Polska

Porażający raport NIK pokazuje skalę patologii w służbie zdrowia. Zaniedbania dotyczą 90% placówek, to nie tylko Szpital Południowy w Warszawie!

opublikowano:
Widok przez szybę z napisem ‘SALA CHORYCH’ do sali szpitalnej, w której personel medyczny opiekuje się pacjentami w łóżkach
Szpitalna sala chorych (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Siedemdziesiąt godzin i dziesięć minut – tyle wynosi nowy, niechlubny rekord ciągłej pracy lekarza w polskim szpitalu klinicznym, ujawniony w najnowszym raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Podczas gdy urzędnicy Ministerstwa Zdrowia od lat produkują kolejne ryzy papierów i zapewniają o „europejskich standardach”, rzeczywistość publicznej służby zdrowia okazuje się głęboką patologią. Państwo, zamiast stać na straży bezpieczeństwa obywateli, sankcjonuje systemowy chaos, potężne zadłużenie i skrajne wycieńczenie personelu medycznego.

Granica ludzkiej wytrzymałości i fikcja procedur

Raport NIK przynosi wnioski, które powinny wywołać natychmiastowe dymisje nie tylko w resorcie zdrowia. W aż 90 proc. skontrolowanych placówek dochodziło do permanentnego, masowego łamania norm odpoczynku personelu medycznego. Państwowi kontrolerzy ujawnili przypadki ciągłego świadczenia pracy ponad dobę u kilkudziesięciu lekarzy i pielęgniarek w całym kraju.

Brak realnego nadzoru nad całkowitym obciążeniem pracą personelu medycznego w warunkach wieloetatowości stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego i jakości świadczeń zdrowotnych w szpitalach” – ostrzega wprost Najwyższa Izba Kontroli.

Jak to możliwe w państwie, które deklaruje pełną cyfryzację i nadzór nad szpitalami?

Odpowiedź jest prosta i dobrze znana konserwatywnej myśli państwowej: centralne planowanie i ten biurokratyczny Lewiatan tworzą system, w którym papier zgadza się w stu procentach, podczas gdy rzeczywistość na oddziałach urąga ludzkiej godności.

Lekarze tłumaczą, iż ratując system przed totalną zapaścią kadrową, zmuszani są do podpisywania kontraktów cywilnoprawnych, które formalnie omijają Kodeks pracy. W efekcie przemęczony chirurg, operujący pacjenta w trzeciej dobie bez snu, staje się tykającą bombą.

Często nie z własnej winy, ale z powodu niewydolnego systemu.

Warszawski kolos na glinianych nogach. Ponad miliard złotych długu!

Poza skrajnym wycieńczeniem kadr, raport NIK obnaża katastrofalne, wręcz podręcznikowe przykłady złego zarządzania publicznym groszem. Łączna suma zobowiązań badanych szpitali wzrosła w ciągu zaledwie dwóch lat do gigantycznej kwoty 5,76 miliarda złotych, napędzana lawinowym przyrostem długów krótkoterminowych.

Prawdziwym symbolem tej degrengolady stało się Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Ten stołeczny gigant funkcjonuje w warunkach chronicznego, permanentnego deficytu. Na koniec 2024 roku jego łączne zadłużenie osiągnęło niewyobrażalny poziom 68,6 proc. rocznych przychodów ze sprzedaży!

Ogólne zobowiązania placówki przekroczyły 1,47 miliarda złotych. Koszt samej obsługi tego gigantycznego długu wyniósł w ubiegłym roku 107,1 miliona złotych – kwotę, która mogłaby sfinansować setki nowoczesnych zabiegów i uratować tysiące istnień ludzkich.

Ustawiane przetargi i warunkowe bloki operacyjne

Diagnoza instytucji państwowych od lat wskazuje na korupcjogenność i nieprzejrzystość scentralizowanych procedur w szpitalach. Ustalenia NIK w tym zakresie brzmią jak akt oskarżenia.

