Ludzie prezydenta mówią wprost o podstępnym planie rządu! „Legislacyjne salami” w drodze po „quasi-małżeństw”

Podczas ostatniego posiedzenia sejmowej komisji nadzwyczajnej, szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker przedstawił jednoznaczne stanowisko głowy państwa. Prezydent Karol Nawrocki jest gotów na dialog dotyczący statusu osoby bliskiej, co miałoby pomóc w codziennym funkcjonowaniu obywateli, jednak stawia „czerwoną linię” tam, gdzie pojawia się próba stworzenia instytucji alternatywnej wobec małżeństwa.
– Prezydent chce rozmawiać o statusie osoby bliskiej, ale jeżeli ktoś wprowadza de facto związki partnerskie – nie ma na to zgody – podkreślił Szefernaker.
Pułapka „legislacyjnego salami”
Kancelaria Prezydenta bije na alarm w związku z konstrukcją rządowego projektu. Według prezydenckich ministrów, zaproponowane zmiany to nic innego jak „polityka małych kroków”. Szefernaker użył dosadnego określenia „legislacyjne salami”, wskazując, że liczne, drobne zmiany mają na celu odtworzenie funkcji społecznych i ekonomicznych małżeństwa pod inną nazwą.
W ocenie Pałacu Prezydenckiego, rządowy projekt prowadzi do niemal pełnego zrównania partnerów z małżonkami w systemie prawa, co podważa status małżeństwa chronionego przez Konstytucję RP. Wyjątkami w obecnej wersji są jedynie kwestie dziedziczenia ustawowego i przysposobienia dzieci, co Szefernaker uznał za zabieg mający stwarzać jedynie „wrażenie” zachowania różnic.
Rozwiązania funkcjonalne zamiast rewolucji
Prezydent Nawrocki proponuje alternatywę: rozwiązania funkcjonalne i umowne, zamiast głębokiej, systemowej ingerencji w prawo. Pałac Prezydencki widzi przestrzeń do porozumienia w konkretnym, zamkniętym katalogu uprawnień, takich jak dostęp do informacji medycznej, prawo do kontaktu i odwiedzin w szpitalu, a także uprawnienia związane z organizacją pochówku.
Współpracownicy prezydenta, w tym doradczyni Barbara Socha, deklarują chęć wypracowania rozwiązań, które będą możliwe do zaakceptowania przez głowę państwa, ale nie będą uderzać w fundamenty polskiego prawa rodzinnego.
Co dalej z ustawą?
Mimo merytorycznych zastrzeżeń strony prezydenckiej, komisja nadzwyczajna przyjęła projekty ustaw głosami koalicji rządzącej (8 za, 2 przeciw). Teraz trafią one do Sejmu na drugie czytanie. Pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula twierdzi, że jest otwarta na propozycje prezydenta, choć dotychczasowy kurs rządu wskazuje na chęć przeforsowania rozwiązań, które budzą tak silny opór w Pałacu Prezydenckim.
źr. wPolsce24 za RMF24











