Polska

Policyjny skandal w Trójmieście. Bez kary dla antyterrorystów, którzy pomylili mieszkania i weszli z drzwiami do kobiety z dzieckiem?

opublikowano:
Trwa policyjna obława po atakach w Krakowie i Chorzowie
Trwa policyjna obława po atakach w Krakowie i Chorzowie (fot. Pixabay)
Rozwalony zamek, wyłamane drzwi, granaty hukowe wrzucone do mieszkania – taką pobudkę zafundowali pewnej rodzinie z Gdańska bydgoscy antyterroryści. Okazało się, że weszli nie do tego lokum, co trzeba. Policja zakończyła postępowanie wewnętrzne w tej sprawie. Nie ujawni jednak, czy ktokolwiek poniósł konsekwencje skandalu.

Dramatyczne sceny rozegrały się 1 października 2024 roku o świcie. Przed mieszkaniem na nowym osiedlu przy ul. Jaśkowa Dolina w Gdańsku zaczaili się antyterroryści z Bydgoszczy. Policjanci byli w pełnym rynsztunku – z karabinami, granatami i taranem do wywalenia drzwi z futryny. Mieli zatrzymać groźnego przestępcę.

Pomylili adres

Okazało się jednak, że… pomylili adres. Weszli do mieszkania zupełnie innej osoby, rozbijając drzwi, wrzucając do środka granaty hukowe i wrzeszcząc na znajdującą się w środku kobietę z dzieckiem. Policja przeprosiła a teraz, jak podaje portal trojmiasto.pl, wypłaciła właścicielowi mieszkania odszkodowanie. Jego wysokość wyniosła zaledwie 18 tysięcy złotych. Zdaniem pokrzywdzonego to stanowczo zbyt mało, dlatego dochodzi kolejnych pieniędzy na drodze cywilnej.

Ściśle tajne postępowanie wyjaśniające

W sprawie toczy się obecnie śledztwo prokuratury po zawiadomieniu właściciela mieszkania i osoby, która je wynajmowała. Policja zakończyła już z kolei wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Nie wiadomo, jakie są wnioski i czy ktoś poniósł konsekwencje „pomyłki”.

- Czynności wyjaśniające dotyczące działań policjantów z KWP w Bydgoszczy na terenie Gdańska zostały zakończone. Z uwagi na charakter tych działań czynności wyjaśniające zostały objęte tajemnicą służbową poprzez nadanie im klauzuli "poufne". Z uwagi na ten fakt nie mogę przekazać państwu informacji dotyczących ustaleń. Faktem jest, ze zostały one zakończone - powiedziała portalowi trojmiasto.pl mł. insp. Monika Chlebicz, rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy.

Źr. wPolsce24 za trojmiasto.pl

 

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?