Polska

Hakerzy chcieli wywołać polsko-czeski konflikt! Zaatakowali polskie radio i opublikowali wstrząsający komunikat

opublikowano:
Flagi Polski i Czech na tle mężczyzny siedzącego przy komputerze
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Cyberatak na regionalną rozgłośnię radiową, sfabrykowane dokumenty rządowe, fałszywe profile dyplomatów oraz nagrania wygenerowane przez sztuczną inteligencję – to elementy zorganizowanej i skoordynowanej akcji dezinformacyjnej, której celem było wywołanie poważnych napięć na linii Warszawa-Praga.

16 sierpnia około godziny 17:00 doszło do udanego cyberataku na stronę internetową bydgoskiego Radia PiK. Sprawcy uzyskali nieautoryzowany dostęp do serwisu informacyjnego rozgłośni. Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej redaktor naczelny stacji Cezary Wojtczak, cyberprzestępcy włamali się do systemu po przejęciu hasła należącego do jednego z pracowników.

Po wejściu do systemu hakerzy opublikowali fałszywy artykuł o sensacyjnym tytule: 

„Czeskie media: Polska planuje zajęcie terytorium Czech – MSZ Republiki Czeskiej otrzymało dokument”.

Redakcja Radia PiK niezwłocznie usunęła kłamliwą publikację i poinformowała opinię publiczną o zaistniałym incydencie. Sprawą natychmiast zajęło się Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Wyrafinowany arsenał kłamstwa

Włamanie na stronę internetową rozgłośni radiowej było jedynie kulminacyjnym elementem szerszej i wcześniej przygotowanej operacji. Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy poinformowała, że fałszywe doniesienia dotyczące rzekomych zmian przebiegu polsko-czeskiej granicy pojawiały się w mediach społecznościowych jeszcze przed samym atakiem na Radio PiK.

Do uwiarygodnienia kłamstwa manipulatorzy wykorzystali niezwykle zaawansowany zestaw narzędzi. W sieci powstało fałszywe konto podszywające się pod ambasadora Czech w Polsce, Brzetysława Dancaka. Opublikowano na nim zdjęcie rzekomego, tajnego dokumentu pochodzącego z polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z którego treści wynikało, że Warszawa oficjalnie domaga się przyłączenia części czeskiego terytorium.

Błędy językowa w fałszywym piśmie

Analiza rzekomego pisma MSZ wykazała, że dokument okazał się fałszywy i najprawdopodobniej został wygenerowany przy użyciu AI. Jednym z kluczowych dowodów na to był rażący błąd językowy w ostatnim zdaniu pisma, w którym połączono ze sobą słowa z języka czeskiego i polskiego.

Fałszywy profil ambasadora rozpowszechniał również wygenerowany przez AI materiał wideo. Na nagraniu postać przedstawiona jako ambasador Dancak rzekomo wyrażała stanowczy sprzeciw wobec rzekomych polskich żądań terytorialnych.

Aby uwiarygodnić całą operację, sprawcy stworzyli też profile podszywające się pod podsekretarza stanu w polskim MSZ Artura Harazima. Na jednym z tych kont opublikowano rzekome „sprostowanie” sugerujące, że sporny teren ma powierzchnię 368,44 ha, a nie 638,44 ha. Działanie to wykorzystywało psychologiczny mechanizm odwróconego fact-checkingu. Polega on na pozorowaniu weryfikacji wcześniejszych doniesień, co buduje złudzenie, że informacja pochodzi z rzetelnego, sprawdzonego źródła.

Dlaczego akurat 368 hektarów? Historyczne tło sporu

Sfabrykowany wątek rzekomych roszczeń do 368 hektarów ziemi nie został wymyślony od zera. Twórcy kampanii dezinformacyjnej celowo użyli rzeczywistego, skomplikowanego historycznie tematu, aby nadać kłamstwu pozory prawdy i wywołać silne emocje.

