Kary cielesne na Akademii Wojsk Lądowych. Wykładowca usłyszał 22 zarzuty

Odkryte przypadki przemocy miały obejmować m.in. uderzanie otwartą dłonią w kark, jako karę za drobne przewinienia żołnierzy. Sprawę, którą opisała "Rzeczpospolita", bada Dział ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Wrocław-Fabryczna. Postępowanie rozpoczęło się 11 kwietnia zeszłego roku.
Prokuratura ujawniła, że status pokrzywdzonych przyznano dotychczas aż 22 podchorążym studiującym na tej uczelni. Oficer pełniący funkcję dowódcy kompanii, który miał być odpowiedzialny za nieprawidłowe traktowanie studentów, usłyszał łącznie 22 zarzuty obejmujące naruszenie nietykalności cielesnej podwładnych i ich znieważanie. Za takie zarzuty grozi kara aresztu wojskowego, pozbawienie wolności do dwóch lat, a także potencjalne kary dodatkowe, jak wydalenie ze służby wojskowej lub degradacja.
Mjr Roksana Borowska, rzecznik prasowa AWL, poinformowała, że władze uczelni niezwłocznie po uzyskaniu informacji o ewentualnych nieprawidłowościach odsunęły wykładowcę od prowadzenia zajęć ze studentami i został on zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych. Przeprowadzono z nim również rozmowę dyscyplinującą, a na polecenie prokuratury rektor AWL wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
źr. wPolsce24 za wp.pl/"Rzeczpospolita"