W Szczecinie i Lublinie kontrolerzy ujawnili rażące łamanie Prawa zamówień publicznych przy zakupach niezwykle kosztownej aparatury medycznej. Opisy przedmiotów zamówień były konstruowane w taki sposób, by wprost wskazywać na jednego, konkretnego producenta. Mówiąc bez ogródek: przetargi były „szyte na miarę”.

Jednocześnie w Krakowie i Rzeszowie NIK wykryła sytuacje tworzące ewidentny konflikt interesów, w których pomiędzy osobami zlecającymi świadczenia a podmiotami zewnętrznymi występowały jawne, wzajemne zależności.

Z kolei w Rzeszowie i Warszawie stan techniczny i sanitarny pomieszczeń wprost zagrażał zdrowiu ludzkiemu. W stolicy Podkarpacia blok operacyjny od 2018 roku – czyli od ośmiu lat! – dopuszczany jest do użytku przez inspekcję sanitarną wyłącznie warunkowo z powodu głębokich wad technicznych. Czy tak ma wyglądać bezpieczna opieka medyczna w sercu Europy?

Podsumowanie patologii w liczbach (Raport NIK):

  • 90% placówek (Łamanie norm czasu pracy): Praca ponad 24h bez przerwy, rekordzista pracował 70 godzin i 10 minut.

  • 20% placówek (Naruszenia Prawa Zamówień Publicznych): Ustawianie specyfikacji przetargowych pod konkretnych dostawców sprzętu.

  • 20% placówek (Zagrożenie sanitarne i techniczne): Bloki operacyjne dopuszczane warunkowo od lat, zniszczona infrastruktura.

  • 30% placówek (Nieefektywne wykorzystanie sprzętu): Kosztowna aparatura stoi bezużytecznie z powodu awarii lub złej organizacji.

Czas na odpowiedzialność i powrót do fundamentów

Jasnym punktem na tej czarnej mapie pozostaje obszar dydaktyczny i naukowy – polskie szpitale kliniczne wciąż na wysokim poziomie kształcą studentów i młodych lekarzy. Jednak młodzi adepci medycyny wchodzą w system, który jest strukturalną ruiną moralną i finansową.

Raport NIK to ostateczny dowód na to, że przypudrowanie rzeczywistości kolejnymi dotacjami celowymi niczego nie zmieni, jeśli nie nastąpi gruntowna reforma systemowa. Najwyższa Izba Kontroli słusznie postuluje wdrożenie centralnego, bezwzględnego mechanizmu rejestracji czasu pracy każdego lekarza, bez względu na formę zatrudnienia.

Zdrowie i życie Polaków nie może być zakładnikiem fikcyjnych oszczędności i urzędniczego samozadowolenia.

Państwo musi odzyskać swoją podstawową funkcję: zapewnienie realnego bezpieczeństwa swoim obywatelom. Bez rozliczenia winnych marnotrawstwa miliardów złotych w Warszawie czy ustawiania przetargów na prowincji, polskie szpitale nadal będą przypominały fasadowe instytucje, w których życie pacjenta zależy wyłącznie od tego, czy dyżurujący trzecią dobę lekarz nie zasłabnie nad stołem operacyjnym ze skrajnego zmęczenia.

źr. wPolsce24 za NIK

Polska

„Ośmiornica oplata miasto”. Rzucają wyzwanie Trzaskowskiemu. Czy uda się odwołać prezydenta Warszawy?

opublikowano:
O inicjatywie odwołania prezydenta Warszawy mówił na konferencji jej inicjator Mariusz Wilk
Rusza Stołeczna Operacja Referendalna, inicjatywa, której celem jest odwołanie ze stanowiska prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i rady Warszawy. Zdaniem inicjatora Macieja Wilka w Warszawie działa patologiczny układ, „który trzyma Warszawę w żelaznym uścisku od 20 lat i niczym ośmiornica oplata nasze miasto swoimi lepkimi i długimi mackami”.
Polska

