Polska

Trafił swój na swego. Mundurowy i kierowca pod wpływem narkotyków. Degrengolada policji trwa

opublikowano:
Ostatnio nie ma tygodnia, byśmy nie dowiadywali się o kolejnych skandalach w policji. Porządni funkcjonariusze muszą być tym najbardziej sfrustrowani
Ostatnio nie ma tygodnia, byśmy nie dowiadywali się o kolejnych skandalach w policji. Porządni funkcjonariusze muszą być tym najbardziej sfrustrowani (Fot. Fratria)
Gdyby nie chodziło o bezpieczeństwo ludzi, narkotyki i służbę publiczną, można by uznać to zdarzenie za czarną komedię. W Wołominie doszło jednak do sytuacji, która obnaża poważny problem w szeregach policji – i to w newralgicznym obszarze, jakim jest ruch drogowy.

W poniedziałek wieczorem, około godziny 21, funkcjonariusz drogówki z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie zatrzymał do kontroli samochód. W trakcie interwencji kierowca wykonał ruch, który w polskich realiach wciąż należy do rzadkości: zadzwonił na numer alarmowy 112, informując operatora, że policjant może znajdować się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.

Podejrzenia okazały się… trafne. Ale nie tylko wobec policjanta

Informacja została potraktowana poważnie. Na miejsce skierowano dodatkowe siły, a zarówno funkcjonariusz, jak i kierowca zostali poddani badaniom. Testy na obecność alkoholu wykazały trzeźwość obu mężczyzn. Sprawa nie zakończyła się jednak na alkomacie.

Zarządzono badania toksykologiczne. Pobrano krew. Wynik? Pozytywny w obu przypadkach. Zarówno policjant pełniący służbę, jak i zatrzymany przez niego kierowca znajdowali się pod wpływem narkotyków.

W jednej chwili sytuacja z rutynowej kontroli drogowej przerodziła się w kompromitującą dla państwa sekwencję zdarzeń: funkcjonariusz od narkotyków kontroluje kierowcę będącego pod wpływem narkotyków.

Natychmiastowe decyzje, ale pytania pozostają

O sprawie niezwłocznie poinformowano prokuratora oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Jak ustalił dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski, komendant powiatowy w Wołominie już następnego dnia rano wszczął wobec funkcjonariusza postępowanie dyscyplinarne i zawiesił go w wykonywaniu obowiązków służbowych. Materiały trafiły do Prokuratury Rejonowej w Wołominie.

Również kierowca nie uniknie odpowiedzialności. Jak się okazało, nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdu, co oznacza kolejne zarzuty karne.

Formalnie procedury zadziałały szybko. Tyle że to wcale nie uspokaja.

Policja na narkotykach – problem systemowy?

Najbardziej niepokojące w tej historii nie jest nawet jej absurdalny charakter, lecz fakt, że funkcjonariusz ruchu drogowego pełnił służbę pod wpływem środków odurzających. To nie jest błąd proceduralny ani drobne uchybienie dyscyplinarne. To realne zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli.

Policjant drogówki podejmuje decyzje w ułamkach sekund: zatrzymuje pojazdy, kieruje ruchem, reaguje na kolizje i wypadki. Każde zaburzenie percepcji, refleksu czy oceny sytuacji może mieć tragiczne skutki. W tym kontekście pytanie nie brzmi: „jak to możliwe?”, lecz „jak często to się zdarza i kto to kontroluje?”

Trafił swój na swego – ale śmiechu tu niewiele

Ironia losu sprawiła, że to osoba łamiąca prawo jako pierwsza dostrzegła, że coś jest nie tak po drugiej stronie policyjnej legitymacji. „Trafił swój na swego” – chciałoby się powiedzieć. Tyle że w tej historii nie ma zwycięzców.

Jest za to kolejny sygnał degrengolady, kryzysu standardów i pytanie o realną kontrolę wewnętrzną w policji. Jeśli funkcjonariusz na służbie może być pod wpływem narkotyków, to problem nie dotyczy jednego człowieka, lecz całego systemu. I z tego naprawdę nie ma się z czego śmiać. Przykład z Wołomina wpisuje się w fatalną serię kompromitujących, skandalicznych i przestępczych zdarzeń z udziałem policjantów.

