Polska

Polska dwóch prędkości. Jak unijny system kaucyjny wyklucza małe miejscowości i dobija polski handel

opublikowano:
MK4_lkwskl_2023_ll_DSC08782
Nawet miliard złotych rocznie zatrzymywany w kieszeniach operatorów i paraliż małych, niezależnych sklepów na polskiej wsi. Taki jest bilans wdrożonego w Polsce systemu kaucyjnego. Najnowszy raport opublikowany przez edukacyjny portal ekologiczny i analizowany przez Związek Miast Polskich pokazuje ponurą rzeczywistość: zamiast zielonej rewolucji mamy do czynienia z „cyrkiem na kółkach” i systemowym promowaniem zagranicznych sieci handlowych kosztem polskiej prowincji.

Dwie prędkości rewolucji. Polska prowincja poza systemem

Wprowadzony pod naciskiem unijnych dyrektyw system kaucyjny miał być nowoczesnym krokiem w stronę ekologii. W praktyce, doprowadził do podziału kraju na dwie strefy. W dużych miastach i dyskontach - wyposażonych w zaawansowane recyklomaty - zwrot opakowań i odzyskanie pieniędzy przebiega stosunkowo sprawnie.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda jednak w mniejszych miejscowościach.

Z opublikowanego raportu wynika, że około 20 tysięcy małych, niezależnych placówek handlowych znalazło się całkowicie poza systemem. Przepisy zmuszają je do pobierania kaucji od klientów przy sprzedaży napojów, ale ze względu na brak miejsca i wyśrubowane wymogi formalne sklepy te nie prowadzą zbiórki zużytych opakowań.

Dla mieszkańców mniejszych wsi oznacza to bezpośrednie wykluczenie: płacą wyższą cenę za towary, ale aby odzyskać własne pieniądze, muszą organizować wyprawy do sąsiednich miast lub oddawać butelki sąsiadom, którzy jadą do marketu.

Gigantyczne pieniądze na szali. Gdzie trafia miliard złotych?

Jednym z najbardziej bulwersujących wniosków płynących z raportu jest skala nieodebranych kaucji. Eksperci szacują, że z powodu barier w dostępie do punktów odbioru konsumenci nie odbierają nawet miliarda złotych rocznie.

Co dzieje się z tymi pieniędzmi?

Zamiast wracać do portfeli polskich rodzin, nieodebrana kaucja... zasila konta operatorów systemu. W ten sposób unijne regulacje stworzyły mechanizm, w którym zwykły obywatel płaci ukryty podatek, a korzyści czerpią potężne podmioty zarządzające zbiórką.

Zamiast zrównoważonego rozwoju powstał system, który działaczka Związku Miast Polskich dobitnie określiła mianem „cyrku na kółkach”, gdzie obywatele zmuszeni są zbierać własne opakowania w pośpiechu lub szukać sposobów na odzyskanie tego, co prawnie im się należy.

Zagrożenie dla rodzimego handlu. Drobni kupcy pod ścianą

Dodatkowo, system kaucyjny uderza bezpośrednio w substancję polskiego handlu detalicznego. Małe osiedlowe i wiejskie sklepy stanęły przed tragicznym wyborem:

  • Wejście do systemu – oznacza konieczność ręcznego przyjmowania, sortowania i magazynowania zabrudzonych opakowań na niewielkim zapleczu, narażając sklep na koszty, brak płynności finansowej (czekanie na zwrot wypłaconej kaucji) oraz opłaty manipulacyjne, które nie pokrywają realnych kosztów pracy.

  • Pozostanie poza systemem – drastycznie obniża konkurencyjność. Klient, który oddaje opakowania w dużym markecie, otrzymuje bon i to tam robi codzienne zakupy, omijając lokalny, polski sklepik.

Polska Izba Handlu od dawna alarmuje, że wymóg zakupu automatu zbiórkowego (koszt rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych) to dla małych przedsiębiorców bariera nie do przebycia. Przepisy w obecnym kształcie promują wyłącznie wielkopowierzchniowych graczy, wypychając z rynku mały, rodzimy biznes.

Biurokratyczny dyktat niszczy polską samorządność

Rozwiązania narzucone z góry pokazują głębokie odklejenie projektantów systemu od realiów życia w Polsce powiatowej. Brak publicznie dostępnych danych, chaos organizacyjny oraz brak wsparcia dla gmin sprawiają, że to samorządy i lokalne społeczności muszą brać na siebie ciężar radzenia sobie z nowym prawem.

