Tragiczny wypadek w Zielonej Górze. Koledzy żegnają 28-letnią lotniczkę

Do tragedii doszło dziś rano. Z ustaleń policji wynika, że około godz. 6 balon z trzema osobami wystartował z zielonogórskiej Dzielnicy Zatonie. Dwie godziny później, kiedy był nad centrum Zielonej Góry, zaczął gwałtownie opadać.
"Gazeta Lubuska" dotarła do nagrania z momentu katastrofy. Na filmie widać balon z uszkodzonym poszyciem, w którego czaszy była niedostateczna ilość powietrza i ciśnienia, z wiszącym pod skosem u dołu koszem unosił się na budynkami, by chwilę potem z impetem runąć na ziemię.
Dwie kobiety przeżyły upadek – same wydostały się z kosza i trafiły do szpitala.
Wcześniej jednak balon uderzył w jeden z wieżowców, wskutek czego pilotka Jagoda Gancarek wypadła z kosza i uderzyła o dach budynku. Mimo godzinnej reanimacji jej życia nie udało się uratować.
„Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy o tragicznej śmierci naszej koleżanki, pilotki Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, Jagody Gancarek” – napisali jej koledzy w pożegnalnym wpisie.
„Jagoda realizowała swoje pasje jako instruktorka samolotowa. Latała też jako pilotka samolotów przeciwpożarowych. Miała duże doświadczenie lotnicze i tym doświadczeniem dzieliła się z innymi” – podkreślili, przypominając, że w ubiegłym roku ich koleżanka zdobyła tytuł Mistrzyni Polski Kobiet na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie.
źr. wPolsce24 za "Gazeta Lubuska"/Facebook











