Polska

Leśnicy pokazali zdjęcie z fotopułapki: „Mamy konkretny dowód”. Pilne ostrzeżenie dla mieszkańców!

opublikowano:
Puma na tle drzew
Leśnicy potwierdzili obecność pumy na Dolnym Śląsku. (fot. pixabay/ screen z Facebook/Nadleśnictwo Świdnica, Lasy Państwow)
Informacje, które początkowo brzmiały jak lokalna plotka lub żart, okazały się prawdą. Służby leśne na Dolnym Śląsku oficjalnie potwierdziły obecność potężnego drapieżnika. Do sieci trafiło zdjęcie z fotopułapki, a służby wydały pilny apel do mieszkańców i turystów.

Przez pewien czas doniesienia o dużym kocie krążącym w dolnośląskich lasach traktowano z dystansem ze względu na brak jednoznacznych dowodów. Mimo wszystko lokalne władze podeszły do sprawy niezwykle poważnie i zaapelowały do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Sytuacja uległa jednak zmianie. Leśnicy z Nadleśnictwa Świdnica potwierdzili, że w rejonie Zagórza Śląskiego oraz Michałkowej rzeczywiście widywano pumę.

Kluczowym dowodem w sprawie stała się fotografia z fotopułapki wykonana 9 sierpnia. Zdjęcie to zostało udostępnione przez Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy. Choć leśnicy nie ujawnili dokładnej lokalizacji, w której zainstalowane było urządzenie rejestrujące, potwierdzili, że dzikie zwierzę zostało wyraźnie uwiecznione na kadrze.

- Dla wielu z nas informacja ta początkowo brzmiała jak żart – brakowało bowiem zdjęcia lub nagrania potwierdzającego obecność tego niezwykłego drapieżnika. Teraz mamy jednak konkretny dowód – przekazało w oficjalnym komunikacie Nadleśnictwo Świdnica.

Co robić, gdy spotkasz pumę? Służby apelują o ostrożność

W związku z potwierdzonym niebezpieczeństwem leśnicy oraz lokalne służby apelują do wszystkich osób odwiedzających okoliczne lasy o zachowanie najwyższego poziomu ostrożności. Spotkanie z tak dużym drapieżnikiem może być skrajnie niebezpieczne.

Nadleśnictwo Świdnica wydało jasne wytyczne dotyczące zachowania w strefie zagrożenia. Nie wolno zbliżać się do zwierzęcia, a zamiast robienia zdjęć, należy wykorzystać telefon, by zadzwonić na numer alarmowy 112.

Leśnicy proszą również o przekazywanie tych ostrzeżeń rodzinie, znajomym oraz wszystkim osobom, które planują spędzać czas na terenach leśnych w tym regionie.

To nie jedyne zgłoszenie. Drapieżnik przemieszcza się po Polsce?

To nie pierwszy alarm w ostatnich dniach. Zaledwie kilka dni wcześniej, 13 sierpnia, Starostwo Powiatowe w Kłodzku wydało oficjalne ostrzeżenie przed niezidentyfikowanym zwierzęciem z rodziny kotowatych, które miało być widziane w rejonie między Szczytną a Polanicą-Zdrojem. Zgłoszenie to trafiło bezpośrednio do leśników z Nadleśnictwa Zdroje od świadka, który twierdził, że stanął oko w oko z drapieżnikiem.

Co ciekawe, podobne sygnały o obecności pumy napływały także z innych części Polski. Służby kryzysowe wydały m.in. pilny komunikat dla mieszkańców okolic wsi Osiek-Wólka (powiat ciechanowski, województwo mazowieckie), gdzie również odradza się wchodzenia do lasów z powodu zauważenia tam niebezpiecznego kota.

