Pożar w polskiej fabryce dronów. Policja nie wyklucza podpalenia

WB Electronics, spółka wiodąca w Grupie WB, to największa prywatna firma zbrojeniowa w kraju. Projektuje i produkuje m.in. cyfrowe systemy dowodzenia, zautomatyzowane systemy kierowania ogniem czy środki łączności. Najbardziej znana jest jednak z produkcji zaawansowanych bezzałogowców, takich jak patrolowy FlyEye czy amunicja krążąca Warmate.
Gasiło go pięć zastępów
W nocy z 30 na 31 sierpnia w jej fabryce przy ul. Obuwniczej w Skarżysku-Kamiennej wybuchł pożar. Zgłoszenie wpłynęło kilkanaście minut po północy. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej, łącznie 25 strażaków.
Jak poinformował Interię rzecznik KP PSP w Skarżysku-Kamiennej mł. kpt. Rafał Maciejczak, akcja gaśnicza potrwała ok. dwóch godzin. W momencie wybuchu pożaru zakład był nieczynny, więc nie było konieczności ewakuacji pracowników. Strażacy odcięli prąd od budynku i ugasili pożar.
Ze względu na profil działalności tego zakładu strażacy sprawdzili zakład pod kątem skażenia chemicznego. Nie stwierdzili obecności żadnych niebezpiecznych substancji w powietrzu.
Policja nie wyklucza podpalenia
Po zakończeniu działań gaśniczych, pogorzelisko zostało przekazane policji. Nadkom. Anna Sławińska, rzecznik prasowa KPP w Skarżysku-Kamiennej poinformowała, że śledczy wykonują oględziny miejsca wypadku i prowadzą szerokie działania operacyjne zmierzające do ustalenia okoliczności i przyczyn tego zdarzenia.
Policja na razie nie zdradza swoich podejrzeń. Zapytana jednak wprost przez dziennikarzy Radia Kielce, Sławińska odpowiedziała, że policja nie wyklucza, że mogło dojść do podpalenia. Drony firmy WB były szeroko stosowane na Ukrainie.
źr. wPolsce24 za Interia, Defence24











