ROZMOWA WIKŁY. „Miejsce Tuska jest na ławie oskarżonych”
Janusz Kowalski, dawniej poseł PiS, dziś niezrzeszony podkreślał, że sprawa Zondacrypto powinna zostać dokładnie wyjaśniona przez Sejm. W jego ocenie nie chodzi wyłącznie o kwestie związane z rynkiem kryptowalut, lecz również o sposób funkcjonowania instytucji państwowych oraz relacje przedstawicieli firmy z ludźmi związanymi z obozem władzy.
- Afera Zondakrypto to jest afera Amber Gold 2.0 Donalda Tuska – podkreślił Kowalski.
Jego zdaniem sprawa ma kilka wymiarów, w tym dotyczący przygotowywanych regulacji rynku kryptowalut.
- Ludzie Tuska, ta cała ekipa jest uwikłana w relacje z Zondakrypto – przekonywał.
Komisja śledcza jest niezbędna
Poseł przekonywał, że konieczne jest powołanie komisji śledczej, która miałaby zbadać relacje między przedstawicielami Zondy a osobami związanymi z administracją publiczną.
Kowalski wskazywał również na informacje dotyczące szkoleń organizowanych w instytucjach publicznych oraz na sprawę dowodów, które – według przedstawiciela prywatnej firmy cytowanego przez niego w rozmowie – miały nie zostać przyjęte przez prokuratora.
Polityk podkreślał, że właśnie dlatego potrzebne jest parlamentarne postępowanie wyjaśniające.
„Gdzie było Ministerstwo Finansów?”
Kowalski dowodził, że państwo powinno wcześniej reagować na problemy dotyczące działalności Zondy. Pytał m.in., gdzie w tej sprawie były Ministerstwo Finansów oraz służby.
- Gdzie było Ministerstwo Finansów? Dlaczego nie ostrzeżono Polaków? Gdzie były służby pana Siemoniaka? Gdzie były służby pana Kierwińskiego? – pytał polityk
Według jego relacji już w lipcu 2025 roku Zonda miała otrzymać informację, że nie uzyska określonego zezwolenia na dalsze funkcjonowanie na rynku kryptowalut w Estonii.
- Od tego czasu polskie służby powinny bić na alarm, informować- przekonywał gość telewizji wPolsce24.
Poseł mówił także o poprawkach zgłaszanych podczas prac nad ustawą dotyczącą kryptowalut. Jedna z nich miała dotyczyć stworzenia organu odwoławczego od decyzji Komisji Nadzoru Finansowego.
W jego ocenie takie rozwiązanie zwiększałoby ochronę firm działających na rynku przed decyzją o zamknięciu działalności bez odpowiedniej kontroli. Kowalski zarzucał przy tym większości rządzącej odrzucenie jego propozycji.
Władza zostanie rozliczona
W dalszej części rozmowy polityk przeszedł do szerszej oceny działań rządu Donalda Tuska. Jego zdaniem afera Zondy może być wykorzystywana jako element szerszego sporu politycznego.
Kowalski przedstawił również własną interpretację działań podejmowanych wobec Trybunału Konstytucyjnego i prezydenta. Twierdził, że obóz Donalda Tuska obawia się utraty władzy i ewentualnych konsekwencji prawnych po zmianie większości parlamentarnej.
- Donald Tusk dokonuje zamachu stanu – ocenił poseł. Jego zdaniem premier powinien w przyszłości stanąć przed Trybunałem Stanu.
Kowalski nie łagodził tonu także w końcowej części wywiadu. Wprost mówił o konieczności przyszłego rozliczenia przedstawicieli obecnego obozu władzy.
- Miejsce Donalda Tuska w mojej ocenie jest na ławie oskarżonych przed Trybunałem Stanu – powiedział.
Wśród polityków, których – jego zdaniem – należy rozliczyć, wymienił m.in. Donalda Tuska, Tomasza Siemoniaka, Marcina Kierwińskiego, Waldemara Żurka i Adama Bodnara.
Cała rozmowa w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24











