Polska

Minister Kierwiński boi się pytań o powodzian. Ucieka przed dziennikarzem wPolsce24

opublikowano:
Powodzianie wciąż czekają na pomoc państwa, a minister, który miał ją zapewnić, najwyraźniej nie ma im nic do powiedzenia. Choć Donald Tusk w świetle kamer ściągnął z Brukseli Marcina Kierwińskiego i wyznaczył mu odpowiedzialne zadanie walki ze skutkami powodzi, to blisko po 4 miesiącach od przejścia wielkiej wody efektów nie widać.

Mieszkańcy zalanych we wrześniu terenów tracą cierpliwość i w rozmowie z dziennikarzami naszej telewizji wprost mówią, że rząd nie sprostał zadaniu i zostawił ich samych sobie. Obiecana pomoc jest niewystarczająca, a odbudowa, która miała ruszyć pełną parą, idzie jak po gruzie. 

W związku z licznymi prośbami powodzian, nasi reporterzy postanowili zapytać o to, jak wygląda ta pomoc samego odpowiedzialnego za nią ministra. Niestety Marcin Kierwiński najwyraźniej zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma się czym pochwalić, bo kiedy tylko podszedł do niego nasz dziennikarz, minister "dał w długą".

Zresztą, zobaczcie sami. 

źr. wPolsce24

Polska

Głuchołazy znów pod wodą. Mieszkańcy: pieniądze z Unii poszły w błoto

opublikowano:
zalane ulice, samochody po intensywnych opadach w Głuchołazach
Obietnice spłynęły z wodą. Głuchołazy w błocie, władze w rozkładzie
Woda wróciła do Głuchołaz. I znowu to samo – błoto, chaos i zniszczone domy. Mieszkańcy nie mają wątpliwości: gdyby koryta rzek i rowy były utrzymywane, skala zalania byłaby mniejsza. Rząd obiecywał miliardy na ochronę. Gdzie są te pieniądze?
Polska

Cień Kremla nad Warszawą! Rosyjski płatny morderca, a teraz tajemniczy zgon opozycjonisty

opublikowano:
Biało-niebieska taśma policyjna
Policja bada okoliczności śmierci rosyjskiego opozycjonisty, którego ciało znaleziono w Warszawie. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie polskie służby odnalazły ciało znanego rosyjskiego opozycjonisty, 71-letniego Siergieja Własienki. Okoliczności tej śmierci są obecnie szczegółowo badane przez śledczych.
Polska

Zamach na prezydent Gdyni? Szokujące wyznanie Aleksandry Kosiorek

opublikowano:
Aleksandra Kosiorek poinformowała o podejrzeniu próby zamachu na jej życie po tym, jak w samochodzie, którym podróżowali jej mąż i dzieci, miały zostać poluzowane śruby w kołach.
Aleksandra Kosiorek (fot. gdynia.pl)
Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek w dzisiejszej rozmowie z Radiem Gdańsk ujawniła, że ktoś miał próbować przeprowadzić zamach na jej życie. Dowodem na poparcie jej słów ma być zdarzenie drogowe, do którego doszło w ubiegły weekend.
Polska

Co dzieje się nad Polską? Ponad 50 maszyn NATO w powietrzu

opublikowano:
Samoloty F-35
W polskiej przestrzeni powietrznej prowadzone są ćwiczenia NATO. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Od samego rana nad polskim niebem można zaobserwować niezwykle intensywną aktywność wojskowego lotnictwa. Choć oficjalne komunikaty mówią o rutynowych działaniach, eksperci nie mają wątpliwości: to największa od lat demonstracja siły powietrznej Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części Europy.
Polska

Leśnicy pokazali zdjęcie z fotopułapki: „Mamy konkretny dowód”. Pilne ostrzeżenie dla mieszkańców!

opublikowano:
Puma na tle drzew
Leśnicy potwierdzili obecność pumy na Dolnym Śląsku. (fot. pixabay/ screen z Facebook/Nadleśnictwo Świdnica, Lasy Państwow)
Informacje, które początkowo brzmiały jak lokalna plotka lub żart, okazały się prawdą. Służby leśne na Dolnym Śląsku oficjalnie potwierdziły obecność potężnego drapieżnika. Do sieci trafiło zdjęcie z fotopułapki, a służby wydały pilny apel do mieszkańców i turystów.
Polska

Tragedia na Węgrzech. Polacy zostali sami. Konsulat nie pomaga – z pomocą ruszyła Polonia

opublikowano:
Polonia ratuje poszkodowanych w wypadku. Dyplomaci z Budapesztu pozostali głusi na prośby rodzin
Polonia ratuje poszkodowanych w wypadku. Dyplomaci z Budapesztu pozostali głusi na prośby rodzin (fot. wPolsce24)
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ranni wracają do kraju, ale ciężej poszkodowani wciąż leżą w szpitalach. I tam zaczyna się prawdziwy dramat – nie z powodu obrażeń, ale z powodu całkowitej bezradności polskich służb konsularnych. Bliscy ofiar nie mogą się dodzwonić, dyplomaci unikają kontaktu, a obiecana infolinia okazała się fikcją. Pomoc? Tę zapewniają… zwykli ludzie, Polonia z Budapesztu.