Sytuacja ta wpisuje się w szerszy, niepokojący trend. Pod hasłami walki o środowisko wprowadza się rozwiązania, które uderzają w najmniej zamożnych, utrudniają życie na prowincji i centralizują handel w rękach korporacji.

Komentarz Redakcji: Potrzebna natychmiastowa weryfikacja przepisów

Raport zaprezentowany przez Związek Miast Polskich powinien być ostatecznym ostrzeżeniem dla ustawodawców. Ekologia nie może opierać się na jawnej niesprawiedliwości, drenowaniu kieszeni obywateli i niszczeniu polskiego handlu.

System kaucyjny wymaga pilnych poprawek. Niezbędne jest wprowadzenie realnego wsparcia finansowego dla małych sklepów, zwolnienie najmniejszych placówek z uciążliwych procedur oraz zagwarantowanie, że nieodebrane kaucje nie będą zasilać prywatnych operatorów, lecz trafiać na bezpośrednie obniżenie opłat za gospodarowanie odpadami dla mieszkańców.

W przeciwnym razie unijny dyktat ostatecznie dobije polską wieś i małe miasta.

źr. wPolsce24 za Związek Miast Polskich

Polityka

Dziwne zachowanie Tuska wobec prezydenta! Wszystko widział Michalczewski

opublikowano:
Dariusz Michalczewski, Karol Nawrocki i Donald Tusk
fot. PAP/Andrzej Jackowski
Wczoraj w Gdyni miał miejsce chrzest fregaty ORP „Wicher” z udziałem m.in. prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska. Do sieci trafiło nagranie z rozmowy obydwu panów. Nie słychać treści rozmowy, ale nagle premier zachował się w dziwny sposób wobec głosy państwa.
Świat

Rzeczniczka Trumpa rezygnuje, znamy powód. Kto zastąpi Leavitt?

opublikowano:
Karoline Leavitt
Karoline Leavitt / autor: Bruce Schaff, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przed końcem miesiąca odejdzie ze stanowiska - poinformował prezydent USA Donald Trump. Jako powód podał kwestie rodzinne. Podziękował jej za pracę i ocenił, że była „jedną z najlepszych rzeczniczek” w historii.
Gospodarka

Niemiecki market próbował naciągnąć Polaka. Tak kombinują na kaucji

opublikowano:
Sklep sieci Kaufland. To tam naciągają na kaucji
Sklep sieci Kaufland (fot. shutterstock)
Kolejne kontrowersje wokół systemu kaucyjnego w Polsce. Pan Andrzej z Żor postanowił postąpić zgodnie z ekologicznymi wytycznymi i oddać do sklepu szklane butelki po piwie. Spotkała go jednak niemiła niespodzianka. Zamiast należnej złotówki za sztukę, niemiecki gigant handlowy Kaufland naliczył mu zaledwie 50 groszy. Kiedy zbulwersowany klient upomniał się o swoje prawa, usłyszał klasyczną wymówkę: „to błąd systemu”. Polak nie odpuścił, a sprawa trafiła do rzecznika praw konsumenta.
Polska

Potężna fala deportacji z Polski! Liczby MSWiA obnażają skalę zagrożenia

opublikowano:
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Polska, listopad 2021 rok Policjanci broniacy granicy polsko bialoruskiej. Fot materialy prasowe policji
Najnowsze dane zaprezentowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pokazują drastyczny, ponad 300-procentowy wzrost liczby deportacji obcokrajowców z terytorium Polski. Te porażające liczby dobitnie obnażają skalę narastającego problemu nielegalnej migracji oraz przestępczości z udziałem cudzoziemców. Pokazują też znacznie więcej, niż chciałaby pokazać Polakom "uśmiechnięta demokracja".
Polska

Asystentka Siemoniaka i przewodnicząca Rady Miejskiej Nysy dostała 171 tys. zł pomocy po powodzi!

opublikowano:
Na profilu FB Jolanty Trytko-Warczak można znaleźć zdjęcia z rozpoznawalnymi politykami KO
Na profilu FB Jolanty Trytko-Warczak można znaleźć zdjęcia z rozpoznawalnymi politykami KO (Fot. FB)
Kolejna osoba z lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej została bardzo hojnie obdarowana z puli pomocy dla powodzian. Profil „Nysa Patrzy” zwrócił uwagę na 171 872 zł wsparcia, które otrzymała firma Jolanty Trytko-Warczak, przewodniczącej Rady Miejskiej w Nysie i asystentki społecznej ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka.