Polska

Influencerka chwaliła się w internecie hodowlą szczurów. Gryzonie opanowały całą kamienicę

opublikowano:
Influencerka chwaliła się w internecie hodowlą swoich szczurów. Gryzonie rozmnożyły się tak bardzo, że opanowały całą kamienicę.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  • Influencerka ze Szczecina próbowała zbudować popularność na TikToku, pokazując swoją pseudohodowlę szczurów.

  • Z dwóch sztuk w krótkim czasie zrobiły się setki gryzoni – szczury rozmnożyły się i opanowały całe mieszkanie w zabytkowej kamienicy należącej do STBS.

  • Widzowie zgłaszali sprawę do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, zaniepokojeni liczbą gryzoni i fatalnymi warunkami bytowymi.

  • Podczas interwencji służb odkryto zdewastowane mieszkanie pełne odpadów, odchodów i robactwa; wywieziono z niego aż dwie tony śmieci.

  • Odłowiono już ponad 300 szczurów, jednak TOZ ostrzega, że w lokalu i całym budynku może ich być znacznie więcej.

  • Gryzonie przedostawały się do innych mieszkań, powodując zniszczenia w ścianach i podłogach kamienicy.

  • Wobec skali zagrożenia sanitarnego rozważana jest deratyzacja całego budynku.

  • Sprawa trafiła do prokuratury, ale śledztwo umorzono; TOZ złożyło zażalenie na tę decyzję.

Jak informuje TVN 24, młoda kobieta mieszkała ze swoim ojcem w zabytkowej kamienicy w Szczecinie, w której lokale należą do Szczecińskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego (STBS).

Dziewczyna postanowiła zrobić karierę na TikToku poprzez pokazywanie swojej pseudohodowli szczurów. 

Urodziły się jej setki zwierząt 

Wszystko zaczęło się od zaledwie dwóch sztuk. Ponieważ te zwierzęta rozmnażają się bardzo szybko – pojedyncza szczurzyca może mieć od pięciu do siedmiu miotów rocznie i urodzić kilkadziesiąt szczurów - wkrótce były ich już setki. Z początkiem jesieni szczeciński oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zaczął otrzymywać zgłoszenia od jej widzów, których niepokoiła ogromna liczba zwierząt i warunki, w jakich influencerka je trzyma.

We wrześniu TOZ wysłał do jej mieszkania inspektorki, ale ponieważ nikogo nie zastały, więc zostawiły kartkę z prośbą o kontakt. Niedługo potem tiktokerka groziła podczas transmisji na żywo osobie, która złożyła na nią doniesienie. - Nie oddam szczurów. Możecie zapomnieć (…) Nie wpuszczę tych k**ew – mówiła.

Groziła także, że jeśli odbiorą jej szczury, zacznie rozmnażać psy.

Wszędzie śmieci, odchody, robaki

W październiku inspektorom TOZ udało się w końcu wejść do mieszkania, towarzyszyła im policja, inspekcja sanitarna, przedstawiciele STBS i Centrum Usług Społecznych. Zastali szokujący widok.

- Mieszkanie było kompletnie zdewastowane. Wszędzie były śmieci, odchody, robaki. Ściany i podłogi były zniszczone – relacjonuje Karolina Kulińska, prezes szczecińskiego TOZ. Brodząc w śmieciach, wolontariusze próbowali odłowić szczury, ale było to bardzo trudnym zadaniem. Musieli wrócić ponownie, wraz z firmą sprzątającą.

Właścicielka szczurów i jej ojciec utrudniali im interwencję.

Na miejsce wezwano też Sanepid. Oprócz szczurów i ich odchodów, pracownicy natknęli się także m.in. na zalegające worki z odzieżą, puszki i butelki, zniszczone sprzęty AGD i RTV czy porozbijane szkło. Podczas sprzątania mieszkania zebrano aż dwie tony odpadów. Grzegorz Bućko z szczecińskiego Sanepidu powiedział TVN 24, że na miejscu pozostawiono specjalne klatki do odłowu szczurów, które ukryły się w stropie lub pod podłogą mieszkania.

