O kim pisał aresztowany dziennikarz? Z kim toczył największe boje?

Największą sławę przyniosły mu jednak ostatnie lata – szczególnie dogłębne śledztwo dotyczące tzw. afery Polnordu oraz powiązań biznesowo-prawnych miliardera Ryszarda Krauzego z dzisiejszym posłem KO Romanem Giertychem. Kraskowski ujawnił mechanizm, który porównał do słynnego „oscylatora” z afery Art-B Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego.
Co ustalił Kraskowski?
Według ustaleń Kraskowskiego:
- Wartość gruntów (m.in. pole kukurydzy pod Poznaniem) była sztucznie windowana – kupowane za kilka milionów, odsprzedawane spółce Polnord za kilkukrotnie wyższą kwotę, a następnie wykorzystywane jako zabezpieczenie obligacji.
- W transakcjach miały uczestniczyć osoby z otoczenia Giertycha (m.in. jego ochroniarz „Foka”).
- Giertych miał świadczyć usługi prawne i brać udział w operacjach, które doprowadziły do wyprowadzenia dziesiątek milionów złotych ze spółki giełdowej, na szkodę obligatariuszy i akcjonariuszy.
Dziennikarz opublikował szereg materiałów, w tym głośny film „Jak Krauze i Giertych wyprali miliony”, w którym oskarżył Giertycha o udział w mechanizmie prania pieniędzy i działania na szkodę Polnordu. Sprawa doprowadziła do konfliktu sądowego – Giertych złożył przeciwko Kraskowskiemu prywatny akt oskarżenia.
Mimo że prokuratura umorzyła śledztwo wobec Giertycha (co Kraskowski nazwał skandalicznym i kompromitującym), dziennikarz konsekwentnie twierdzi, że afera Polnord to jedna z największych spraw gospodarczych III RP, a jej skala jest niedoceniana.
Bał się o swoje bezpieczeństwo
Kraskowski na pewien czas wyjechał do Albanii, gdzie obecnie mieszka (m.in. w Sarandzie). Jak sam podkreślał na swoim profilu na X, decyzję o wyjeździe podjął ze względów bezpieczeństwa, po incydentach takich, jak - ostrzelanie jego samochodu i samochodu żony z broni myśliwskiej - oraz w obliczu nasilających się procesów i nacisków związanych z prowadzonymi śledztwami.
Kraskowski podkreśla, że jego publikacje opierają się na dokumentach ze śledztwa i aktach sprawy. Jego materiały stały się przedmiotem zainteresowania sejmowych zespołów parlamentarnych i wywołały burzę w mediach społecznościowych.
źr. wPolsce24











