Kosiniak-Kamysz: Widzę problemy wokół Hennig-Kloski, ale zagłosuję tak, jak rozkazał Tusk

Jest krytyka, ale umiarkowana
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że PSL "ma pytania" do Hennig-Kloski, zwłaszcza w kwestii dotyczącej gospodarki leśnej i o wsparcia dla leśników. Wskazał także, że wiceszef resortu Mikołaj Dorożała "narobił dużo głupich rzeczy" i powinien odejść, bo nie rozumie branży.
Jednocześnie, szybko przestraszył się, że powiedział za dużo złych rzeczy i pochwalił minister za zwiększenie funduszy na energię dla wsi. Co prawda "zwiększenie" dotyczy tylko inwestycji OZE na terenach wiejskich i rolnych, ale... nie można mieć wszystkiego.
- Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu… Mmmm… Tak, nie… Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy - to już nie jest cytat z tej rozmowy na antenie Radia Zet. Sami nie wiemy dlaczego nam się skojarzyło!
Lojalność koalicyjna mimo sporów
Jednocześnie prezes PSL zapewnił o głosowaniu jego klubu zgodnie z wolą szefa Koalicji Obywatelskiej:
- Zagłosujemy tak, jak koalicja umówiła się na początku - wyznał odważnie lider ludowców.
Podkreślił jednocześnie, że sprawy personalne nie powinny rozstrzygać się na wniosek opozycji, bo to... pokazuje słabość rządu. Czyli nawet jeśli zgadza się co do tego, że minister jest słaba, to i tak nie wolno się w takiej kwestii przyznać racji opozycji.
Szukacie w tym logiki? Cóż...
Przypomnijmy, głosowanie decydujące o przyszłości ulubionej minister Tuska poprzedza spektakl urządzony w jej resorcie przez służby, które mają - wspólnie z Ministerstwem Klimatu - szukać nieprawidłowości z czasów PiS.
Wiadomo, innych nie ma i być nie może, to wprost wynika z doktryny!
źr. wPolsce24 za Radio Zet











