Polska

Kompromitacja państwa z kartonu. Gdy spadła rakieta, Tusk i Kosiniak wysłali Polaków przed wyłączone telewizory. Dziś odsyłają do strony, która "padła"

opublikowano:
Dziś rząd zaczął wysyłać alerty RCB. A Tusk i Kosiniak-Kamysz chwalą się sprawczoścą
Dziś rząd zaczął wysyłać alerty RCB (PAP/Wojtek Jargiło, redakcja)
30 lipca o 3:40 nad ranem polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Chwilę później na Lubelszczyźnie wyły syreny, wywołując u mieszkańców panikę i strach. Co w tym czasie robiły służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo Polaków? Odpowiedź brzmi: nic. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa milczało, alerty RCB nie nadeszły, a przestraszeni ludzie zostali pozostawieni sami sobie. Gdy po fakcie wylała się fala krytyki, władza zaserwowała obywatelom szczyt cynizmu i bezradności.

Alertów brak, gdy ważą się losy bezpieczeństwa  

System Alert RCB przez lata przyzwyczajał nas do wiadomości ostrzegających przed silnym wiatrem, upałem czy lokalną ulewą. Gdy jednak 100 kilometrów w głąb polskiego terytorium wlatuje uzbrojony, rosyjski pocisk manewrujący, państwowy system powiadamiania milczy jak zaklęty.  

Mieszkańcy Lubelszczyzny, wybudzeni w środku nocy przez ryk syren alarmowych i odgłos eksplozji, sięgali po telefony w poszukiwaniu jakiejkolwiek oficjalnej informacji. Zamiast tego zderzyli się z głuchą ciszą. Nie wiedzieli, czy trwa atak, czy należy uciekać do piwnic, czy też doszło do pomyłki.  

Rządowa ironia: „Włącz telewizor o 3:50 w nocy”

Gdy sprawa stała się głośna, premier Donald Tusk oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz postanowili wytłumaczyć się z tej kompromitacji. Przekaz rządu sprowadził się do twierdzenia, że syreny były „szybszym środkiem”, a państwo działało zgodnie z procedurami. Jakby tego było mało, dzień później władza zaczęła masowo wysyłać do Polaków wiadomości SMS zachęcające do pobierania cyfrowego „Poradnika bezpieczeństwa”.

I tu absurd sięga zenitu. Po pierwsze, po masowej wysyłce strona padła. "To przejściowe problemy związane z dużą liczbą wejść na stronę, bez żadnych problemów technicznych" - słyszymy w komentarzu. 

niemoznea2
fot. tak wygląda teraz strona, do której odsyła RCB

Jednak to nie koniec zaskoczeń. W rządowym instruktażu czarno na białym widnieje zalecenie: „Gdy usłyszysz syreny alarmowe, natychmiast włącz telewizor lub radio”.

Warto zadać rządzącym proste pytanie: co mieszkańcy Lubelszczyzny mieli zobaczyć na ekranach swoich telewizorów o godzinie 3:50 nad ranem?  W środku nocy stacje telewizyjne i radiowe nadają powtórki programów, blok reklamowy albo muzykę. Żadna redakcja nie prowadziła na żywo relacji o podlubelskiej eksplozji, bo same media nie posiadały zweryfikowanych informacji. Informowanie obywateli o realnym zagrożeniu i kierowanie ich działaniami to podstawowy obowiązek służb państwowych, a nie komercyjnych stacji telewizyjnych. Zresztą publiczne media, też milczały. 

Zrzucanie tej odpowiedzialności na media w godzinach nocnych to jawne kpinie z poczucia bezpieczeństwa Polaków.  

Kosiniak z Tuskiem serwują teatr bezradności  

Obecna ekipa rządząca, która w kampanii wyborczej odmieniała słowo „profesjonalizm” przez wszystkie przypadki, po raz kolejny udowadnia, że w kryzysowej sytuacji potrafi zaoferować jedynie konferencje prasowe i puste deklaracje.  Władysław Kosiniak-Kamysz, jako szef resortu obrony, po raz kolejny pokazuje brak sprawczości. Wojsko wykrywa obiekt, śledzi go przez kilka minut, po czym ten znika z radarów i spada na polskie pole, a obywatel o sytuacji dowiaduje się od sąsiada lub z mediów społecznościowych.

