Skandaliczne słowa Nowackiej o polskich uczniach i ich rodzicach. Poseł PiS trafnie ją podsumował i pokazał swoje świadectwo maturalne
Absurdy Nowackiej i uderzenie w tradycyjne wychowanie
Edukacja młodego pokolenia to fundament przyszłości narodu, tymczasem to, co w resorcie edukacji wyprawia minister Barbara Nowacka, jest według Mariusza Goska kompletnym absurdem. Szefowa ministerstwa próbuje przeforsować w szkołach podejście oparte na zasadzie „hulaj dusza, piekła nie ma” i wizję szkoły, która ma być po prostu „fajna”, odrzucając przy tym sprawdzone wzorce edukacyjne.
Poseł przypomina, że to rodzina jest podstawową komórką wychowawczą i to ona kształtuje prawdziwe, patriotyczne postawy u dzieci. Sam Gosek z dumą wspomina swoje czasy szkolne – bardzo dobrze zdaną maturę z historii i języka polskiego, a także pasję do nauki, którą rozwijał daleko poza szkolny program.
Jak podkreśla, w kształtowaniu jego patriotyzmu ogromną rolę odegrali rodzice, z którymi w święta odwiedzał miejsca pamięci, co drastycznie kontrastuje z dzisiejszym modelem proponowanym przez lewicowo-liberalną koalicję. Gosek ostrzega, że eksperymenty Nowackiej mogą zakończyć się w przyszłości wielkim dramatem dla Polski. Nowacka ostatnio zabłysnęła po raz kolejny, kiedy na antenie TVP w likwidacji stwierdziła, że "zmorą szkoły są rodzice".
Całość absurdów z wywiadu minister edukacji wypunktował jej, jeszcze do niedawna, kolega z Koalicji Obywatelskiej poseł Marcin Józefaciuk, który nie gryzł się przy tym w język.
- To jest język ministra edukacji? To ma być poziom debaty o szkole? - grzmiał Józefaciuk.
Pokazówki służb i niszczenie autorytetu państwa
- Młodzi Polacy, widząc działania obecnego rządu, doznają kompletnego dysonansu. Z jednej strony uczą się w szkołach o Konstytucji i instytucjach państwowych (jak Trybunał Konstytucyjny czy KRRiT), a z drugiej – obserwują w telewizji, jak władza siłowo przejmuje media publiczne i odcina sygnał nadawczy, co do złudzenia przypomina metody ze stanu wojennego - przekonuje poseł Gosek.
Zamiast realizować zadania wagi państwowej, powołane do tego instytucje są wykorzystywane do ścigania opozycji i zastraszania obywateli. Poseł Gosek zwraca uwagę na absurdalne działania aparatu państwowego: masowe przesłuchiwania strażaków z okazji ich święta, a także nadużywanie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. ABW, zamiast chronić bezpieczeństwo kraju, jest wysyłana w celu dokonywania medialnych "pokazówek" – zakuwania w zespolone kajdany urzędniczek czy księży, aby logo służb "fajnie wyglądało" w kadrach kamer zaprzyjaźnionych stacji. Parlamentarzysta przypomina, że wymierzono również ciosy w polityków prawicy, takich jak poseł Dariusz Matecki.
Tusk zakładnikiem Giertycha?
Gdzie w tym wszystkim jest premier? Zdaniem Mariusza Goska, Donald Tusk znajduje się w politycznym uścisku Romana Giertycha. Giertych, będąc przez lata pełnomocnikiem prawnym rodziny Tuska, posiada potężną wiedzę na jego temat, co sprawia, że obecny szef rządu musi liczyć się z jego zdaniem. Poseł sugeruje wręcz, że to Giertych dyktuje dziś warunki Tuskowi – to on miał zadecydować o skrajnych działaniach Adama Bodnara w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz promować w sądownictwie takie osoby jak Waldemar Żurek.
Mimo że politycy ci mogą być na siebie wściekli, są na siebie skazani i grają do jednej bramki, podczas gdy sam Tusk ewidentnie obiera proniemiecki „kierunek Berlin”. Prawdziwe powiązania Romana Giertycha powinny stać się przedmiotem gruntownego śledztwa służb, które dziś marnują swój potencjał na polityczne zlecenia.
Prawica wraca do gry
Mimo totalnej walki wytoczonej obozowi patriotycznemu, Mariusz Gosek uspokaja wyborców. Zapowiada, że Zbigniew Ziobro nie złożył broni – mimo problemów zdrowotnych będzie walczył z Donaldem Tuskiem z pełną determinacją. Prawica konsoliduje siły, by za półtora roku doprowadzić do upadku obecnej koalicji i ponownego zwycięstwa polskiego obozu patriotycznego, przywracając w kraju praworządność i normalność.
źr. wPolsce24











