Niemiecki market próbował naciągnąć Polaka. Tak kombinują na kaucji

Miłe złego początki. „Nie chodzi o pieniądze, chodzi o zasady”
Oficjalny przekaz wielkich zachodnich koncernów od lat brzmi podobnie: ekologia, troska o środowisko, nowoczesny system kaucyjny i dbałość o klienta. Jednak gdy przychodzi do codziennej praktyki przy sklepowych kasach, polski konsument nierzadko zderza się ze ścianą absurdów.
Przekonał się o tym pan Andrzej Piksa, mieszkaniec Żor na Śląsku. Mężczyzna udał się do miejscowego marketu sieci Kaufland, by oddać szklane butelki kaucyjne po piwie. Zgodnie z powszechnie obowiązującymi normami i informacjami zamieszczonymi w samym punkcie sprzedaży, za każdą szklaną butelkę zwrotną klient powinien otrzymać 1 złoty kaucji (dla porównania: puszki i butelki PET wyceniane są na 50 groszy).
Jakież było jednak zaskoczenie klienta, gdy na paragonie rozliczeniowym ujrzał kwotę o połowę niższą — zaledwie 50 groszy za sztukę.
Nie chodzi mi o same pieniądze. Istotny jest sam fakt naliczenia o połowę mniejszej kwoty przez sklep za oddane butelki. Dla kogoś innego te 50 groszy różnicy przy większej liczbie opakowań może mieć jednak spore znaczenie" – tłumaczy zbulwersowany mieszkaniec Żor.
Niemiecka precyzja czy oszczędzanie na Polakach?
Kiedy pan Andrzej postanowił wyjaśnić sprawę na miejscu i zwrócił uwagę pracownikom marketu, spotkał się z chłodnym przyjęciem. Jak wspomina, obsługa spoglądała na niego z niedowierzaniem, a jedynym wytłumaczeniem, jakie usłyszał, był rzekomy „błąd systemu”, którego nie da się na miejscu skorygować.
Na tym jednak festiwal absurdów się nie skończył. Mężczyźnie poinformowano również, że sklep ma przyjmować wyłącznie butelki zakupione w tym konkretnym markecie – co stoi w jaskrawej sprzeczności z ideą ogólnokrajowego systemu kaucyjnego, w którym klient nie musi przedstawiać paragonu zakupu ani udowadniać, gdzie kupił dany napój. Zamiast gotówki zaproponowano mu także rozliczenie kwoty przy kolejnych zakupach.
Trudno w tej sytuacji uniknąć gorzkiej refleksji. Niemieckie sieci handlowe, które na polskim rynku generują rocznie miliardowe zyski i chętnie pouczają Polaków o standardach czy ekologii, w konfrontacji z prostym rozliczeniem z polskim klientem nagle zasłaniają się „usterką systemu”. Błąd systemu, który przypadkowo działa na niekorzyść konsumenta, a na korzyść zagranicznego kapitału, zawsze budzi uzasadnione pytania. Czy gdyby to polski klient pomylił się w drugą stronę na korzyść własnej kieszeni, niemiecki market byłby równie wyrozumiały?
Rzecznik praw konsumenta radzi: Polaku, walcz o swoje!
Pan Andrzej nie zamierzał machnąć ręką na zaistniałą sytuację. O sprawie powiadomił Powiatowego Rzecznika Ochrony Praw Konsumentów w Żorach, Bożenę Staneczek.
Rzecznik wskazuje jednoznacznie, że konsumenci w podobnych przypadkach nie są bezszybni. Jeżeli sklep niewłaściwie nalicza kaucję lub stawia niezgodne z prawem warunki (np. żądanie paragonu czy ograniczanie możliwości zwrotu środków do postaci bonu z krótkim terminem ważności), klient ma prawo:
-
złożyć formalną reklamację w punkcie handlowym,
-
zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej,
-
powiadomić Wojewódzki Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK),
-
skierować sprawę do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które nadzoruje wdrażanie przepisów kaucyjnych.
Centrala sieci reaguje i... „weryfikuje”
Po nagłośnieniu incydentu przez lokalne media i interwencji konsumenckiej, przedstawiciele sieci Kaufland poinformowali, że „weryfikują opisaną sytuację”. W wydanym oświadczeniu zapewniono, że w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości zostaną przeprowadzone dodatkowe szkolenia personelu w zakresie obsługi systemu kaucyjnego.
Historia z Żor pokazuje jednak szerszy problem. System kaucyjny, mający w założeniu usprawnić recykling w Polsce, staje się testem uczciwości dla wielkich zagranicznych korporacji handlowych. Jeśli polscy klienci nie będą skrupulatnie pilnować każdego grosza, „drobne pomyłki” i „błędy systemowe” wielkich sieci mogą w skali całego kraju przynieść gigantom nieuzasadnione korzyści – kosztem kieszeni zwykłych Polaków.
źr wPolsce24 za zory.naszemiasto.pl