źr. wPolsce24 za radiozet.pl

Polska

ROZMOWA WIKŁY: Niemcy chcieliby zastąpić polskich posłów robotami

opublikowano:
Mariusz Błaszczak i robot Edward. Niemcy chcieliby zastąpić Posłów robotami?
Mariusz Błaszczak i robot Edward. (fot.wPolsce24)
Rządy koalicji 13 grudnia to prosta droga do katastrofy finansowej państwa i utraty suwerenności na rzecz Berlina i Brukseli. W obliczu gigantycznej dziury budżetowej, rządzący serwują Polakom tematy zastępcze, kneblują usta opozycji w Sejmie i próbują zamieść pod dywan wstrząsające afery pedofilskie we własnych szeregach. Sytuację w Polsce pod rządami Donalda Tuska, według byłego wicepremiera Mariusza Błaszczaka, można podsumować porównaniem: tbal na Titanicu, który już uderzył w górę lodową.
Polska

Mocne oskarżenia wobec środowiska KO dotyczące skandalu pedofilskiego. Czy panuje zmowa milczenia?

opublikowano:
pedofile z KO
W centrum całego procesu karnego są pokrzywdzeni i nieletni, którzy stali się ofiarami zwyrodnialców i naszym wspólnym obowiązkiem jest ich chronić – powiedział były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, otwierając posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Bezprawiu, poświęcone aferze pedofilskiej, w którą zamieszani są byli działacze Koalicji Obywatelskiej. Posłowie postanowili zająć się tymi bulwersującą sprawą, ponieważ na jej temat zapanowała zadziwiająca zmowa milczenia.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Anna Bryłka obnaża układ! Medialny parasol "Wyborczej" miał zapewnić bezkarność zwyrodnialcom?

opublikowano:
Rozmowa Anny Bryłki z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Rozmowa Anny Bryłki z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska pod rządami Koalicji Obywatelskiej to kraj, w którym realne problemy obywateli przykrywa się tanim chwytem wizerunkowym, a niewygodne afery z udziałem działaczy partii rządzącej są skrupulatnie tuszowane przez zaprzyjaźnione media. O skali zapaści w kluczowych sektorach państwa, ideologicznym zaślepieniu rządu Donalda Tuska oraz walce o suwerenność w Parlamencie Europejskim mówiła na antenie telewizji wPolsce24 europoseł Konfederacji, Anna Bryłka.
Polska

Rządową limuzyną na mecz? „Ja tylko syna…”. Kontrowersje wokół zachowania rzecznika rządu

opublikowano:
szłapka 2
Czyżby rzecznik rządu Adam Szłapka wybrał się rządową limuzyną na wczorajszy mecz Polska-Albania, rozgrywany na Stadionie Narodowym w Warszawie? Wysiadającego z samochodu ministra spotkał nasz redakcyjny kolega red. Wojciech Biedroń.
Polska

Mroczna tajemnica „Majtkowego”. Wstrząsający reportaż wkrótce na antenie wPolsce24. Oto szczegóły

opublikowano:
Reporter wPolsce24 rozmawia z politykiem Platformy Obywatelskiej o kulisach pedofilskiego skandalu w Złotowie
(fot. wPolsce24)
Przez lata trząsł lokalną polityką w wielkopolskim Złotowie, układając listy wyborcze i fotografując się z partyjną śmietanką. Dziś na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły dotyczące przeszłości Piotra P., byłego już szefa struktur Platformy Obywatelskiej, który usłyszał zarzuty molestowania czternastu dziewczynek. Jak to możliwe, że człowiek o pseudonimie „Majtkowy” tak długo pozostawał bezkarny?
Polska

KO nie wiedziała o sprawie Kamili L. z Kłodzka? Nagranie podważa deklaracje polityków partii Tuska

opublikowano:
Skandal w Kłodzku z udziałem byłej działaczki PO i jej partnera ujawnił, że część polityków Koalicji Obywatelskiej mogła znać zarzuty wobec niej na długo przed wyrokiem, mimo publicznych deklaracji o niewiedzy.
Briefing w Kłodzku wiosna 2024 (fot.Screenshot - Youtube/Telewizja Kłodzka)
Politycy Koalicji Obywatelskiej starają się unikać tematu skandalu pedofilsko-zoofilskiego w Kłodzku, zapewniając, że nie wiedzieli o całej sprawie. Jak się jednak okazuje, wiedzę przynajmniej na temat zarzutów stawianych jednej z oskarżonych w sprawie - Kamili L. - mieli już od co najmniej dwóch lat.