Odbudowa Ukrainy bez Zełenskiego, bez Nawrockiego i bez polskich firm. Kto na tym zyskuje - Niemcy

opublikowano:
Donald Tusk podczas wystąpienia publicznego na konferencji, gestykulujący uniesionym palcem w trakcie przemówienia. W tle widoczne są flagi Polski i Litwy, sugerujące kontekst spotkania międzynarodowego lub dwustronnych rozmów.
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (The Ukraine Recovery Conference URC 2026). Premier Donald Tusk (fot. PAP/Adam Warżawa)
W Gdańsku odbywa się dwudniowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy, która zamiast być świętem jedności i solidarności, stała się przede wszystkim widowiskiem nieobecności oraz narastających napięć dyplomatycznych. Zamiast deklaracji o wielkiej przyszłości, konferencja ujawniła głębokie pęknięcia, które mogą zaważyć na kształcie współpracy obu państw na lata.
Polska

Tajemnice Szpitala Południowego: miliony na koncie, zgony na SOR i układ który chroni winnych

opublikowano:
Zewnętrzna tablica informacyjna Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Warszawskiego Szpitala Południowego umieszczona na elewacji budynku. Widoczne są także oznaczenia szybkiej terapii onkologicznej, wskazujące na działalność placówki w zakresie leczenia pacjentów onkologicznych.
Siedziba Szpitala Południowego w Warszawie (fot. PAP/Marcin Obara)
28-letni koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk zarobił w ubiegłym roku ponad 1,6 mln zł, pracując średnio 11 godzin dziennie przez cały rok. Były ordynator dr Emil Jędrzejewski oskarża go o błędy medyczne, które doprowadziły do śmierci pacjentów – w tym o wykonanie tomografii na zwłokach. czy ta skandaliczna, pogrążająca rząd Donalda Tuska afera zostanie zmieciona pod dywan?
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Donald Tusk w panice? Karciana machina manipulacji rządu sypie się na naszych oczach!

opublikowano:
Rzecznik prezydenta ostro ocenił Donalda Tuska
Rzecznik prezydenta ostro ocenił Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Z jednej strony uprzywilejowane kasty polityków leczące się w VIP-owskich salonikach poza wszelką kolejnością, z drugiej – ojkofobia liberalnych elit, które w mediach publicznych próbują zrównać bohaterów Armii Krajowej z ukraińskimi zbrodniarzami. Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, w mocnych słowach demaskuje patologie obecnej władzy i przypomina, że Polska musi twardo walczyć o prawdę historyczną
Polska

Krowa zwiedzała miasto, policja skończyła spacer. Właściciel odpowie przed sądem WIDEO

opublikowano:
"Zobaczyła miasto i wróciła" – krowa zrobiła sobie poranny tour po Żurominie
"Zobaczyła miasto i wróciła" – krowa zrobiła sobie poranny tour po Żurominie (fot . Policja Mazowiecka)
Żuromin, 26 czerwca 2026 roku. Godzina 6:20. Dla jednych to pora na pierwszą kawę, dla innych – na pierwsze spojrzenie w lustro. Ale dla pewnej krowy z okolic Żuromina to był idealny moment, żeby… pójść na spacer. I to nie byle jaki – zwiedzanie miasta w ramach porannego treningu.
Polska

Wiadomości wPolsce24: Kacprzyk był nienasycony. Ujawniono jego zarobki w kolejnym szpitalu

opublikowano:
Dawid Kacprzyk - lekarz, którego doba miała bardzo wiele godzin
Dawid Kacprzyk - lekarz, którego doba miała bardzo wiele godzin (Fot. Wiadomości wPolsce24)
Afera Dawida Kacprzyka wchodzi na kolejny poziom. Okazuje się, że 29-letni radny KO i lekarz bez specjalizacji nie ograniczał się tylko do Szpitala Południowego.