źr. wPolsce24 za Facebook/Nadleśnictwo Świdnica, Lasy Państwowe

Polska

Co dzieje się nad Polską? Ponad 50 maszyn NATO w powietrzu

opublikowano:
Samoloty F-35
W polskiej przestrzeni powietrznej prowadzone są ćwiczenia NATO. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Od samego rana nad polskim niebem można zaobserwować niezwykle intensywną aktywność wojskowego lotnictwa. Choć oficjalne komunikaty mówią o rutynowych działaniach, eksperci nie mają wątpliwości: to największa od lat demonstracja siły powietrznej Sojuszu Północnoatlantyckiego w tej części Europy.
Polska

Tragedia na Węgrzech. Polacy zostali sami. Konsulat nie pomaga – z pomocą ruszyła Polonia

opublikowano:
Polonia ratuje poszkodowanych w wypadku. Dyplomaci z Budapesztu pozostali głusi na prośby rodzin
Polonia ratuje poszkodowanych w wypadku. Dyplomaci z Budapesztu pozostali głusi na prośby rodzin (fot. wPolsce24)
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Ranni wracają do kraju, ale ciężej poszkodowani wciąż leżą w szpitalach. I tam zaczyna się prawdziwy dramat – nie z powodu obrażeń, ale z powodu całkowitej bezradności polskich służb konsularnych. Bliscy ofiar nie mogą się dodzwonić, dyplomaci unikają kontaktu, a obiecana infolinia okazała się fikcją. Pomoc? Tę zapewniają… zwykli ludzie, Polonia z Budapesztu.
Polska

Głośne nagranie Tuska to zasłona dymna? Apeluje do prezydenta, by później zrzucić na niego odpowiedzialność

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki
Premier Donald Tusk apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy. (fot. Fratria/ screen z X/@donaldtusk)
Donald Tusk opublikował w swoich mediach społecznościowych nagranie, w którym w niezwykle emocjonalny sposób zwrócił się bezpośrednio do Prezydenta RP. Premier zaapelował, aby głowa państwa nie ważyła się blokować kluczowych dla kraju projektów. Tusk podkreślił, że toczona gra to „wyścig o pierwsze miejsce dla Polski na Bałtyku”.
Polska

Trucizna w butelce dla najmłodszych. Nestlé wycofuje NAN, a lekarze ostrzegają przed dramatycznymi skutkami

opublikowano:
Niemowlę leżące z butelką mleka wśród pluszowych zabawek – ilustracja do ostrzeżenia GIS o wycofaniu mleka NAN OPTIpro 1.
GIS ostrzega przed wybranymi partiami mleka NAN OPTIpro 1. Powodem wycofania jest wykrycie cereulidyny (fot. pixabay)
Główny Inspektorat Sanitarny alarmuje. W popularnym mleku dla niemowląt NAN OPTIpro 1 wykryto groźną toksynę cereulidynę, która może wywoływać u maluchów nagłe wymioty, ból brzucha, a w skrajnych przypadkach – nawet uszkodzenie wątroby i nerek. Produkt został pilnie wycofany ze sprzedaży, ale czy na pewno wszystkie opakowania trafiły już do utylizacji?
Polska

Festiwal arogancji. Rzecznik rządu atakuje telewizję wPolsce24

opublikowano:
Rzecznik Rządu atakuje telewizję wPolsce24
Rzecznik Rządu atakuje telewizję wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów byliśmy świadkami kolejnego pokazu bezradności i buty obecnej władzy. Zamiast rzetelnych odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące bezpieczeństwa państwa, dramatu polskich pielgrzymów na Węgrzech czy gigantycznego wycieku danych milionów Polaków, rzecznik rządu wolał atakować opozycję, niezależne media i uciekać w partyjną propagandę.
Polska

Jest decyzja sądu na Węgrzech. Wiadomo, co dalej z kierowcą polskiego autokaru

opublikowano:
Kierowcy autokaru zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy
Kierowcy autokaru zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy (fot. ZOLTAN MATHE/EPA/PAP)
Kierowca autobusu, który miał spowodować wypadek na Węgrzech, w którym ucierpieli polscy pielgrzymami, spędzi 30 dni w areszcie – przekazał Polsat News. W tragedii zginęło 12 pasażerów autokaru.