Przedostają się do innych pomieszczeń 

Obecnie mieszkanie to jest opuszczone. Przedstawiciele TOZ odwiedzili je wielokrotnie, by łapać szczury. Odłowiono ich już ponad 300. Ich liczba przerasta powoli możliwości wolontariuszy, którzy się nimi opiekują i szukają im nowych domów. A szczury nadal się rozmnażają. W poszukiwaniu pożywienia zaczęły przedostawać się do innych części budynku, w tym do mieszkań sąsiadów.

Potwierdziły to władze miasta. Sylwia Cyza-Słomska z biura prasowego Urzędu Miasta Szczecin nie chciała jednak powiedzieć, do ilu z 21 mieszkań w tej kamienicy dostały się szczury. Powiedziała tylko, że zwierzęta wyrządziły wiele szkód, jak dziury w ścianach i podłogach, ale nie zagraża to bezpieczeństwu budynku.

Uszkodzenia w części wspólnej zostały już naprawione przez firmę świadczącą usługi dla STBS. Kosztami tych napraw prawdopodobnie zostanie obciążony ojciec tiktokerki, który formalnie jest użytkownikiem tego lokalu. Miał przenieść się do mieszkania socjalnego, ale odmówił. Wszczęto już postępowanie egzekucyjne o przymusowe opróżnienie lokalu.

Nie ma innego wyjścia, trzeba je zabić 

TOZ początkowo chciał odłowić wszystkie szczury. Kulińska wyjaśniła, że szczury hodowlane traktują tak jak wszystkie inne zwierzęta. - Jak zachoruje nam świnka morska, to zabieramy ją do weterynarza, a nie zabijamy – wyjaśniła. Wygląda jednak na to, że wobec skali problemu konieczna będzie deratyzacja, czyli usunięcie ich przy pomocy trutki.

Ustawa o ochronie zwierząt umożliwia ich zabijanie w celu usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi i tych, które im bezpośrednio zagrażają, jeśli inny sposób usunięcia zagrożenia nie jest możliwy. - Zarządca budynku postanowił podjąć działania w zakresie pilnego i pełnego przeprowadzenia deratyzacji lokali oraz części wspólnychpowiedział dziennikarzom Grzegorz Bućko z szczecińskiego sanepidu, ale nie wiadomo jeszcze, kiedy zostanie przeprowadzona deratyzacja.

Nie nikomu robiła krzywdy

Obrońcy zwierząt uważają, że tiktokerka dopuściła się znęcania nad szczurami. Złożyli zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Szczecin-Śródmieście, jednak ta szybko umorzyła dochodzenie. Rzecznik prasowa Julia Szozda powiedziała TVN 24, że nie dopatrzyli się przestępstwa, bo po przesłuchaniu świadków ustalili, że wprawdzie z racji ilości szczurów ich właścicielka nie mogła zapewnić im odpowiedniej opieki, ale starała się opiekować szczurami w miarę swoich możliwości i posiadanej wiedzy. - Nie podejmowała żadnych działań, których zamiarem byłaby chęć wyrządzenia krzywdy gryzoniom -dodała.

TOZ uważa, że prokuratura przyjrzała się tej sprawie „po łebkach”, nie powołując nawet biegłego, i złożyło już zażalenie na decyzję prokuratury.

