Polska

Czy poseł lub senator powinien być badany alkomatem? Zaskakująca opinia Kidawy-Błońskiej

opublikowano:
mid-25224194
Dyskusja na temat alkoholu wśród polityków wciąż trwa. Co na ten temat sądzi marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska? (fot.PAP/ Piotr Nowak)
Problem z alkoholem w parlamencie jest duży – przyznaje marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Czy w związku z tym posłowie i senatorowie powinni być sprawdzani alkomatem w miejscu pracy? Nie – tak przynajmniej twierdzi marszałek Senatu, która dostrzega w tym pewną niesprawiedliwość.

W pamięci obserwatorów polskiej sceny politycznej z pewnością utkwiła postać Ryszarda Wilka z Konfederacji. To za sprawą scen z jego udziałem, które niedawno miały miejsce na sali plenarnej. Polityk pojawił się w Sejmie, będąc pod wpływem alkoholu, a widzący to marszałek Szymon Hołownia poprosił innego z parlamentarzystów o wyprowadzenie Wilka z sali.

Polityk Konfederacji przepraszał później za swoje zachowanie. Podkreślił, że starał się „sumiennie wykonywać obowiązki posła, ale przegrywa z chorobą alkoholową”.

Pijany i agresywny senator

Od tego incydentu nie minął nawet tydzień, a już słyszymy o kolejnym sponiewieranym przez alkohol "słudze narodu". Poseł PiS Dariusz Matecki opublikował na platformie X nagranie z udziałem senatora Macieja Kopca.

Poniżej Maciej Kopiec, senator Paktu Senackiego rządu Donalda Tuska, na terenie zarządzanym przez Kancelarię Sejmu, gdzie Marszałek Sejmu powinien zapewniać posłom bezpieczeństwo. To jest tylko kilka sekund. Mam kilkadziesiąt minut nagrania takiego zachowania, w tym jak prawie wypalił oko posłowi Konfederacji – przekazał polityk PiS, dołączając do wpisu nagranie, na którym senator „częstuje” swoich rozmówców wulgaryzmami.

O szczegółach sytuacji z udziałem Kopca mówiła w na antenie Radia ZET marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Zaznaczyła, że jest to sprawa „sprzed kilku miesięcy”.

Doszło do niekulturalnego, haniebnego zachowania w barze w Nowym Domu Polskim. Dostałam informację, że Straż Marszałkowska interweniowała. Doszło do ostrej wymiany zdań między senatorami i posłami z różnych opcji. Sprawa została uspokojona – powiedziała.

Politycy też chcą "sprawiedliwości"

Okazuje się, że problem ze spożywaniem alkoholu na terenie Sejmu i Senatu „jest duży”. To stwierdzenie wypowiedziała sama marszałek izby wyższej parlamentu, jednak na pytanie prowadzącego o badanie parlamentarzystów alkomatem odpowiedziała: „nie”.

Uważam, że nie można robić wyjątków. Jeżeli byśmy wprowadzili (zasadę), że wchodząc do każdego miejsca pracy każdy byłby sprawdzany alkomatem, to tak, ale nie można robić tak, że jedna grupa zawodowa jest bardziej sprawdzana, a druga mniej – stwierdziła polityk KO.

Internauci jednak są innego zdania i przypominają, że w wielu zakładach pracy obowiązują badania alkomatem. Co więcej, pracownik, który przyjdzie do pracy na rauszu, musi liczyć się ze zwolnieniem dyscyplinarnym. Parlamentarzystom jednak to nie grozi. I gdzie tu sprawiedliwość Pani Marszałek? 

źr. wPolsce24 za Radio ZET

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.