Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dziwne słowa Morawieckiego o partyjnych kolegach

opublikowano:
Powoływanie przez Mateusza Morawieckiego nowego stowarzyszenia ujawniły pewne podziały wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Były premier w rozmowie z Marcinem Wikłą odpowiada swoim partyjnym krytykom, apelując, by uderzyli się we własne piersi.

Morawiecki uderza w działaczy, którzy – jak twierdzi – mają „małe doświadczenie polityczne”, a mimo to rzucili się do gwałtownego krytykowania własnych rządów.

Zdaniem wiceprezesa PiS, to właśnie ataki z wewnątrz partii na politykę podatkową czy europejską oraz przebąkiwanie o "polexicie" okazały się dla ugrupowania śmiertelnie groźne. Morawiecki wskazuje, że niektórzy politycy PiS kłamali w sprawach polityki covidowej, wsparcia dla Ukrainy, Polskiego Ładu i Zielonego Ładu.

Były premier wprost nazywa postawę swoich partyjnych krytyków „obłędną ojkofobią” i obarcza ich winą za to, że mówiąc językiem oponentów, szeroko otworzyli wrota dla odpływu prawicowych wyborców do Konfederacji i Korony Polskiej.

Uderzenie w partyjnych kolegów

W najmocniejszych słowach wiceprezes PiS rozprawia się z partyjnymi intrygami, uderzając w wysoko postawionych działaczy z kierownictwa. Zarzuca im, że chcą zadowolić się poparciem rzędu 18-22%, aby zachować „partię ciasną, ale własną”, sformatowaną niczym prywatny „fundusz emerytalny” gwarantujący miejsca w Sejmie. Zaznacza przy tym dobitnie, że on sam nie poszedł do polityki po to, by tylko zasiadać w ławach poselskich, ale by poprawiać warunki życia Polaków.

Jednocześnie były szef rządu stanowczo staje w obronie własnej frakcji i dorobku swojego gabinetu. Definiuje wizję nowoczesnej prawicy, która oprócz „płuca tożsamościowego” (opartego na wierze i tradycji), musi posiadać silne „płuco aspiracyjne” i „rozwojowe”. Przekonuje, że to jego środowisko jest gwarantem wielkich inwestycji i programów bezpieczeństwa, które sprawiały, że Polacy bogacili się najszybciej w historii.

Morawiecki odrzuca oskarżenia o rozłam, tłumacząc, że osoby skupione wokół jego inicjatywy (wymieniani są m.in. Michał Dworczyk, Waldemar Buda, Krzysztof Szczucki i Paweł Jabłoński) nie budują nowej partii, lecz realizują wezwanie prezesa Kaczyńskiego do tworzenia nowych platform debaty. Zapowiada również, że nie dopuści w PiS do „rozdzielania włosa na czworo” i nawołuje krytyków do skupienia się na walce z rządem Donalda Tuska, dla którego jego środowisko ma zamiar stać się prawdziwym „nocnym koszmarem”.

Całość w materiale wideo.

źr. wPolsce24

Polska

Państwo z dykty uderzyło w ulubionego generała rządzącej koalicji. Nie poleciał na wakacje

opublikowano:
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce (Fot. Tygodnik Sieci)
Gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nie wyleciał dziś z Polski do Turcji, gdzie wybierał się z żoną na wakacje. Powód? Podczas kontroli granicznej na lotnisku w Pyrzowicach funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli w systemie aktualny wpis o zakazie opuszczania kraju. Co ciekawe, zakaz miał pochodzić jeszcze z wcześniejszego postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Polska

Tęczowy występ za publiczne pieniądze. Takie przedstawienie szykuje Muzeum Polin

opublikowano:
Muzeum POLIN promuje występ transartysty Simony Kasprowicz, który odbędzie się 9 września w Galerii Rotacyjnej.
Utrzymywane ze środków publicznych, jak i zagranicznych funduszy, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN reklamuje w swojej siedzibie występ transartysty znanego jako „Simona Kasprowicz”. To zresztą nie jedyne kontrowersje związane z tym miejscem w ostatnim czasie.
Polska

Marny debiut nowych warszawskich autobusów. Izraelskiej firmie wolno więcej niż podmiotom samorządowym

opublikowano:
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Nowe, hybrydowe autobusy tureckiej marki Otokar właśnie rozpoczęły regularne kursowanie po Warszawie. Miały być jednym z symboli nowego kontraktu stołecznego transportu z prywatnym przewoźnikiem Mobilis, który w całość należy do izraelskiej firmy przewozowej Egged. Zamiast bezproblemowego debiutu pojawiła się jednak seria usterek. Pierwszego dnia zgłoszono aż 14 problemów technicznych, a następnego kolejnych pięć. Część autobusów trzeba było wycofać z tras, a rozkład ratowały pojazdy Miejskich Zakładów Autobusowych i autobusy rezerwowe innych operatorów.
Polska

Minister rolnictwa miał grozić staroście zambrowskiej. Dziś uciekał przed pytaniami wPolsce24

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Stefan Krajewski miał grozić staroście zambrowskiej. Gdy dziennikarz telewizji wPolsce24 chciał zapytać go o tę sprawę, zaczął uciekać i obrażać naszą telewizję. Warto obejrzeć ten materiał.
Polska

Hit z TVP w likwidacji! Wszyscy politycy kłamią... chyba, że są z Koalicji Obywatelskiej: "Mówią szczerze i uczciwie"

opublikowano:
Dziennikarka TVP Info Magdalena Pernet stwierdziła, że młodzi posłowie Koalicji Obywatelskiej i politycy Polski 2050 należą do osób, które nie kłamią.
Magdalena Pernet (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
W państwowej stacji TVP kolejny raz doszło do kuriozalnego chwalenia polityków partii rządzącej przez tamtejszych dziennikarzy. Tym razem ciekawą osobistą refleksją podzieliła się Magdalena Pernet, która stwierdziła, że tylko posłowie Koalicji Obywatelskiej nie kłamią.
Polska

Łętowska i Kalisz załamują ręce, Tusk zniszczył Berka. "Pocałunek śmierci"

opublikowano:
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk, rekomendując Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zrobił mu krzywdę, z której ten może się już nie podnieść. I nie chodzi tu o kompetencje Berka. Chodzi o sposób, w jaki został wystawiony.