Polska

Tajemnicza śmierć w Rybniku. Prokurator "z przeszłością" i jego syn znalezieni martwi w domu

opublikowano:
_MIL_00443_20250103
(Fot. Fratria)
Zwłoki dwóch mężczyzn znaleziono w miniony weekend w jednym z domów w Rybniku. Zmarli to były szef Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach Jerzy H. oraz jego syn.

Informację o odnalezieniu ciał potwierdziła Komenda Miejska Policji w Rybniku. Jak przekazał mł. asp. Szymon Muras, zgłoszenie wpłynęło 7 marca przed godziną 13.

– Na jednej z posesji przy ul. Platanowej znaleziono ciała dwóch mężczyzn w wieku 68 i 41 lat. Na miejscu pracował prokurator, który zarządził sekcję zwłok – powiedział policjant.

Funkcjonariusze nie potwierdzają oficjalnie tożsamości zmarłych. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że chodzi o Jerzego H. i jego syna.

Na ciałach nie stwierdzono widocznych obrażeń. Przyczynę śmierci ma wyjaśnić sekcja zwłok. Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Agnieszka Bukowska, w sprawie najprawdopodobniej zlecone zostaną także dodatkowe badania.

– Kluczową kwestią będzie sekcja zwłok, która wyznaczy dalszy kierunek postępowania. Zapewne zostaną też przeprowadzone badania histopatologiczne i toksykologiczne, które powinny pomóc ustalić przyczynę zgonu – przekazała rzeczniczka.

Głośna sprawa sprzed lat

Jerzy H. był w przeszłości jedną z najważniejszych postaci w śląskiej prokuraturze. W 1993 r. objął stanowisko szefa Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Jego kariera zakończyła się po publikacji tygodnika "Newsweek Polska" z 2002 roku, który wówczas był medium o profilu konserwatywnym. Dziennikarze opisali wówczas wątpliwości dotyczące majątku prokuratora – wskazywano, że wydaje znacznie więcej, niż wynikałoby to z jego oficjalnych dochodów, mieszka w luksusowej willi i jeździ drogim samochodem.

Ówczesna minister sprawiedliwości Barbara Piwnik zdecydowała o przekazaniu sprawy do zbadania prokuraturze w Krakowie. Śledztwo zakończyło się poważnymi zarzutami.

Według ustaleń prokuratury Jerzy H. miał w latach 1993–2002 zapraszać właścicieli firm na spotkania, podczas których przedstawiał im trudną sytuację finansową prokuratury i przekonywał do przekazywania pieniędzy na zakup potrzebnego sprzętu, m.in. wyposażenia biurowego. Jak ustalili śledczy, sprzęt w rzeczywistości nie był kupowany, a pieniądze trafiały do kieszeni oskarżonego. W ten sposób – według ustaleń prokuratury i sądu – oszukanych miało zostać 65 firm i osób, a liczba przekazanych wpłat sięgała około 300.

Prawomocny wyrok

W marcu 2013 r. Jerzy H. został prawomocnie skazany na osiem lat więzienia za wyłudzenie około 1,7 mln zł oraz podrabianie dokumentów. Wcześniej przez blisko trzy lata przebywał w areszcie.

Były prokurator był również oskarżony o utrudnianie postępowania poprzez nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań. Te zarzuty ostatecznie uległy jednak przedawnieniu i w tym zakresie sąd umorzył postępowanie. Jerzy H. nie przyznawał się do winy. W trakcie wielogodzinnych wyjaśnień przed sądem podkreślał m.in., że traktował kierowaną przez siebie prokuraturę jako „dzieło życia”, a jej okradanie byłoby – jak mówił – „jak okradanie własnej rodziny”.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci obu mężczyzn znalezionych w domu w Rybniku. Odpowiedź na to pytanie ma przynieść sekcja zwłok i dalsze badania zlecone przez prokuraturę. Wstępnie jednak można postawić hipotezę, że zgon nastąpił w wyniku zatrucia tlenkiem węgla.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Kompromitacja prokuratury Żurka ws. Zondacrypto. Prokurator zrezygnował po jednym dniu, a dowody mogły zostać zniszczone

opublikowano:
Czy zaniechania prokuratury Waldemara Żurka w sprawie zondacrypto doprowadza do dymisji w prokuraturze?
Waldemar Żurek (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Afera kryptowalutowa, której skala może prześcignąć Amber Gold, nabiera coraz bardziej dramatycznego tempa. Media informują o 30 tysiącach osób poszkodowanych na co najmniej 350 mln zł. Z głośnych wypowiedzi polityków obozu władzy nie wynika nic. Do tego media ujawniają ogromny chaos w Ministerstwie Sprawiedliwości i upolitycznionej prokuraturze. Wskazują na zwłokę w śledztwie i mówią wprost: kluczowe dowody zostały zniszczone, a właściciel jest już w Izraelu.
Polska

Pożar hali w Gdyni. Na miejscu ponad 100 strażaków, trwa akcja gaśnicza

opublikowano:
Pożar Hali Magazynowej w Gdyni przy ul. Północnej
(fot. Straż Pożarna)
Duży pożar hali magazynowej w Gdyni. Na miejscu pracuje ponad 100 strażaków, a sytuacja wymagała zaangażowania specjalistycznych zespołów, w tym dronów i grupy chemicznej.
Polska

Zondacrypto nowym Amber Gold Donalda Tuska. Senator Bierecki w „Rozmowie Wikły”

opublikowano:
2341984_5
Senator Prawa i Sprawiedliwości, Grzegorz Bierecki, w ostrych słowach skomentował kryzys wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto. W jego opinii skala zaniedbań organów państwowych oraz mechanizmy działania firmy wykazują bezpośrednie analogie do głośnej afery Amber Gold.
Polska

Koniec milczenia o WSI. Prezydent stawia ważny krok do ujawnienia raportu

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania dyplomatycznego.
Nowe informacje z Pałacu Prezydenta ws. raportu WSI. (fot. PAP/Albert Zawada)
To może być jedno z najbardziej znaczących wydarzeń politycznych ostatnich lat. Prezydent Karol Nawrocki przeszedł do kolejnego etapu, który ma na celu ujawnienie opinii publicznej Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
Polska

Kłodzko - miasto przeklęte? Kolejna afera odkryta przez reportera telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (337)
Historia pani Klaudii z Kłodzka brzmi jak coś trudnego do uwierzenia. Samotna matka, wychowująca dzieci, przeprowadziła się do miasta z nadzieją na spokojne życie. Szybko jednak, jak twierdzi, znalazła się na celowniku Straży Miejskiej.
Polska

Furia Czarzastego. Puściły mu nerwy po pytaniu o telewizję wPolsce24. „Ja mam z nimi rozmawiać!?”

opublikowano:
Marszałek Czarzasty „pękł” w Poznaniu
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty konsekwentniej unika rozmowy z dziennikarzami mediów, z którymi się nie zgadza. Wiele razy mogli się o tym przekonać reporterzy telewizji wPolsce24, którzy bezskutecznie próbowali wydobyć od polityka Lewicy jakikolwiek komentarz. Teraz na co stać polityka przekonali się studenci.