Polska

Konieczyńscy nagle „zmieniają front”. Teraz czują się zaszczuci. Telewizja wPolsce24 odsłania kolejne kulisy powodziowego skandalu!

opublikowano:
To jedna z najbardziej bulwersujących afer związanych z rządem Donalda Tuska. Pieniądze, które miały trafiać do zrujnowanych przez kataklizm powodzian, płynęły szerokim strumieniem do bliskich i sąsiadów lokalnej działaczki Koalicji Obywatelskiej. Gdy na miejsce przyjeżdżają dociekliwi dziennikarze Telewizji wPolsce24, „bohaterowie” skandalu natychmiast próbują zmienić narrację i uciekają przed trudnymi pytaniami.

Ekipa Telewizji wPolsce24 dotarła do Jeżowa Sudeckiego – malowniczej miejscowości na Dolnym Śląsku, w której skupia się wątek bulwersującego procederu rozdawania publicznych pieniędzy. Reporterka Julia Borkowska podjęła próbę porozmawiania z małżeństwem Konieczyńskich. Przebieg tego spotkania oraz reakcja małżeństwa w pełni odsłaniają mechanizm postawy przyjętej przez lokalnych sympatyków Koalicji Obywatelskiej.

Zamiast powagi – ucieczka przed kamery i wykręty

Na nagraniu opublikowanym przez Telewizję wPolsce24 widzimy sytuację niemal groteskową. Mężczyzna, nagrywając dziennikarzy własnym telefonem, usiłuje tworzyć wrażenie, że to on kieruje sytuacją i kontroluje przebieg rozmowy, dopytując, czy stacja ma pozwolenia na loty dronem nad okolicą.

Mimo że dziennikarka wPolsce24 spokojnie tłumaczy, że media przyjechały rzetelnie zbadać sprawę pod kątem ogromnych dotacji i szkód powodziowych, małżeństwo szybko ucina temat i próbuje zasłaniać się procedurami oraz pomocą prawną:

Jestem w kontakcie z prawnikami, bo to zaszło dość daleko. Ja bez uzgodnienia czegokolwiek z prawnikami nie zrobię nic, naprawdę – tłumaczy Anna Konieczyńska, powtarzając, że nie będzie rozmawiać z mediami. Co jest o tyle zaskakujące, że jeszcze niedawno wręcz tryskała optymizmem. 

Gdy dziennikarze zwracają uwagę na społeczny wymiar całej sprawy – po drugiej stronie są w końcu zwykli ludzie, poszkodowani przez żywioł, którzy na realną pomoc czekają miesiącami – małżeństwo unika jasnych odpowiedzi, zrzucając odpowiedzialność na organ śledczy i zapewniając, że od wyjaśniania nieprawidłowości są odpowiednie służby oraz CBA.

KONTEKST AFERY: Miliony z KARR dla męża, sąsiada i znajomych

Żeby zrozumieć oburzenie opinii publicznej i nerwową reakcję bohaterów nagrania, warto przypomnieć, jak doszło do ujawnienia tego skandalu.

  1. Główny wątek i mechanizm: Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego (KARR) – spółka zarządzana i nadzorowana przez samorząd województwa dolnośląskiego – zajmowała się rozdzielaniem rządowych pożyczek oraz dotacji na usuwanie skutków niszczycielskiej powodzi. Wiceprezeską tej instytucji była Anna Konieczyńska, aktywna działaczka Koalicji Obywatelskiej.

  2. Gdzie trafiły miliony? Jak ujawniły śledztwa dziennikarskie, z funduszu opiewającego na miliony złotych gigantyczne kwoty powędrowały w bezpośrednie sąsiedztwo wiceprezes KARR:

    • Mąż działaczki KO otrzymał pożyczkę powodziową w wysokości 200 tys. zł (na pensjonat, w przypadku którego państwowe służby i zdjęcia satelitarne wykluczają zalanie czy jakiekolwiek poważne zniszczenia, a w dokumentacji zgłaszano pęknięcia tynków czy fug).

    • Sąsiad polityczki KO uzyskał łącznie ponad 3,2 mln zł ze wsparcia powodziowego.

    • Firma połączona z lokalną telewizją zgarnęła ponad 1,1 mln zł z państwowej kasy.

  3. Brak śladów zalania, reakcja służb: Instytucje kontrolne oraz Państwowa Straż Pożarna nie odnotowały pod wskazanymi adresami żadnych interwencji powodziowych, a Wody Polskie potwierdziły brak zalania nieruchomości przez pobliskie potoki.

W efekcie wybuchu ogromnego skandalu działaczka została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej oraz odwołana ze stanowiska wiceprezes KARR, a całą dokumentację i procedury przydzielania środków bada obecnie Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Podwójne standardy i próba przeczekania

Sprawa wokół KARR i polityków KO na Dolnym Śląsku pokazuje bezlitosną praktykę: podczas gdy zwykli mieszkańcy zmagają się ze skutkami kataklizmu i wyczekują każdej złotówki wsparcia, milionowe strumienie gotówki płynęły do osób powiązanych z władzą na podstawie dziwnych wycen i wątpliwych dokumentów.