Donald Tusk, mistrz politycznej retoryki, próbuje przekonać Polaków, że brak informacji w SMS-ie to właściwie element przemyślanej taktyki, bo „syrena była szybsza”.  Państwo ma chronić i informować, a nie pouczać post factum.

Polacy mają prawo wymagać od państwa sprawnego działania w sytuacjach zagrożenia. Syreny alarmowe wywołują uzasadniony niepokój, ale bez precyzyjnego komunikatu cyfrowego stają się jedynie źródłem paniki. Alert RCB powstał właśnie po to, by w kilkanaście sekund dostarczyć ludziom krótki, jasny komunikat: co się stało, co robić i czy zagrożenie minęło.  

Zamiast sprawnego sprostowania i sprawnej komunikacji, dostaliśmy spychologię i cyniczny instruktaż odsyłający do wyłączonych odbiorników TV. Jeśli tak ma wyglądać sprawność operacyjna rządu Donalda Tusk i MON-u pod wodzą Kosiniaka-Kamysza w obliczu prowokacji ze strony Rosji, to mieszkańcy rejonów przygranicznych mają pełne prawo czuć obawę o swoje bezpieczeństwo. 

źr. wPolsce24

Polska

Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy

opublikowano:
4 (3)
Tusk chce usunąć prezydenta Nawrockiego?! Szokujące kulisy operacji w TK (fot. wPolsce24)
Przejąć Trybunał Konstytucyjny, całkowicie podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej i ostatecznie pozbawić władzy prezydenta Karola Nawrockiego – taki ma być brutalny plan Donalda Tuska i jego zaufanych ludzi. W centrum tej bezwzględnej operacji politycznej znajduje się jeden człowiek. To Maciej Berek.
Polska

Policja blokowała wejście. Matecki znalazł inny sposób!

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej.
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej (fot,Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Poseł Dariusz Matecki zdecydował się na przeskoczenie ogrodzenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby wspomóc swoją partyjną koleżankę Marię Kurowską, która od kilku dni przebywa w gmachu budynku. Stało się tak pomimo silnej obstawy ze strony państwowej policji.
Polska

Rosyjski dron wojskowy na polskiej plaży! Za Tuska bezpieczeństwo państwa to tylko kwestia szczęścia?

opublikowano:
mid-26913296
Bezpieczeństwo państwa na słowo honoru. Rosyjski wrak na plaży to symbol zaniechań rządu Tuska (fot. PAP/Piotr Nowak)
Na polskim wybrzeżu odnaleziono wrak rosyjskiego drona wojskowego typu Gerbera, który najprawdopodobniej dryfował w wodach Bałtyku. To nie tylko dowód na zuchwałość Moskwy, ale przede wszystkim bolesne obnażenie słabości obecnego rządu w kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Polska

Kompromitacja TVP Info! Pokazali fałszywe zdjęcie „polskiego” drona

opublikowano:
TVP Info wykorzystało w materiale o rosyjskim dronie wyłowionym z Bałtyku fałszywe zdjęcie maszyny z oznaczeniami sugerującymi jej związek z Polską.
TVP Info zaliczyło potężną wpadkę wizerunkową. Wszystko przez publikację fałszywego zdjęcia wyłowionego dzisiaj z Bałtyku rosyjskiego drona, które sugerowało, iż maszyna pochodzi... z Polski.
Polska

Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

opublikowano:
Radosław Sikorski przekonuje, że europejskie państwa NATO byłyby w stanie szybko odpowiedzieć na rosyjską agresję nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Radosław Sikorski twierdzi, że Polska byłaby w stanie bardzo szybko pokonać Rosję. Co więcej, miałaby to zrobić bez pomocy Stanów Zjednoczonych.
Polska

Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego

opublikowano:
Grafika do artykułu o zeznaniach pacjentki dotyczących wpłaty 10 tys. zł przed operacją i fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego
Pacjentka zeznała, że wpłata pieniędzy miała mieć znaczenie dla terminu operacji. W sprawie pojawia się również wątek fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego (fot. Fratria/graf. AI)
Kolejne wstrząsające kulisy łapówkarskiego procederu w szczecińskim szpitalu ujrzały światło dzienne. W tle przewija się fundacja założona przez Tomasza Grodzkiego, który w sprawie występuje zaledwie jako świadek. Podczas gdy pacjenci opowiadają o konieczności wpłacania ogromnych kwot za ratujące zdrowie zabiegi, obecna władza dba o swoich, a uwagę opinii publicznej odwraca sztucznym chaosem informacyjnym.