Koniec metody na Kacprzyka? Prezydent reaguje na aferę Szpitala Południowego

Gigantyczna afera Szpitala Południowego
Choć temat kondycji Narodowego Funduszu Zdrowia oraz wysokości zarobków części lekarzy od dawna znajduje się w centrum zainteresowania opinii publicznej, to dopiero afera związana ze stołecznym Szpitalem Południowym zyskała ogólnokrajowy rozgłos. Stała się ona symbolem problemów, które trawią polską ochronę zdrowia. Salonik VIP, politycy przyjmowani poza kolejnością, fikcyjne dyżury, wysokie stanowiska dla działaczy partyjnych bez odpowiedniego doświadczenia oraz ogromne wynagrodzenia – tak w skrócie można opisać pierwsze doniesienia dotyczące Dawida Kacprzyka, radnego Koalicji Obywatelskiej, który pełnił funkcję koordynatora SOR-u w tym szpitalu, nie posiadając ani specjalizacji, ani większego doświadczenia zawodowego.
Z czasem wokół sprawy zaczęły pojawiać się kolejne, znacznie mroczniejsze wątki. Nagłośnił je m.in. dr Emil Jędrzejewski w głośnym wywiadzie dla Kanału Zero, w którym padły oskarżenia, że Dawid Kacprzyk, na skutek rażących błędów medycznych, mógł przyczynić się do śmierci kilku pacjentów. Później media ujawniły również bulwersujące informacje dotyczące funkcjonowania prosektorium. Opinia publiczna została wstrząśnięta doniesieniami o utrudnianiu wydawania ciał rodzinom zmarłych, jeśli nie korzystały one z usług wskazanego zakładu pogrzebowego, a nawet o możliwym handlu ciałami.
Prezydent nie pozostanie bierny w tej sprawie
Sprawa wywołała gigantyczne oburzenie w całej Polsce. Wobec tak poważnego skandalu obojętnie nie mógł przejść prezydent Karol Nawrocki, który wraz ze swoim zespołem rozpoczął prace nad nowymi regulacjami prawnymi. Mają one pomóc zapobiegać podobnym incydentom w przyszłości. Głowa państwa chciałaby przede wszystkim wzmocnić mechanizmy kontroli i uniemożliwić przeprowadzanie zabiegów oraz badań poza obowiązującymi procedurami.
– Mamy za rządów Koalicji Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska do czynienia z gigantycznym kryzysem w ochronie zdrowia. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym jest tego jednym z najbardziej dramatycznych i wyrazistych przykładów. Prezydent doskonale zdaje sobie z tego sprawę – podkreśla sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Wojciech Kolarski.
W Kancelarii Prezydenta analizowane są rozwiązania legislacyjne przyjęte już przez parlament w reakcji na wybuch afery. Jednym z nich jest możliwość gromadzenia i analizowania danych dotyczących zarobków lekarzy w oparciu o ich numery PESEL oraz numery prawa do wykonywania zawodu. W przestrzeni publicznej pojawiły się również propozycje wprowadzenia limitów czasu pracy medyków, obejmujących zarówno osoby zatrudnione na etatach, jak i pracujące na kontraktach, a także pomysł ustanowienia górnych progów wynagrodzeń w publicznym systemie ochrony zdrowia. Jak podkreślają przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, kluczowe znaczenie będą miały szczegółowe zapisy ustawowe. Transparentność i kontrola przepływu środków publicznych uznawane są za jedne z najważniejszych narzędzi walki z patologiami w systemie.
Równolegle w Radzie Zdrowia działającej przy prezydencie trwają prace nad kompleksowymi rekomendacjami, uwzględniającymi również bezpieczeństwo pacjentów. Jednym z analizowanych zagadnień jest skala obciążenia lekarzy pracujących po kilka tysięcy godzin rocznie w różnych placówkach oraz wpływ takiej praktyki na jakość i bezpieczeństwo udzielanych świadczeń.
Źr. wPolsce24 za RMF24









