg to chyba największa porażka tego lata, firmowana przez Ministra Dariusza Klimczaka i Prezesa PKP Intercity Janusza Malinowskiego. Sugeruję, żeby Panowie pojechali tym pociągiem. Niezapomniane wrażenia mieliby zagwarantowane” – napisał były minister.
Rząd zwija kolej czy tylko nie potrafi nią zarządzać?
To nie pierwszy taki incydent w te wakacje. Wcześniej media obiegały relacje zdesperowanych pasażerów, którzy w środku nocy byli wypraszani ze składu w Wiedniu czy koczowali godzinami na peronach bez jakiejkolwiek pomocy ze strony przewoźnika.
Zamiast sprawnego zarządzania i wyciągania wniosków, pasażerowie otrzymują kolejne komunikaty o awariach i propozycje pisania reklamacji. Czy tak ma wyglądać zapowiadany przez obecną władzę „uśmiechnięty” transport publiczny?
źr. wPolsce24