źr. wPolsce24 za TVN24

Polska

Burza w Sejmie. Czarzasty wyłącza ministrowi mikrofon! Klakierzy Tuska z wściekłością na prezydenta, Czarnek i Bogucki miażdżą narrację premiera

opublikowano:
Wiceprezes PiS, kandydat ugrupowania na premiera Przemysław Czarnek na sali obrad Sejmu, 13 bm. Posłowie w ostatnim dniu posiedzenia mają m.in. dokonać wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sejm ma też rozpatrzeć wniosek Rady Ministrów o wyrażenie zgody na przedłużenie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy państwowej z Republiką Białorusi. (sko) PAP/Radek Pietruszka
Wiceprezes PiS, kandydat ugrupowania na premiera Przemysław Czarnek na sali obrad Sejmu punktuje narrację obozu rządzącego o SAFE (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Jak można było się spodziewać, dzisiejsze posiedzenie Sejmu, choć miało dotyczyć innych kwestii, stało się areną wściekłych ataków posłów rządzącej koalicji 13 grudnia na prezydenta Karola Nawrockiego za jego zapowiedź weta w sprawie SAFE. W sukurs głowie państwa przyszli politycy PiS i szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
Polska

PILNE! Kaczyński odpala polityczną bombę: Konstytucja umiera?! Będą SĄDY SPECJALNE dla obecnej władzy!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Sejmie
Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Sejmie (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński nie gryzie się w język! W wystąpieniu podczas konferencji prasowej w Sejmie prezes PiS kreśli przerażającą wizję tego, do czego prowadzą rządy obecnej koalicji i zapowiedział, że być może trzeba będzie powołać specjalne sądy, by rozliczyć błędy obecnej władzy.
Polska

Były wicepremier zdradza kulisy gigantycznego przekrętu z SAFE i likwidacji CBA

opublikowano:
Tym razem Niemcy chcą nas podbić gospodarczo nie militarnie?
Tym razem Niemcy chcą nas podbić gospodarczo nie militarnie? (fot. Fratria)
Zaciąganie gigantycznych, niekorzystnych pożyczek bez zgody prezydenta, niszczenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, by ukryć wielomiliardowe wałki na zbrojeniówce, i brutalny zamach na Trybunał Konstytucyjny – tak w praktyce wyglądają rządy "Koalicji 13 grudnia". Wicepremier Jacek Sasin nie ma złudzeń: to realizacja agendy Berlina, a Polska ma zostać sprowadzona do roli europejskiego wasala.
Polska

Słowacki europoseł ostrzega Polaków: Unia Europejska chce narzucić nam „wielokulturowy horror”! Mocny apel o obronę suwerenności i złotego

opublikowano:
Słowacki poseł Milan Mazurek w rozmowie z Ryszardem Czarneckim na antenie telewizji wPolsce24
Słowacki poseł Milan Mazurek w rozmowie z Ryszardem Czarneckim (fot. wPolsce24)
W programie Ryszarda Czarneckiego „RH Plus” wystąpił słowacki eurodeputowany Milan Mazurek. Słowa polityka to dzwonek alarmowy dla Polski. Obnażają one totalitarne zapędy Komisji Europejskiej, która bezwzględnie karze Słowację za obronę tradycyjnej rodziny, ingeruje w demokratyczne wybory i dąży do zniszczenia katolickiej tożsamości naszych narodów.
Polska

Tak TVN kłamał o św. Janie Pawle II. Dokumenty pokazują zupełnie inny obraz działań kard. Karola Wojtyły

opublikowano:
jan paweł II rzepa
Dokumenty są bezsporne: św. Jan Paweł II nie krył nadużyć seksualnych w Kościele (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Wielki medialny atak na św. Jana Pawła II miał być „ostatecznym dowodem”, że jako metropolita krakowski tuszował przestępstwa księży. Reportaż TVN24 „Franciszkańska 3” oraz książka „Maxima culpa” sugerowały, że Karol Wojtyła wiedział o nadużyciach i nie reagował. Tymczasem ujawnione dokumenty archiwalne pokazują dokładnie odwrotny obraz wydarzeń.
Polska

Czarnek mocno w Lubartowie: „Nasze sprawy w naszych rękach, nie brukselskich”

opublikowano:
czarnek lubartów
Polskie sprawy w polskich rękach - mówił w Lubartowie Przemysław Czarnek (Fot. wPolsce24)
- Nikt nam nie będzie mówił, jak mamy żyć i meblować nasz dom – mówił podczas spotkania z mieszkańcami Lubartowa kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek.