Święta w Polsce i Niemczech: ceny podobne, możliwości zakupowe zupełnie inne

Redakcja Deutsche Welle postanowiła sprawdzić, ile za produkty wielkanocne zapłacą konsumenci w Polsce i w Niemczech, zwłaszcza że inflacja znów przyspiesza – w Niemczech osiągnęła 2,7 proc., a w Polsce 3 proc. W obu krajach rosną ceny energii i żywności, co bezpośrednio uderza w domowe budżety. Jednak skutki tych podwyżek są zupełnie inne po obu stronach Odry.
Ceny podobne, a czasem niższe w Polsce
Porównanie zakupów w Lidlu pokazuje, że różnice w cenach wielu produktów są niewielkie – a czasem wręcz zaskakujące.
Przykładowo:
- jajka w Niemczech kosztowały 2,99 euro (12,81 zł), czyli niemal tyle samo co w Polsce (13,49 zł),
- masło: 1,19 euro (5,10 zł) w Niemczech wobec 5,99 zł w Polsce,
- mleko: 1,05 euro (4,50 zł) vs 2,85 zł,
- cukier: 0,99 euro (4,24 zł) vs 1,99 zł,
- olej: 1,59 euro (6,81 zł) vs 5,99 zł.
Z kolei niektóre produkty były wyraźnie tańsze w Polsce:
- cały kurczak: 10,94 euro (46,85 zł) w Niemczech vs 41,39 zł w Polsce,
- 200 gramów szynki wieprzowej: 2,49 euro (10,66 zł) vs 6,99 zł,
- warzywa, jak marchew czy por, również wypadały korzystniej w Polsce.
Są jednak też wyjątki – np. pomidorki koktajlowe w Polsce były znacznie droższe w przeliczeniu na kilogram.
Łącznie:
- koszyk w Niemczech: 38,84 euro (166,35 zł),
- koszyk w Polsce: 145,25 zł.
Różnica to zaledwie ok. 21 zł na korzyść Polski.
I tu kończy się „tania Polska”
Bo choć różnice cen są niewielkie, to różnice w dochodach – ogromne.
Minimalne wynagrodzenie:
- Polska: 4806 zł brutto,
- Niemcy: ok. 2400 euro (10 279,68 zł).
Oznacza to, że niemiecki pracownik zarabia ponad dwa razy więcej niż polski. W praktyce więc:
- Niemiec może kupić ponad dwa razy więcej takich samych produktów,
- Polak – mimo niższych cen – realnie może pozwolić sobie na znacznie mniej.
To właśnie siła nabywcza pokazuje prawdziwy obraz sytuacji. Koszyk może być w Polsce tańszy o kilkanaście złotych, ale dla przeciętnego Polaka jest on dużo większym obciążeniem niż dla Niemca.
Wnioski? Różnice są fundamentalne
Porównanie cen bez uwzględnienia zarobków prowadzi do mylących wniosków. Polska nie jest „tanim krajem” w sensie realnym – jest krajem o niższych dochodach, gdzie nawet zbliżone ceny oznaczają większe wyrzeczenia.
Dlatego choć na paragonie Polska wygląda korzystniej, w rzeczywistości przeciętny Niemiec żyje po prostu na wyraźnie wyższym poziomie. I to on może pozwolić sobie na spokojniejsze, mniej „oszczędne” święta.
źr. wPolsce24 za dw.com











