Kogo oddaliśmy za Andrzeja Poczobuta? Rosyjski portal zdradził szczegóły

Jak informowaliśmy wcześniej, dziennikarz i działacz polonijny Andrzej Poczobut, który odsiadywał wyrok wieloletniej kolonii karnej za absurdalne zarzuty, odzyskał wolność i jest już w Polsce. Był częścią wymiany więźniów – po pięciu z każdej strony - w wynegocjowaniu której pomogli amerykańscy dyplomaci.
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski poinformował jeszcze przed konferencją, że w zamian za Poczobuta strona polska zwolniła „rosyjskiego historyka”. Niezależny rosyjski portal Meduza ujawnił, że chodzi o znanego archeologa Aleksandra Butiagina.
Butiagin był wieloletnim pracownikiem muzeum Ermitaż w Petersburgu. Poradził wykopaliska na stanowisku Myrmekjon – jednym z najcenniejszych stanowisk starożytności w Europie – na Krymie. Kontynuował te prace po aneksji Krymu przez Rosję, mimo braku zgody Kijowa. Ukraińska prokuratura zarzucała mu nielegalne prowadzenie wykopalisk, niszczenie i wywóz ukraińskiego dziedzictwa narodowego i zniszczenie samego stanowiska, które badano od XIX wieku.
Został zatrzymany na wniosek Ukrainy przez ABW 4 grudnia, gdy przybył do Polski podczas europejskiego tournée wykładowego, a sąd zgodził się na jego ekstradycję.
Premier Donald Tusk poinformował, że oprócz Poczobuta strona białoruska uwolniła także księdza Grzegorza Gawła – zakonnika, którego zatrzymano we wrześniu ubiegłego roku w obwodzie witebskim. Trzecią uwolnioną osobą był Białorusin, który współpracował z polskimi służbami. Tusk na jego prośbę nie ujawnił jego tożsamości.
źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"