Sprawa nawiązuje do realnego sporu o wytyczenie polsko-czechosłowackiej granicy po zakończeniu II wojny światowej. Polska zgłaszała wówczas pretensje m.in. do części Zaolzia (leżącego dziś w Czechach) oraz terenów Spiszu i Orawy (leżących obecnie na Słowacji). Ostatecznie pod naciskiem Józefa Stalina oba państwa zgodziły się na maksymalne uproszczenie i skrócenie linii granicznej.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Mówił, że aferę w Szpitalu Południowym ma „w d...”. Prokuratura wreszcie zajęła się Dawidem Kacprzykiem

opublikowano:
Dawid Kacprzyk
Dawid Kacprzyk ma usłyszeć zarzuty. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Prokuratura w końcu, kilka miesięcy po wybuchu afery z lekarzem-milionerem z KO, przeprowadziła czynności z Dawidem Kacprzykiem. Były radny KO miał usłyszeć zarzuty.
Polska

20 tys. zł za jedno nazwisko. Rolnik ma dość i oferuje fortunę za sprawcę sabotażu

opublikowano:
Rolnik jadący ciągnikiem
Rolnik cudem uniknął tragedii. (fot. pexels/ screen z Facebook/Spotted: Orońsko)
Niebezpieczny proceder podczas tegorocznych zbiorów kukurydzy miał miejsce pod Radomiem. W gminie Orońsko rolnik natrafił na celowo zamontowane metalowe kątowniki przytwierdzone drutem do łodyg roślin. Przed zniszczeniem maszyny wartej 2,5 miliona złotych oraz potencjalną tragedią uratował go jedynie wbudowany wykrywacz metalu.
Polska

Afera wokół Rzecznika Praw Dziecka. CBA weszło do biura Moniki Hornej-Cieślak

opublikowano:
Monika Horna-Cieślak
CBA w biurze Rzecznika Praw Dziecka. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W biurze Rzecznika Praw Dziecka pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Czynności prowadzone na polecenie polecenie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie mogą mieć związek z nadużyciem władzy przez Monikę Hornę-Cieślak wobec rodziców dzieci z warszawskiej BIałołęki.
Polska

Ciało 73-latki znalezione w domu! Trwa wielka obława za 49-letnim synem ofiary

opublikowano:
policjanci podczas obławy
Policja prowadzi obławę na 49-latka. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
W miejscowości Zagórze koło Chrzanowa doszło do tragicznego odkrycia. W jednym z domów jednorodzinnych znaleziono ciało 73-letniej kobiety z obrażeniami wskazującymi na zabójstwo. W powiecie chrzanowskim trwa obława na 49-letniego syna ofiary. Do akcji poderwano policyjny śmigłowiec z kamerą termowizyjną, drony oraz psy tropiące.
Polska

Plaga dzikich zwierząt zaleje polskie miasta? Groźne pasożyty na placach zabaw, a Sejm chce zakazać odstrzału!

opublikowano:
shutterstock_2726691555
W Sejmie ważą się losy kontrowersyjnego projektu zmian w prawie łowieckim, który pod płaszczykiem haseł ochrony przyrody może doprowadzić do paraliżu polskich miast i drastycznego spadku bezpieczeństwa obywateli. Polski Związek Łowiecki bije na alarm: forsowane ograniczenia uderzą nie tylko w myśliwych, ale przede wszystkim w zwykłych Polaków, ich dzieci i portfele podatników.
Polska

Rolnicy mówią „dość” wyższej akcyzie. Mają własny projekt i stawiają rządowi twarde ultimatum

opublikowano:
Dwa zielone ciągniki pracujące na polu — ilustracja artykułu o dopłatach do nawozów dla rolników.
(fot. pixabay)
Kolejna podwyżka podatku czy realna troska o zdrowie Polaków? Organizacje rolnicze sprzeciwiają się planowanemu przez rząd podniesieniu akcyzy na alkohol i składają w Sejmie własny projekt ustawy. Zamiast drenażu kieszeni konsumentów i uderzenia w polskie gorzelnie, domagają się obniżenia stawki o 10 proc. oraz natychmiastowego powrotu do prac nad ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Padły mocne pytania w stronę koalicji rządzącej i PSL-u.