Polska

Minister Kierwiński boi się pytań o powodzian. Ucieka przed dziennikarzem wPolsce24

opublikowano:
Powodzianie wciąż czekają na pomoc państwa, a minister, który miał ją zapewnić, najwyraźniej nie ma im nic do powiedzenia. Choć Donald Tusk w świetle kamer ściągnął z Brukseli Marcina Kierwińskiego i wyznaczył mu odpowiedzialne zadanie walki ze skutkami powodzi, to blisko po 4 miesiącach od przejścia wielkiej wody efektów nie widać.

Mieszkańcy zalanych we wrześniu terenów tracą cierpliwość i w rozmowie z dziennikarzami naszej telewizji wprost mówią, że rząd nie sprostał zadaniu i zostawił ich samych sobie. Obiecana pomoc jest niewystarczająca, a odbudowa, która miała ruszyć pełną parą, idzie jak po gruzie. 

W związku z licznymi prośbami powodzian, nasi reporterzy postanowili zapytać o to, jak wygląda ta pomoc samego odpowiedzialnego za nią ministra. Niestety Marcin Kierwiński najwyraźniej zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma się czym pochwalić, bo kiedy tylko podszedł do niego nasz dziennikarz, minister "dał w długą".

Zresztą, zobaczcie sami. 

źr. wPolsce24

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polityka

Tusk uległ presji? Jacek Karnowski to zauważył

opublikowano:
karnowski_tusk
fratria/x.com
Czy Tusk zmienił swoją narracje podczas przemówień z okazji wybuchu II wojny światowej. Jacek Karnowski, redaktor naczelny Telewizji wPolsce24 i tygodnika "Sieci", zauważył pewne zmiany w zachowaniu Tuska. "Nie jest idealnie, ale konsekwentna pedagogika patriotyczna przyniosła pewne sukcesy" - podsumował wystąpienie premiera na Westerplatte.
Polska

Usłyszała język ukraiński i ruszyła na dziecko. Skandaliczny atak 41-latki

opublikowano:
Radiowóz policyjny
(fot, ilustracyjna/ pexels)
Do dramatycznych wydarzeń doszło na ulicach Siedlec. 41-letnia kobieta, będąc pod wpływem alkoholu, brutalnie zaatakowała 13-letnią dziewczynkę z Ukrainy oraz jej matkę. Powód agresji? Agresorka usłyszała, że nastolatka rozmawia w swoim ojczystym języku. Sprawa trafiła już do prokuratury, a napastniczce grożą surowe konsekwencje.
Polska

Ważny gest Donalda Trumpa. Prezydent Karol Nawrocki leci do Stanów Zjednoczonych, jest oficjalne potwierdzenie

opublikowano:
Komornica (pow. legionowski, gm. Wieliszew), 01.09.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki podczas inauguracji roku szkolnego 2026/2027 w Liceum Ogólnokształcącym im. mjra Konstantego Mikołaja Radziwiłła w Komornicy, 1 bm.
(fot. PAP/Leszek Szymański)
To kolejne potwierdzenie znakomitych relacji między prezydentami Stanów Zjednoczonych i Polski. Prezydent Karol Nawrocki jeszcze w tym roku uda się do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie udział w prestiżowym szczycie grupy G20 w Miami. Podczas grudniowego spotkania dojdzie do bezpośrednich rozmów z prezydentem Trumpem. To pierwszy raz w historii, kiedy Polska weźmie udział w obradach najbardziej wpływowego forum gospodarczego świata.
Polityka

Sensacyjna sytuacja z Gibałą! Ujawnił to w TV wPolsce24

opublikowano:
gibala
wpolsce24
Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia "Kraków dla mieszkańców" i krakowski radny w rozmowie z telewizją wPolsce24 zdradził szczegóły dotyczące sensacyjnej informacji, iż miejska komisja wyborcza odrzuciła większość jego podpisów na kilka dni przed terminem. Czy start kandydata, który w 2024 roku nieznacznie tylko przegrał z Aleksandrem Miszalskim jest zagrożony? "Jestem dobrej myśli" - przyznaje Gibała.
Polska

Wodorowa rewolucja w Chełmie. 450 niewykonanych kursów, miliony na paliwo i opóźniona zajezdnia

opublikowano:
Zajezdnia autobusowa w Chełmie z kilkoma zaparkowanymi wodorowymi autobusami. Na zdjęcie nałożono grafikę symbolu baterii z poziomem naładowania 0%. Ilustracja problemów z awaryjnością i gotowością wodorowego taboru.
Nowoczesność ma swoją cenę. Chełm liczy straty po wodorowej rewolucji (fot. Chełmskie Linie Autobusowe/graf. AI)
Miały być symbolem nowoczesnej, bezemisyjnej komunikacji. Dziś wodorowe autobusy w Chełmie coraz częściej pojawiają się w rozmowach o awariach i zbyt dużych kosztach obsługi. Kontrola Chełmskich Linii Autobusowych wykazała około 450 niewykonanych kursów, radni zwracają uwagę na milionowe wydatki na wodór, a kluczowa dla obsługi nowego taboru zajezdnia nie będzie gotowa w terminie.