Lewicowi, tęczowi terroryści zasiali grozę. Polacy w międzynarodowej siatce

Sprawa pożaru hali zbrojeniowej w czeskich Pardubicach przybiera coraz bardziej nieoczekiwany obrót. Jeszcze niedawno wiele wskazywało na możliwy wątek geopolityczny, tymczasem najnowsze ustalenia służb mówią o międzynarodowej siatce powiązanej ze środowiskami skrajnie ideologicznymi.
Przypomnijmy – funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Warszawie dwoje obywateli Polski: 23-letnią Aleksandrę Ż. i 22-letniego Filipa B. Oboje usłyszeli zarzuty pomocnictwa przy podpaleniu hali produkcyjnej w Pardubicach. Prokuratura podkreśla, że czyn miał charakter terrorystyczny i mógł zmierzać do zastraszenia oraz wywarcia wpływu na decyzje władz Czech. Młodym Polakom grozi do 15 lat więzienia. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.
Nowe zatrzymania w Czechach
Tymczasem czeska policja kontynuuje działania. Do sprawy zatrzymano już kolejne osoby – w tym czwartą podejrzaną, która decyzją sądu trafiła do aresztu. Wcześniej zatrzymano m.in. obywateli Czech, USA oraz osobę ujętą na Słowacji.
Z ustaleń śledczych wynika, że za atakiem może stać zorganizowana grupa. Według materiałów dowodowych, w tym zapisów monitoringu, w akcji mogło brać udział nawet dziewięć osób.
Ideologiczne tło i kontrowersyjna organizacja
Coraz więcej wskazuje na powiązania zatrzymanych ze środowiskami radykalnie propalestyńskimi. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje o związku części podejrzanych z grupą „Prague 4 Palestine Youth”, znaną z organizowania antyizraelskich akcji i protestów, a także z promocji ideologii gender. To właśnie w tym kontekście pojawia się wątek skrajnej ideologii jako możliwego motywu działania.
Do podpalenia przyznała się też organizacja określająca się jako „The Earthquake Faction”, która wskazywała na cele polityczne i sprzeciw wobec współpracy z izraelskim przemysłem zbrojeniowym.
Sama grupa związana z zatrzymanymi twierdzi jednak, że doszło do „polowania na czarownice” i zaprzecza ich udziałowi w ataku. W internecie apelują o uwolnienie swoich kolegów, ale wygląda na to, że śledczy dysponują mocnymi dowodami na udział zatrzymanych w podpaleniu.
Śledztwo o międzynarodowym zasięgu
Śledztwo ma szeroki, międzynarodowy charakter. Polskie ABW współpracuje z czeskimi służbami, a działania obejmują także inne kraje regionu. Jedna z zatrzymanych osób – obywatelka USA – została ujęta na Słowacji i czeka na ewentualne przekazanie stronie czeskiej.
W tle pojawiają się również alternatywne hipotezy. Służby nie wykluczają, że przyznanie się do ataku przez jedną z organizacji może być elementem tzw. operacji „fałszywej flagi”, mającej ukryć rzeczywistych sprawców.
Ogromne straty i pytania o bezpieczeństwo
Pożar z 20 marca zniszczył halę magazynową oraz poważnie uszkodził budynek administracyjny firmy zbrojeniowej współpracującej przy produkcji dronów. Straty liczone są w setkach milionów koron. Czeskie władze już apelują o zwiększenie zabezpieczeń w zakładach związanych z przemysłem obronnym. Sprawa pokazuje bowiem, że tego typu obiekty stają się celem nie tylko działań państwowych, ale także grup ideologicznych.
Jedno jest pewne – śledztwo dopiero się rozwija, a kolejne dni mogą przynieść następne, jeszcze bardziej zaskakujące ustalenia. Warto też zauważyć, że żadna "tęczowa" organizacja nie przetrwałaby 5 minut w kraju muzułmańskim, gdzie za podobne postulaty grozi kara śmierci. Trudno zatem nie postrzegać członków "Queer for Palestine" za "pożytecznych idiotów".
źr. wPolsce24 za abw.gov.pl/seznamzpravy.cz











