Mężczyzna z rzeźnickim nożem za ladą Stokrotki w Warszawie. To nie był ekspedient

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do służb w poniedziałek o godz. 13:50. Według relacji świadków, którzy znajdowali się wówczas w sklepie Stokrotka, mężczyzna wszedł za ladę na stoisku z mięsem, skąd zabrał nóż. Następnie miał wykonywać nim niebezpieczne ruchy i nie chciał opuścić placówki.
Jego zachowanie wywołało niepokój wśród klientów i pracowników sklepu. Z przekazanych informacji wynika, że mężczyzna był silnie pobudzony. Nie wykluczono, że mógł znajdować się pod wpływem substancji niewiadomego pochodzenia. Na tym etapie nie jest to jednak przesądzone, a dokładne okoliczności zdarzenia będą dopiero ustalane.
Kilkudziesięciu policjantów na miejscu
Ze względu na potencjalne zagrożenie na ul. Pirenejską skierowano znaczne siły policji. W działaniach uczestniczyło około 15 policyjnych załóg, czyli kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Rejon sklepu został zabezpieczony, a placówka czasowo przestała przyjmować klientów. Policjanci musieli jednocześnie zadbać o bezpieczeństwo osób znajdujących się w pobliżu.
Funkcjonariusze rozpoczęli rozmowy z mężczyzną. Negocjacje trwały około godziny. Ostatecznie mężczyzna został obezwładniony. Następnie przekazano go zespołowi ratownictwa medycznego, który przewiózł go do szpitala. Policyjna akcja zakończyła się po godzinie 15.
Nikt nie został ranny
Choć sytuacja wyglądała bardzo poważnie, najważniejsze jest to, że zakończyła się bez obrażeń. Nikt z klientów ani pracowników sklepu nie został ranny. Obrażeń nie odnieśli również policjanci uczestniczący w interwencji.
Teraz śledczy i funkcjonariusze będą wyjaśniać dokładny przebieg zdarzenia. Chodzi między innymi o ustalenie, co działo się przed przyjazdem policji, dlaczego mężczyzna zachowywał się w ten sposób oraz czy znajdował się pod wpływem alkoholu lub innych substancji.
Do wyjaśnienia pozostaje również dokładny przebieg jego zachowania wewnątrz sklepu i to, czy swoim działaniem stwarzał bezpośrednie zagrożenie dla znajdujących się tam osób. Na razie wiadomo przede wszystkim to, że szybka reakcja świadków i zdecydowane działania policji pozwoliły opanować niebezpieczną sytuację, zanim doszło do tragedii.
źr. wPolsce24 za miejskireporter.pl