Dzisiejsza próba unikania pytań przed kamerami stacji wPolsce24 dowodzi jednego – obóz rządzący i jego lokalni przedstawiciele nie mają rzetelnych argumentów, by wytłumaczyć opinii publicznej te rażące nieprawidłowości.

źr. wPolsce24

Polska

Co czeka uczniów od 1 września? Poseł ujawnia brutalną prawdę o reformach MEN

opublikowano:
Poseł Marcin Józefaciuk na antenie telewizji wPolsce24
Poseł Marcin Józefaciuk na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Do rozpoczęcia roku szkolnego pozostały niespełna dwa tygodnie, tymczasem w resorcie edukacji Barbary Nowackiej panuje informacyjny i legislacyjny chaos. Brak podpisanych rozporządzeń na nowe przedmioty, narastający brak nauczycieli oraz ideologiczne zakusy na szkolne jadłospisy – to tylko część problemów, z którymi przyjdzie się zmierzyć polskim szkołom od 1 września.
Polska

Była nerwowa, gdy odwiedzili ją policjanci. Prosto z pracy trafiła do więzienia

opublikowano:
40-latka zachowywała się nerwowo na widok policji - okazało się, że jest poszukiwana
(fot. KPP w Piasecznie\Pexels)
40-letnia mieszkanka Nowej Iwicznej (woj. mazowieckie) zaczęła zachowywać się nerwowo, gdy policjanci odwiedzili ją w pracy. Okazało się, że miała ku temu powody.
Polska

Potężna fala deportacji z Polski! Liczby MSWiA obnażają skalę zagrożenia

opublikowano:
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Najnowsze dane zaprezentowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pokazują drastyczny, ponad 300-procentowy wzrost liczby deportacji obcokrajowców z terytorium Polski. Te porażające liczby dobitnie obnażają skalę narastającego problemu nielegalnej migracji oraz przestępczości z udziałem cudzoziemców. Pokazują też znacznie więcej, niż chciałaby pokazać Polakom "uśmiechnięta demokracja".
Polska

Niezwykle nerwowo w TVN24! Prowadzący stracił cierpliwość i groził przerwaniem wywiadu

opublikowano:
27.07.2023 Warszawa  Mikrofon tvn 24 fot. Liudmyla Kazakova
27.07.2023 Warszawa Mikrofon tvn 24 fot. Liudmyla Kazakova
Kolejna odsłona kryzysu w mediach lewicowo-liberalnych? Na antenie TVN24 w programie "Tak Jest" doszło do wyjątkowo ostrej wymiany zdań, podczas której prowadzący Rafał Wojda zupełnie stracił panowanie nad sobą. Gdy w rozmowie z posłem Konfederacji Bartłomiejem Peją zabrakło chłodnych argumentów, dziennikarz zaczął otwarcie grozić natychmiastowym zakończeniem wywiadu na żywo.
Polska

UKRAIŃSKA ŻYWNOŚĆ ZALEWA POLSKĘ! Przemysław Czarnek alarmuje z granicy: „Nasz rynek nie wytrzyma nieuczciwej konkurencji!”

opublikowano:
Ukraińcy zalewają polski rynek rolniczy
Ukraińcy zalewają polski rynek rolniczy (fot. wPolsce24)
Podczas gdy polscy rolnicy i producenci żywności zmagają się z rosnącymi kosztami produkcji oraz restrykcyjnymi wymogami Unii Europejskiej, za naszą wschodnią granicą wyrastają potężne agroholdingi, które zalewają polski rynek niedrogimi produktami przetworzonymi. Na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin konferencję prasową zorganizował poseł Prawa i Sprawiedliwości, prof. Przemysław Czarnek. Przedstawił porażające dane dotyczące napływu żywności z Ukrainy i ostrzegł przed destrukcją kolejnych gałęzi polskiej gospodarki.
Polska

Jest. Odnalazł się! Dwa miesiące po wybuchu afery media znalazły milionera z SOR-u. Zrobili mu foty, gdy opuszczał swoje piękne i luksusowe Porsche

opublikowano:
Dawid Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot. Fratria)
Dwa miesiące po tym, jak o 28-letnim lekarzu i byłym radnym zrobiło się głośno w całej Polsce, nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Dawid Kacprzyk - nazywany „milionerem ze Szpitala Południowego” - po raz pierwszy od wybuchu skandalu został przyłapany w centrum Warszawy. Zniknął z mediów, nie był przesłuchany, choćby w charakterze świadka, ale - jak ustalili dziennikarze - z luksusowego stylu życia nie zrezygnował ani na chwilę.