„Kompromitacja”, „klęska”, „wtopa”. Dlaczego II tura wyborów w Polsce 2050 została unieważniona?

W poniedziałek w Polsce 2050 miał zostać rozstrzygnięty wyścig o schedę po Szymonie Hołowni. Do II tury wyborów na przewodniczącego partii przeszły minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Z przyczyn technicznych
Głosowanie trwało od godz. 16 do 22. Wyniki miały być znane tuż po zakończeniu głosowania. Tymczasem okazało się, że głosowanie zostało unieważnione z przyczyn technicznych.
"Z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 Szymona Hołowni w dniu 12 stycznia 2026 r. zostało unieważnione. Decyzję w tej sprawie podjęła Krajowa Komisja Wyborcza partii Polska 2050 Szymona Hołowni" – wyjaśniono w oficjalnym komunikacie.
Dodano, że "termin przeprowadzenia II tury wyborów na przewodniczącego partii wyznaczy niezwłocznie Rada Krajowa".
Problemy w I turze
Jak pisze niemiecko-szwajcarski portal Onet już w czasie I tury głosowania na nowego szefa Polski 2050 występowały błędy techniczne, takie jak brak możliwości oddania głosu oraz wysyłanie linków nieuprawnionym osobom.
- Te wybory powinny być unieważnione. Nieważne, że byłaby wtopa na cały kraj i wszyscy by się śmiali, że Polska 2050 nie potrafi przeprowadzić wyborów. Powinny być unieważnione i przeprowadzone jeszcze raz, aby nikt w przyszłości nie podważał wyniku - mówiła wtedy w rozmowie z Onetem „osoba funkcyjna”, jak to określono, z Polski 2050.
W pierwszej turze wyborów link do głosowania miały otrzymać osoby, które nie powinny głosować, maile z linkiem do głosowania zostały wysłane na adresy, na które nie powinny pójść. Część uprawnionych do głosowania nie otrzymała elektronicznego formularza do głosowania. W związku z tym 32 osoby złożyły protest wyborczy. Po weryfikacji miał być wysłany ok. godz. 14.
Na dodatek część osób została całkowicie wykluczona z wyborów za nieopłacone składki. W skali kraju mowa o ok. 100 członkach partii.
Wiele radości
Nieudane wybory w Polsce2050 wywołały lawinę komentarzy. "Pewnie nie byłoby to nawet w połowie tak śmieszne, gdyby Pl2050 nie miało w programie głosowania przez internet w wyborach powszechnych i referendach. Teraz wątpliwości okazały się uzasadnione ;)" - ironizował jeden z użytkowników platformy X.
"Wiele radości przynosi nam ta upadająca partia – a najlepsza wiadomość jest taka, że dzięki tej KLĘSCE ze zorganizowaniem głosowania online dla 500 osób nikt długo nie zaproponuje aby w taki sposób – podatny na fałszerstwa i ataki z zewnątrz – robić wybory powszechne" - dodał polityk PiS Paweł Jabłoński.
źr. wPolsce24 za Onet/X











